Sowiecka grabież polskich Kresów – kolejna migawka z dziejów Rzeczypospolitej

Zapraszamy do lektury kolejnego artykułu, który ukazuje się w ramach programu „Nieskończenie Niepodległa”.

II Rzeczpospolita padła pod cisami dwóch najeźdźców – hitlerowskich Niemiec i Związku Sowieckiego. Okupanci podzieli między siebie terytorium podbitego kraju zawierając 28 września 1939 r. pakt o granicach i przyjaźni będący przypieczętowaniem paktu Ribbentrop-Mołotow z 23 sierpnia tego roku. Śląsk, Wielkopolska, dawne województwo łódzkie z Łodzią, Pomorze, część Mazowsza z Ciechanowem oraz Suwalszczyzna zostały wcielone do Rzeszy. Na pozostałych terenach okupacji niemieckiej utworzono tzw. Generalne Gubernatorstwo, na czele którego stanął rezydujący na Wawelu Hans Frank. Skawa stała się rzeką graniczną, a Wadowice rozdzielono na dwie części – włączone do Rzeszy Wadowitz Ober Slesien i pozostałą na prawym brzegu resztę miasta. Rezydujący w klasztorze oo. karmelitów bosych „na Górce” Grenzschutz  patrolował tą nową, ustaloną wbrew prawu granicę.

Dalej na wschód, za granicą z 28 września rozciągała się okupacja sowiecka.

Obaj najeźdźcy tworzyli pozory legalizmu – utworzone dekretem Adolfa Hitlera z października 1939 r. Generalne Gubernatorstwo było „nową” jednostką administracyjną zależną od III Rzeszy. Pierwotnie plany niemieckie zakładały nawet utworzenie niewielkiego („szczątkowego”) państewka polskiego (tzw. Reststaat) – nie udało się to jednak ze względu na brak chętnych do współpracy polskich elit politycznych (Wincenty Witos zdecydowanie odrzucił ideę budowy „Polski” w oparciu o uciskane dotąd masy chłopskie). Budowie zależnego od III Rzeszy Reststaat sprzeciwił się ponadto drugi okupant – Związek Sowiecki.

Stalin także stworzył pozory legalizmu – w atmosferze terroru okupowane przez Armię Czerwoną Kresy – teraz jako Zachodnia Ukraina i Zachodnia Białoruś – zostały włączone w wyniku „wyborów” do Zgromadzeń Ludowych w granice Ukraińskiej i Białoruskiej Socjalistycznych Republik Sowieckich. O grabieży polskich Kresów traktuje artykuł, do lektury którego zapraszamy.

[Na zdjęciu deputowani do Zgromadzenia Ludowego Białorusi Zachodniej w Białymstoku, październik 1939 r.; Fot. NN, zbiory Ośrodka KARTA]

Muzeum Miejskie w programie „Nieskończenie Niepodległa”

Muzeum Miejskie w Wadowicach zaangażowało się w realizowany przez Ośrodek KARTA program „Nieskończenie Niepodległa”. W roku świętowania stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę prowadzona jest debata o 52 momentach decydujących o dziejach Rzeczypospolitej lat 1918 – 2018. Celem programu jest partnerskie współdziałanie środowisk lokalnych – współpracujące z Ośrodkiem KARTA instytucje i stowarzyszenia organizują różnego rodzaju działania regionalne – debaty, wystawy, spotkania, wydają publikacje. Twórcy programu proponują wspólną refleksję i debatę nad kondycją polskiej niepodległości, społeczeństwa i demokracji na przestrzeni ostatnich dziesięciu dekad.

Debata o najważniejszych wydarzeniach w dziejach Polski lat 1918 – 2018 odbywa się: w każdy piątek w dodatku do „Rzeczpospolitej” („Rzecz o historii”), w „Wiadomościach historycznych” Radia ZET o godz. 14:00 oraz w poranku „Nowy Dzień” w PolsatNews i Polsacie o godz. 07:10, w każdą sobotę w „Wiadomościach historycznych” Radia ZET o godz. 14:00, w każdą niedzielę na portalu histmag.org, a codziennie na stronie nieskonczenieniepodlegla.pl .

Muzeum Miejskie zaprasza do lektury wyjątkowego kalendarium dziejów Polski, które rozpoczyna się z chwilą wybuchu I wojny światowej i urzeczywistnieniem nadziei na odzyskanie niepodległości przez podzieloną dwa wieku wcześniej przez zaborców Rzeczypospolitą. Krótkie artykuły publikowane są na stronie rocznika „Wadoviana Przegląd historyczno-kulturalny”. Ukazały się już 22 teksty, opisujące historię naszego kraju w latach 1918 – 1939. Najnowszy artykuł pt. Sojusz okupantów poświęcony jest tragicznym wydarzeniom jesieni 1939 r., kiedy po klęsce w kampanii wrześniowej II Rzeczypospolita znalazła się pod okupacją dwóch totalitaryzmów – III Rzeszy i Związku Sowieckiego.

