„Habemus papam” – jak doszło do wyboru Jana Pawła II

40 lat temu, 16 października 1978 r. Kardynał Felici ogłosił światu – „Habemus Papam”. Z trudem wymienił nazwisko nowego papieża, który chwilę później pojawił się w loży Bazyliki. Jan Paweł II – kardynał Karol Wojtyła, biskup z Krakowa, wadowiczanin.

Rocznica wyboru polskiego papieża, dzisiaj świętego Jana Pawła II jest dobrą okazją do przypomnienia wydarzeń, które bezpośrednio poprzedziły najbardziej przełomowe w dziejach współczesnego Kościoła konklawe.

W nocy z 28 na 29 września 1978 r. zmarł niespodziewanie papież Jan Paweł I. Jako przyczynę zgonu podano atak serca. Pontyfikat patriarchy Wenecji Albino Lucianiego trwał zaledwie 33 dni. „Uśmiechnięty papież”, jak nazwali go wierni, nie zdążył w tym czasie wydać żadnej encykliki ani przygotować listu apostolskiego, ale Jego symboliczne gesty sugerowały nowy kierunek w sprawowaniu urzędu papieskiego. Był bez wątpienia gotowy kontynuować reformy swoich wielkich poprzedników – Jana XXIII i Pawła VI, a wyrazem tego było przyjęcie przez Niego – pierwszy raz w historii Kościoła – podwójnego imienia. Papież nie chciał być noszony w lektyce, zrezygnował z tiary, którą uważał wyłącznie za symbol przepychu i bogactwa, oraz odczytywania przygotowywanych przez Kurię Rzymską przemówień i odczytów.

Przedwczesna śmierć Jana Pawła I zmusiła kardynałów – elektorów do ponownego zebrania się na konklawe. 14 października, tuż przed godziną 16.00 rozległy się dźwięki pieśni „Veni Sancte Spiritus”, za 111 purpuratami zamknęły się drzwi Kaplicy Sykstyńskiej, w której odbyć się miał wybór nowej Głowy Kościoła. Największe szanse miało dwóch kardynałów – arcybiskup Genui Giuseppe Siri i arcybiskup Florencji, bliski współpracownik zmarłego papieża, Giovanni Benelli. Pierwszy reprezentował skrzydło konserwatywne, drugi liberalne. Pewne szanse dawano jeszcze Prefektowi Kongregacji ds. Biskupów, kardynałowi Sebastiano Baggio. Przebieg konklawe okryty jest tajemnicą, ale dzięki późniejszym relacjom można go odtworzyć.

(Kardynałowie: Giuseppe Siri, Giovanni Benelli, Sebastiano Baggio; źródło: https://pl.wikipedia.org) 

Siri wchodził do Sykstyny niemal pewny wyboru na Stolicę Apostolską, sprawdziła się jednak stara rzymska zasada, że ten kto wchodzi na konklawe jako papież wychodzi jako kardynał. 15 października odbyły się cztery głosowania – żadne nie przyniosło rozstrzygnięcia. Głosy padały tak na biskupa Genui jak i na patriarchę Florencji, ale ich liczba była zbyt mała aby osiągnąć niezbędne dwie trzecie plus jeden. Elektorzy oddawali swoje głosy także na innych kardynałów – poparcie zyskał wikariusz diecezji rzymskiej i patriarcha Spoleto, Ugo Poletti oraz metropolita Mediolanu Giovanni Colombo. Płonące karty do głosowania pokrył czarny dym.

Następnego dnia, 16 października część elektorów zaczęła rozważać kandydaturę spoza Włoch. W kuluarach mówiono o kardynałach z Argentyny (prefekcie Kongregacji ds. Zakonów i Instytutów Świeckich Eduardo Francisco Pironio) i Holandii (prymasie i arcybiskupie Utrechtu Johannesie Willebrandsie). Kolejne, piąte głosowanie nie przynosi rozstrzygnięcia, Siri wciąż tracił zwolenników, głosy padały na Polettiego, Pironio i Willebrandsa. Wówczas, darzony powszechnym szacunkiem i mający duże wpływy wśród purpuratów kardynał Franz König, arcybiskup Wiednia, zaproponował kandydaturę polskiego kardynała, metropolity krakowskiego Karola Wojtyły. Przed szóstym głosowaniem elektorzy wciąż byli podzieleni na zwolenników i przeciwników kandydata spoza Italii. Nawet Prymas Polski, kardynał Stefan Wyszyński, nie poparł wbrew pozorom Wojtyły – optował za wyborem Włocha. Po zliczeniu kart okazało się jednak, że arcybiskup Krakowa zaczyna zyskiwać poparcie.