[Na zdjęciu: Spotkanie żołnierzy Wehrmachtu i Armii Czerwonej na Kresach Wschodnich II RP, wrzesień 1939 r., Fot. NN, zbiory Ośrodka KARTA; źródło nieskonczenieniepodlegla.pl ]

Sukces Niepodległościowej Nocy Muzeów!

Tegoroczna Noc Muzeów już za nami. W sobotni wieczór i noc 19 maja wadowickie Muzeum Miejskie odwiedziło prawie tysiąc osób – zarówno Wadowiczan jak i licznie odwiedzających w ostatnich dniach miasto turystów. Co podobało się najbardziej?

Tegoroczna Noc Muzeów na ul. Kościelnej 4 nawiązywała swoją tematyką do 100. rocznicy odzyskania niepodległości i odbyła się w klimacie radosnego świętowania tego wydarzenia. Pierwsze atrakcje czekały na uczestników już przed budynkiem – miłośnicy motoryzacji mogli zrobić sobie zdjęcie przy jednym z dwóch zabytkowych samochodów: Dodgu Brothers Touring 35 z 1917 r. oraz Fordzie A z 1928 r., o których ich właściciele opowiadali z wielką pasją. Przed muzeum swoje stanowisko zainstalowali rekonstruktorzy jednostek wojskowych z okresu I wojny światowej (56 pułk piechoty („Wadowickie Jacki”), szturmiacy c.k. Armii i Legiony Polskie) oraz lat międzywojnia (12 pułk piechoty i Przysposobienie Wojskowe Kobiet). Uczestnicy chętnie robili sobie z nimi zdjęcia, rozmawiali o ich pasji, a szczególne zainteresowanie rekonstruktorzy budzili na rynku, gdzie co jakiś czas pojawiały się ich kilkuosobowe „patrole”.

Wadowickiej Nocy Muzeów towarzyszyła akcja „100 zdjęć na 100-lecie Niepodległej”, której celem było przygotowanie minimum 100 fotografii dokumentujących współczesnych wadowiczan. Zdjęcia te, wraz z innymi artefaktami z tego dnia zostaną jesienią umieszczone w „kapsule czasu”, którą otworzą mieszkańcy miasta za równo sto lat…

Kolejne atrakcje czekały w samym budynku Muzeum Miejskiego. Wzorem lat ubiegłych można było bezpłatnie zwiedzić wystawę stałą „Wadowice – miasto, w którym wszystko się zaczęło”, której w tą wyjątkową noc towarzyszyły dodatkowe działania. Najmłodsi doskonale bawili się na warsztatach wykonując m.in. orły „3D”, a pozostali uczestnicy mieli okazję wyruszyć na grę miejską wadowickimi śladami niepodległości. Za rozwiązanie zadań czekały nagrody.

Dużym powodzeniem cieszył się przygotowany przez firmę Scherlock Wadowice i wolontariuszy Wadowickiego Centrum Kultury escape room rozwiązanie mrocznej zagadki osadzonej w realiach Wadowic lat 20. budziło dreszcz emocji.

Na każdego kto w sobotni wieczór przyszedł do muzeum z jakimś biało-czerwonym akcentem czekała słodka niespodzianka sponsorowana przez Galerię Cafe – skorzystało z niej ponad 100 osób.

Noc Muzeów w Muzeum Miejskim była kolejną odsłoną projektu „niepodległa”, realizowanego w ramach obchodów stulecia odzyskania niepodległości.

Już 19 maja kolejna Noc Muzeów ziemi wadowickiej

Rekonstrukcje historyczne, pokaz zabytkowych samochodów oraz bezpłatne zwiedzanie wystaw zaplanowano na tegoroczną Noc Muzeów w Wadowicach. Swoje podwoje otworzą także muzea i galerie w Andrychowie, Bachowicach, Lanckoronie, Stryszowie i Tomicach.

W sobotni wieczór i noc 19 maja muzea, galerie i izby regionalne ziemi wadowickiej wezmą udział w kolejnej Nocy Muzeów, jak co roku koordynowanej w powiecie przez Muzeum Miejskie. Na bezpłatne zwiedzanie ekspozycji i liczne dodatkowe atrakcje, w postaci warsztatów, pokazów i wykładów, zapraszają placówki w Wadowicach, Andrychowie, Lanckoronie, Stryszowie, Tomicach oraz, po raz pierwszy, Bachowicach.

Ekspozycje będzie można zwiedzać od godziny 18.00 aż do północy.

Co w programie Nocy Muzeów 2018?

Izba Regionalna Ziemi Andrychowskiej

Warsztaty tkackie „Od roślinki do sukienki Karolinki”: przędzenie na kołowrotku, tkanie na krosienkach i szycie na maszynie krawieckiej, druk na tkaninie. Ponadto pokaz dawnych urządzeń-eksponatów z Izby Regionalnej – „Wyszło z użycia za naszego życia”.

Muzeum Regionalne w Bachowicach

Wystawa upamiętniająca trzech wyjątkowych bachowiczan: ks. Prałata Franciszka Gołbę, dr. Franciszka Stefczyka i karmelitę bosego Ojca Rudolfa Warzechę.

Izba Muzealna w Lanckoronie

Wystawa „Twierdza Konfederacka w Lanckoronie, jej ewolucja i znaczenie” oraz spotkania tematyczne poświęcone przebiegowi konfederacji barskiej w okolicach Lanckorony i obchodom 250-lecia Konfederacji Barskiej.

Muzeum – Dwór w Stryszowie

Wystawa „Wnętrza dworu polskiego w wieku XIX” oraz ekspozycja czasowa „Pod Twoją obronę” – rzeźba i malarstwo na szkle Zdzisława Słoniny”.

Galeria Sztuki „Bałysówka” w Tomicach

Wystawa zbiorowa: „Wiatrem Malowane. Malarstwo, rzeźba, ceramika”. Ponadto „Zabawy rysunkowe” dla dzieci.

Izba Regionalna w Tomicach

Wystawa pamiątek związanych z życiem w regionie: mebli i wyposażenia gospodarstwa domowego, maszyn do szycia, zegarów, narzędzi rzemieślniczych i rolniczych, rzeźb, obrazów, książek i gazet.

Wadowice

Muzeum Dom Rodzinny Ojca Świętego Jana Pawła II

Wejścia do muzeum odbywać się będą według kolejności przybycia, w 25-osobowych grupach wchodzących co 15 minut. Każdy z gości otrzyma pamiątkową wejściówkę. Pierwsze wejście o godz. 19.00, ostatnie o 22.45.

„Czytelnia Mieszczańska” – Towarzystwo Miłośników Ziemi Wadowickiej

Wystawa biograficzna: „Dr Józef Sołtysik – lekarz pokoleń”.

Muzeum Miejskie – Niepodległościowa Noc Muzeów

Tegoroczna Noc Muzeum na Kościelnej 4 odbywać się będzie w klimacie świętowania 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. O wydarzeniach sprzed wieku przypomną rekonstruktorzy jednostek wojskowych walczących w I wojnie światowej, którzy zaprezentują umundurowanie, ekwipunek i broń. Przed budynkiem muzeum staną zabytkowe samochody z epoki, m.in. Dodge Brothers Touring 35 z 1917 r. Z okazji akcji „100 zdjęć na 100-lecie Niepodległej”, która ma dokumentować współczesność Wadowic dla przyszłych pokoleń, miłośnicy fotografii będą mogli skorzystać z fotobudki i zrobić sobie zdjęcie w monidle.

Zwiedzaniu wystawy stałej „Wadowice – miasto, w którym wszystko się zaczęło” towarzyszyć będzie gra miejska „Wadowickie drogi do niepodległości” i escape room przygotowany przez firmę Scherlock Wadowice i wolontariuszy Wadowickiego Centrum Kultury.

Na każdego kto przyjdzie z jakimś biało-czerwonym akcentem będzie czekać niespodzianka…

Noc Muzeów w Muzeum Miejskim to jednocześnie kolejna odsłona projektu „niepodległa”, realizowanego w ramach obchodów stulecia odzyskania niepodległości.

Akcji Nocy Muzeów ziemi wadowickiej, wzorem lat ubiegłych, patronuje Starostwo Powiatowe w Wadowicach.

(Marcin Witkowski)

Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej

Obchodzony 13 kwietnia Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej został uchwalony jako święto przez Sejm w listopadzie 2007 roku „w hołdzie Ofiarom Zbrodni Katyńskiej oraz dla uczczenia pamięci wszystkich wymordowanych przez NKWD na mocy decyzji naczelnych władz Związku Sowieckiego z 5 marca 1940 r.” W tym szczególnym dniu pamięci warto przypomnieć o okolicznościach tej komunistycznej zbrodni i przywołać jej wadowicki wątek.

„Zbrodnia katyńska”

Po agresji dokonanej przez ZSRS 17 września 1939 r. w sowieckiej niewoli znalazło się blisko ćwierć miliona polskich oficerów i żołnierzy. Jesienią działania organów bezpieczeństwa Związku Sowieckiego doprowadziły do aresztowania kolejnych blisko 19 tysięcy obywateli II RP. W centrali NKWD powołano specjalny Zarząd do Spraw Jeńców Wojennych i utworzono sieć obozów rozdzielczych i specjalnych. 2 października podjęto decyzję aby część szeregowych żołnierzy armii polskiej przekazać Niemcom, a oficerów umieścić w trzech obozach specjalnych – Starobielsku (generałowie i oficerowie WP), Ostaszkowie (głównie oficerowie WP) oraz Kozielsku (policjanci, żandarmi, żołnierze KOP, funkcjonariusze SG i SW). Równolegle trwały dalsze aresztowania na tzw. Zachodniej Ukrainie i Zachodniej Białorusi, w wyniku których, po starannej selekcji, do wspomnianych trzech obozów kierowano kolejnych więźniów. Obozy jenieckie znajdowały się również m.in. w Griazowcu, Juchnowie, Jużu, Kozielszczynie, Putywlu, Orankach i Zaonikijewie. Polacy byli także przetrzymywani w więzieniach w Baranowiczach, Brześciu, Lwowie, Łucku, Stanisławowie i Tarnopolu. Wśród jeńców pracowały specjalne grupy śledcze NKWD, których celem było wyselekcjonowanie oficerów szczególnie niebezpiecznych dla systemu komunistycznego (funkcjonariusze wywiadu, kontrwywiadu, policji) oraz wojskowych podatnych na sowiecką propagandę.

Decyzja o wymordowaniu „w trybie specjalnym” 14.700 oficerów znajdujących się w Starobielsku, Kozielsku i Ostaszkowie oraz 11.000 Polaków osadzonych w różnych więzieniach na dawnych kresach II Rzeczypospolitej zapadła 5 marca 1940 r. Na odnośnym dokumencie Biura Politycznego KC WKP(b) podpisali Józef Stalin, Kliment Woroszyłow, Wiaczesław Mołotow i Anastas Mikojan.

Jeńcy z Kozielska zostali przewiezieni do stacji kolejowej Gniezdowo, a stamtąd do lasu katyńskiego, gdzie między 3 kwietnia a 12 maja 1940 r. funkcjonariusze smoleńskiej NKWD mordowali jeńców strzałem w tył głowy. Od 5 kwietnia wywożeni byli jeńcy ze Starobielska. Oficerów rozstrzeliwano w piwnicach siedziby NKWD w Charkowie, a ich zwłoki chowano w lasach w Piatichatkach. Ostatnich egzekucji w Charkowie dokonano 12 maja. Z kolei obóz w Ostaszkowie „rozładowywano” od 4 kwietnia do 13 maja – egzekucji dokonywano w Kalininie ((Twerze), w siedzibie tamtejszej NKWD a pomordowanych chowano w Miednoje. Między 3 kwietnia a 19 maja zamordowano łącznie 21.857 osób – 4.421 jeńców z Kozielska, 3.820 ze Starobielska i 6.311 z Ostaszkowa oraz 7.305 Polaków z więzień na tzw. Zachodniej Ukrainie i Zachodniej Białorusi. W całej operacji brało udział blisko 2.000 funkcjonariuszy NKWD.

Zbrodnię oficjalnie ujawnili Niemcy wiosną 1943 r. („oficjalnie”, gdyż o mordzie wiedzieli jeż wcześniej polscy robotnicy przymusowi pracujący w tym rejonie w niemieckim pociągu remontowym „München” oraz stacjonujący w okolicach Katynia żołnierze Wehrmachtu). Sowiecką egzekucję polskich jeńców Niemcy wykorzystali propagandowo sprowadzając do lasu katyńskiego komisję międzynarodową oraz prowadząc prace ekshumacyjne. Do czerwca 1943 r. ekshumowano ponad 4.000 zwłok.

Po zajęciu rejonu Smoleńska przez Armię Czerwoną badania przeprowadziła specjalna Komisja NKWD. „Dowiedziono” wówczas, że polscy jeńcy żyli jeszcze w 1941 r., a w zbiorowych mogiłach „odnaleziono” także więźniów z obozów hitlerowskich. Ustalenia komisji Burdenki były oficjalną wersją dotyczącą Katynia lansowaną przez ZSRS aż do końca lat 80. minionego wieku. Dopiero Michaił Gorbaczow przyznał, że zbrodni dokonało NKWD.

Wadowiczanie – ofiary „zbrodni katyńskiej”

Temat wadowiczan (zarówno mieszkańców miasta jak i powiatu) oraz osób z Wadowicami związanych – ofiar „zbrodni katyńskiej” – najobszerniej i najdokładniej jak dotąd zbadał Michał Siwiec-Cielebon. W swojej pracy „Vinctis non victis. Pokonanym nie zwyciężonym. Wadowicka Lista Katyńska” (Wadowice 2010) zebrał dane o 250 oficerach WP, policjantach (także policji Województwa Śląskiego) oraz funkcjonariuszach Straży Granicznej i Straży Więziennej, którzy zostali zamordowani przez NKWD w Katyniu, Charkowie i Kalininie oraz więzieniach sowieckich na Ukrainie i Białorusi. W tym miejscu warto wspomnieć choć kilka nazwisk.

Wśród oficerów Wojska Polskiego zamordowanych w kwietniu i maju 1940 roku znaleźli się m.in.:

tytularny gen. bryg. st. sp. Szymon Kurz, pierwszy kwatermistrz 12 pułku piechoty w Wadowicach (1868 – 1940, Ukraina),

ppłk piech. st. sp. Aleksander Powroźnicki (1878 – 1940, Ukraina), zastępca d-cy 12 pułku piechoty,

ppłk. piech. Stefan Rychalski (1891 – 1940, Katyń), d-ca I baonu 12 pułku piechoty,

ppłk. piech. Jan Świątecki (1894 – 1940, Starobielsk), zastępca d-cy 12 pułku piechoty,

ppłk. piech. st. sp. Władysław Tobiasiewicz (1886 – 1940, Ukraina), d-ca 1 kompanii marszowej Pułku Ziemi Wadowickiej podczas wojny polsko-ukraińskiej,

mjr Kazimierz Mroziński (Pukło) (1898 – 1940, Charków),

mjr Józef Palusiński (1896 – 1940, Charków),

mjr dyp. piech. Zbigniew Wiącek (1896 – 1940, Katyń), d-ca II baonu 12 pułku piechoty,

kpt. piech. Józef Sordyl (1898 – 1940, Starobielsk), oficer 12 pułku piechoty,

kpt. adm. Jan Tomczyński (1896 – 1940, Charków), d-ca kompanii i kompanii ckm 12 pułku piechoty,

kpt. piech. Józef Urbanik (1896 – 940, Katyń), d-ca kompanii 12 pułku piechoty,

kpt. sap. Feliks Zachariasiewicz (1902 – 1940, Katyń), oficer 12 pułku piechoty,

por. piech. rez. Emil Stach (1897 – 1940, Charków), oficer prowiantowy 12 pułku piechoty,

ppor. piech. rez. Marian Szczerba (1909 – 1940, Katyń), d-ca plutonu łączności 12 pułku piechoty,

ppor. piech. rez. Rudolf Żeliński (Zdechlichowski) (1906 – 1940, Katyń), oficer 12 pułku piechoty,

Z innych formacji na liście katyńskiej znaleźli się m.in.:

przodownik Policji Państwowej Michał Drożdż (1890 – 1940, Kalinin), komendant posterunku w Wadowicach,

starszy przodownik Policji Państwowej Karol Kremer (1884 – 1940, Kalinin), kierownik kancelarii Komendy Powiatowej Policji Państwowej w Wadowicach

komisarz Straży Granicznej Karol Mutka (1898 – 1940, Kalinin),

strażnik Straży Więziennej Józef Płonka (1900 – 1940, Kalinin).

Ofiary „zbrodni katyńskiej” zostały w Wadowicach uhonorowane pomnikiem według projektu Marka Brzeźniaka, wykonanym przez Michała Batkowskiego na Placu Solidarności. W kwietniu 2010 r. pomnik uroczyście odsłonili krewni ofiary zbrodni.

(Marcin Witkowski)

Wiosna w Muzeum Miejskim – na ludowo

               

Kwiecień w Muzeum Miejskim upłynie w klimacie regionalnej tradycji i folkloru Podbeskidzia. Gościem „Wadowickich Spotkań z historią” będą rekonstruktorki stroju ludowego z Jaroszowic a na Kościelnej swoje prace zaprezentuje Kazimierz Paździora, rzeźbiarz z Tomic.

Kolejne spotkanie z cyklu „Wadowickich Spotkań z historią” zatytułowane „Historia nicią pisana” odbędzie się w czwartek, 12 kwietnia w sali kameralnej Wadowickiego Centrum Kultury o godzinie 17.00. Panie ze Stowarzyszenia Rozwoju Wsi „Pod Jaroszowicką Górą” opowiedzą o perypetiach związanych z rekonstrukcją ubioru, którego inspiracją było odnalezione w domowym archiwum zdjęcie jaroszowickiej rodziny. W rozmowie z prowadzącym spotkanie dr. Konradem Meusem, historykiem i wykładowcą z Uniwersytetu Pedagogicznego im. KEN w Krakowie, opowiedzą o roli i znaczeniu stroju dla utrzymania lokalnej tożsamości kulturowej i narodowej. Smaczną atrakcją będzie przygotowany przez Jaroszowianki poczęstunek.

Z kolei w niedzielę, 15 kwietnia w sali ekspozycyjnej Muzeum Miejskiego na ul. Kościelnej o godzinie 16.00 odbędzie się wernisaż wystawy rzeźb Kazimierza Paździory, artysty-amatora z Tomic. Na ekspozycji zaprezentowanych zostanie ponad 40 prac z bogatego zbioru, który rzeźbiarz tworzy już od blisko 50 lat. Znaczna część rzeźb pokazuje codzienne życie na wsi, pracę w gospodarstwie, na polu, charakterystyczne dla wsi postacie. Wśród prac są także świątki – figurki sakralne przedstawiające Matkę Boską, Chrystusa i świętych. Rzeźby zachowały w większości surowy charakter i tylko nieliczne są polichromowane. Za swoją twórczość Kazimierz Paździora został wyróżniony m.in. w Otwartym Przeglądzie Plastycznym w 2000 r. oraz konkursie „Współczesna Rzeźba Nadskawia” w 2004 r. Jego prace prezentowane były podczas wystaw zbiorowych „Wadowickiego Śrdowiska Artystycznego” w 2005 i 2010 r.

Wystawa będzie prezentowana w Muzeum Miejskim do 14 maja 2018 r.

12 kwietnia 2018 r., godz. 17.00 – „Historia nicią pisana” (sala kameralna, Wadowickie Centrum Kultury)

15 kwietnia – 14 maja 2018 r. – wystawa rzeźb Kazimierza Paździory (Muzeum Miejskie)

Józef Piłsudski w Wadowicach – wykład dr. Andrzeja Małysy

O przemarszu I Brygady Legionów Polskich Józefa Piłsudskiego przez Wadowice w 1915 r. opowie historyk, dr Andrzej Małysa, który będzie gościem Muzeum Miejskiego w marcowych „Wadowickich Spotkaniach z historią”.

Spotkanie z dr. Andrzejem Małysą odbędzie się we wtorek, 13 marca w muzeum na ul. Kościelnej 4 o godzinie 17.00. Jest to jedno z działań w ramach obchodów stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

Wykład zatytułowany „Legioniści Józefa Piłsudskiego na Ziemi Wadowickiej w 1915 r.” poświęcony będzie mniej znanej karcie z historii Wadowic, jakim był przemarsz przez miasto legionistów I Brygady. Jednostka ta, dowodzona przez brygadiera Józefa Piłsudskiego, została sformowana w grudniu 1914 r. Jeszcze w tym samym miesiącu legioniści wzięli udział w krwawym boju pod Łowczówkiem, gdzie, broniąc zaciekle powierzonych im pozycji, ponieśli duże straty. Dowództwo austriackie podjęło decyzję o wycofaniu Brygady na kilkutygodniowy odpoczynek. W drugiej połowie stycznia 1915 r., na trasie przemarszu legionistów na leża zimowe w Kętach znalazły się Wadowice i inne miejscowości powiatu wadowickiego, m in.: Chocznia, Inwałd i Andrychów.

Dr Andrzej Małysa, historyk, adiunkt muzealny w Muzeum im. Aleksandra Kłosińskiego w Kętach, jest autorem ponad 50 artykułów poświęconych historii Kęt oraz biografii dwóch wybitnych wojskowych – generała Antoniego Giełguda (Generał Antoni Giełgud (1792-1831). Działalność wojskowa (wyd. 2016) oraz płk. Stanisława Królickiego (Pułkownik Stanisław Królicki. Żołnierz czterech wojen (wyd. 2018)).

Serdecznie zapraszamy!

Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Niezłomnych

          

Po raz kolejny obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Ustanowione przez sejm w 2011 r. święto upamiętnia wszystkich żołnierzy antykomunistycznego podziemia, którzy podjęli nierówną walkę z komunistycznym reżimem.

Wobec postępów ofensywy sowieckiej, która ruszyła znad Wisły, 19 stycznia 1945 r. dowódca Armii Krajowej gen. Leopold Okulicki „Niedźwiadek” wydał rozkaz rozwiązujący AK. Pisał w nim, że zajęcie okupowanych dotąd przez hitlerowskie Niemcy terenów Rzeczypospolitej przez Armię Czerwoną nie jest zwycięstwem [- -] słusznej sprawy, o którą walczymy od 1939 r. W rzeczywistości, mimo stwarzanych pozorów wolności, oznacza to zmianę jednej okupacji na drugą bardziej niebezpieczną, bo przeprowadzoną pod przykrywką Tymczasowego Rządu Lubelskiego, bezwolnego narzędzia w rękach sowieckich. […] Walki z sowietami nie chcemy prowadzić, ale nigdy nie zgodzimy się na inne życie, jak tylko w całkowicie suwerennym, niepodległym i sprawiedliwie urządzonym społecznie Państwie Polskim. Obecne zwycięstwo sowieckie nie kończy wojny. Nie wolno nam ani na chwilę tracić wiary, że wojna ta skończyć się może jedynie zwycięstwem słusznej Sprawy, triumfem dobra nad złem, wolności nad niewolnictwem. [- -] Daję Wam ostatni rozkaz. Dalszą swą pracę i działalność prowadźcie w duchu odzyskania pełnej niepodległości Państwa i ochrony ludności polskiej przed zagładą. Starajcie się być przewodnikami Narodu i realizatorami niepodległego Państwa Polskiego. W tym działaniu każdy z Was musi być sobie dowódcą.

W Polsce szalał stalinowski terror. Z pomocą NKWD rozbudowywano struktury Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, do walki z przeciwnikami komunistycznego reżimu rzucono dziesiątki tysięcy żołnierzy Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego (KBW), Ludowego Wojska Polskiego, funkcjonariuszy MO i otoczonej złą sławą Informacji Wojskowej. Ostrze brutalnego terroru wymierzone zostało przede wszystkim w poakowskie podziemie i opozycję polityczną. Sam gen. Okulicki został aresztowany i wywieziony do Moskwy, gdzie został skazany w tzw. „procesie szesnastu”. W kraju Wojskowe Sądy Rejonowe (WSR) szafowały wyroki śmierci i kary wieloletniego więzienia wobec żołnierzy AK, którzy przed procesem przechodzili gehennę przesłuchań w kazamatach UB.

Przeciw potędze totalitarnego państwa stanęło kilkadziesiąt tysięcy pozostających w konspiracji żołnierzy antykomunistycznego podziemia, którzy nie ujawnili się w ramach „amnestii” w sierpniu 1945 r. Partyzantka niepodległościowa organizowana była w różnych częściach kraju i pod różnymi nazwami. Podziemie kierowało swoje akcje przeciwko działaczom PPR, funkcjonariuszom MO i UB. Przeprowadzano ataki na więzienia (m.in. rozbito więzienia w Kielcach i św. Michała w Krakowie) oraz transporty więźniarskie.

Organizacją o charakterze koordynującym działania przeciwko komunistom było Zrzeszenie WiN („Wolność i Niezawisłość”). Na Lubelszczyźnie dowódcą „WiN” był mjr Marian Bernaciak „Orlik”, którego podkomendni odnieśli zwycięstwo w jednej z największych bitew zbrojnego podziemia antykomunistycznego stoczonej z przeważającymi siłami NKWD, UB, KBW i MO w Lesie Stockim (24 maja 1945 r.). W Łódzkiem „Konspiracyjne Wojsko Polskie” zorganizował kpt. Stanisław Sojczyński „Warszyc”. Jedną z najbardziej spektakularnych akcji jego oddziałów było zajęcie Radomska w nocy z 19 na 20 kwietnia 1946 r., rozbicie tamtejszego więzienia PUBP i wzięcie jeńców – żołnierzy sowieckich. Kpt. Sojczyński został skazany w procesie przed WSR w Łodzi na karę śmierci, którą wykonano 19 lutego 1947 r. – trzy dni przed ogłoszeniem amnestii.

Na Białostocczyźnie z reżimem walczyła Armia Krajowa Obywatelska – partyzantką kierował tam legendarny mjr Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka” – skazany na ośmiokrotną karę śmierci w pokazowym procesie w 1950 r. i stracony w więzieniu mokotowskim w lutym 1951 r. W latach 1945-1948 w różnych rejonach kraju powstawały jednostki partyzanckie w ramach Ruchu Oporu Armii Krajowej (ROAK). Na Lubelszczyźnie w strukturach ROAK walczyły oddziały dowodzone przez mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zaporę”, skazanego w procesie pokazowym i straconego w więzieniu na Mokotowie w marcu 1949 r. Na Śląsku Cieszyńskim dowódcą oddziałów leśnych NSZ był kpt. Henryk Flame „Bartek” – wśród ponad 300 akcji dokonanych przez partyzantów „Bartka” najbardziej spektakularną było zajęcie Wisły i dwugodzinna defilada w tej uzdrowiskowej miejscowości (3 maja 1946 r.). Kpt. Flame, mimo ujawnienia się na mocy amnestii, został skrytobójczo zamordowany. Od 1946 r. na terenie Małopolski zachodniej działała organizacja założona przez płk. Aleksandra Delmana „Dziadka” pod nazwą Armia Polska w Kraju (APwK). Jedną z najsilniejszych jednostek partyzanckich, operujących na Podhalu, formalnie podporządkowanych APwK, był oddział por. Józefa Kurasia „Ognia”. Jeden z najbardziej kontrowersyjnych żołnierzy podziemia zmarł w wyniku odniesionych ran podczas obławy w okolicach Nowego Targu w lutym 1947 r. kiedy próbował popełnić samobójstwo.

Antykomunistyczne podziemie było aktywne także na terenie powiatu wadowickiego. Armii Polskiej w Kraju podporządkowany był oddział „Burza” por. (kpt.) Mieczysława Wądolnego „Mściciela” (na zdjęciu) (popełnił samobójstwo podczas obławy zorganizowanej na niego w Łękawicy w styczniu 1947 r.). Działały tu struktury Narodowej Organizacji Wojskowej (NOW), Narodowego Zjednoczenia Wojskowego (NZW) i WiN. Wśród „wadowickich niezłomnych” byli m.in. stracony w katowickim więzieniu w kwietniu 1952 r. mjr Jan Kęsek „Mieczysław” (na zdjęciu), zamordowany na moście na Skawie przez funkcjonariuszy wadowickiego PUBP w czerwcu 1947 r. kpt. Feliks Kwarciak „Staszek” czy zamordowany w roku 1955 organizator Grupy Operacyjnej AK „Zorza”  Jan Sałapatek „Orzeł”. (na zdjęciu).

Na zdjęciach (od lewej):

mjr Jan Franciszek Kęsek ps. „Mieczysław” (Muzeum Miejskie w Wadowicach)

Jan Sałapatek ps. „Orzeł” (źródło: www.wMeritum.pl)

por. / kpt. Mieczysław Wądolny ps. „Granit”, „Mściciel” (źródło: www.solidarni.waw.pl)

Już jest! Nowy, jubileuszowy numer ”Wadovianów”

Ukazał się kolejny, jubileuszowy numer rocznika ”Wadoviana. Przegląd historyczno-kulturalny”. Promocji pisma towarzyszyć będzie wykład historyka z Uniwersytetu Karola w Pradze.

Redakcja ”Wadovianów” zaprasza na spotkanie promujące najnowszy numer pisma, które odbędzie się w czwartek, 1 lutego 2018 r. w sali kameralnej Wadowickiego Centrum Kultury o godzinie 18.00. Wykład towarzyszący spotkaniu wygłosi historyk, dr Torsten Lorenz z Uniwersytetu Karola w Pradze, członek Rady Naukowej rocznika. Tematem jego wystąpienia będzie historia wadowickiej i galicyjskiej spółdzielczości.

Tematyka jubileuszowego, dwudziestego numeru ”Wadovianów” wzorem lat ubiegłych jest bardzo różnorodna i obejmującej szerokie spektrum zagadnień. Wśród tekstów recenzowanych na szczególną uwagę zasługuje artykuł prof. Ihora Sribnyaka z uniwersytetu w Kijowie, który podjął zapoczątkowany rok wcześniej przez Wiktora Węglewicza bardzo mały znany temat wadowickiego obozu dla internowanych Ukraińców (1921 r.). Na kartach rocznika Czytelnik znajdzie także ciekawą historię powojennego Andrychowa, opowieść o niezwykłych losach zwykłych Wadowiczan i propozycję na spacer po mieście szlakiem I wojny światowej. Postać zmarłego w 2017 r. prof. Janusza Kotlarczyka, autora licznych artykułów na łamach ”Wadovianów” i przyjaciela redakcji, wspomina dr Dominika Mróz-Krysta.

Serdecznie zapraszamy!

Wadowickie spotkania z historią – Łabudzińscy

Mateusz Kasprzak-Łabudziński, muzyk, koncertmistrz i wirtuoz skrzypiec, opowie o swojej drugiej, ”niemuzycznej” pasji jaką jest genealogia i poszukiwania rodzinnych korzeni. To kolejne, noworoczne spotkanie z cyklu ”Wadowickie Spotkania z historią”.

W czwartek, 4 stycznia 2018 r.o godzinie 17.00 Muzeum Miejskie zaprasza na spotkanie z Mateuszem Kasprzakiem-Łabudzińskim, badaczem dziejów rodzinnych, które poprowadzi dr Konrad Meus.

Genealogia stała się współcześnie bardzo popularna, czego najlepszym przykładem było duże zainteresowanie zrealizowanym przez Muzeum Miejskie w 2017 r. projektem ”Wadowicka Szkoła Genealogów”. Badacze rodzinnych powiązań korzystają nie tylko z archiwów domowych – rodzinnych albumów, dokumentów czy pamiętników, ale coraz częściej spotkać ich można w państwowych i kościelnych archiwach. Budowane przez nich drzewa genealogiczne sięgają niejednokrotnie w daleką przeszłość.

Korzenie rodzinne Łabudzińskich, rodu związanego z Wadowicami i ziemią wadowicką, od kilku lat są przedmiotem badań Mateusza Kasprzaka-Łabudzińskiego. Gość styczniowych ”Wadowickich Spotkań z historią” swoją przygodę z genealogią rozpoczynał m.in. w archiwum parafii pw. Ofiarowania NMP w Wadowicach oraz wadowickim Muzeum Miejskim. Na spotkaniu opowie o dotychczasowych efektach swoich prac.

Mateusz Kasprzak-Łabudziński jest muzykiem, asystentem-wykładowcą w Hochschule der Kunste w Bernie, koncertmistrzem orkiestry kameralnej Antona v. Weberna w Wiedniu oraz koncertmistrzem i solistą wiedeńskiej orkiestry ”Camerata Polonia”.

Wstęp wolny!