Przed siódmym głosowaniem Karol Wojtyła rozmawiał z prymasem Wyszyńskim, który miał mu wówczas powiedzieć: Kiedy Cię wybiorą, musisz przyjąć. Dla Polski. Po zliczeniu głosów przewaga polskiego kandydata była już wyraźna, opowiedzieli się za nim w większości dotychczasowi stronnicy Siriego. O godzinie 16.30 odbyło się ostatnie głosowanie – 99 spośród 111 elektorów zapisało na kartach nazwisko Karola Wojtyły. Na pytanie prowadzącego obrady czy zgadza się z decyzją Kolegium metropolita krakowski odpowiedział: W posłuszeństwie wiary wobec Chrystusa, mojego Pana, zawierzając Matce Chrystusa i Kościoła – świadom wszelkich trudności – przyjmuję. Swoistym imprimatur pontyfikatu była odpowiedź na pytanie jakie imię przyjmuje – Jan Paweł II.

Jan Paweł II, 16.10.1978 (archiwum AFP)

Po 18.00  wzbił się biały dym. Kilkadziesiąt minut później w loży bazyliki pojawił się kardynał Pericle Felici wygłaszając tradycyjną formułę, oznajmiającą wybór nowej Głowy Kościoła:

Annuntio vobis gaudium magnum: habemus Papam,

Eminentissimum ac Reverendissimum Dominum,

Dominum Carolum Sanctae Romanae Ecclesiae Cardinalem Wojtyła

qui sibi nomen imposuit Ioannis Pauli

(Zwiastuję wam radość wielką – mamy papieża:

Najdostojniejszego i Najprzewielebniejszego Pana

Pana Karola, Świętego Kościoła Rzymskiego kardynała Wojtyłę,

który przybrał imię Jan Paweł)

Kardynał Felici nie dodał słowa Secundi (Drugi)

Tak rozpoczął się pontyfikat, który zmienił oblicze Kościoła.

(Zdjęcia: https://nowahistoria.interia.pl; https://pl.wikipedia.org; archiwum AFP)

(Marcin Witkowski)

Wyjątkowy weekend w wadowickim Muzeum Miejskim

Muzeum Miejskie zaprasza w najbliższy weekend na nową wystawę czasową i udział w kolejnej edycji Europejskich Dni Dziedzictwa. 15 i 16 września będzie można bezpłatnie zwiedzić ekspozycję oraz wziąć udział w grze terenowej z atrakcyjnymi nagrodami.

Wystawa czasowa „Niedzisiejsze bohaterki” jest kontynuacją plenerowej ekspozycji, którą w tegoroczne wakacje można było oglądać na ulicy Kościelnej. „Niedzisiejsze bohaterki” to wadowiczanki, kobiety pochodzące z różnych środowisk i grup społecznych, których wspólną cechą jest ciekawa, często trudna biografia. Na wystawie, będącej częścią większego projektu „Oblicza kobiet” realizowanego w 100. rocznicę uzyskania przez Polki praw wyborczych, zobaczymy m.in. poetkę z kręgu „Czartaka” Janinę z Dorozińskich Brzostowską, nauczycielkę gry na fortepianie Janinę z Miczulskich Zagórską czy ostatnią właścicielkę dworu w Inwałdzie Zofię z Drohojewskich Romerową. Dla uczniów szkół podstawowych przygotowane zostało wyjątkowe zwiedzanie ekspozycji połączone z warsztatami pt.: „Dawne sztambuchy – dzisiejsze blogi”. Podczas spotkania uczestnicy poznawać będą sekrety starych pamiętników i sami wykaligrafują pamiątkowy wpis.

Zajęcia, na które wymagana jest wcześniejsza rezerwacja terminu prowadzone będą w ostatni tydzień września (24 – 28 września) w cenie zwiedzania ekspozycji.

„Niedzisiejsze bohaterki” będzie można oglądać w Muzeum Miejskim od 15 września do 17 października.

Tegoroczna 26. edycja projektu Europejskie Dni Dziedzictwa odbywa się pod hasłem „Niepodległa dla wszystkich”. Wszystkich, którzy przyjdą 15 i 16 września do Muzeum czeka bezpłatne zwiedzanie stałej ekspozycji „Wadowice – miasto, w którym wszystko się zaczęło” oraz możliwość wzięcia udziału w grze terenowej – queście „Wadowice drogi do niepodległości”. Na uczestników, którzy poprawnie rozwiążą quest czekają atrakcyjne nagrody.

W tegorocznych Europejskich Dniach Dziedzictwa (8 – 9 września oraz 15 – 16 września) w województwie małopolskim uczestniczą placówki z 38 miast – w najbliższy weekend swoje atrakcje udostępniają:

Kraków – wystawy: „Tadeusz Kantor. Odsłona czwarta. Rzeźba” (Cricoteka), „Wyspiański” (Muzeum Narodowe), „Z dziejów cywilizacji ludzkości – alegorie Jana Matejki” (Muzeum Politechniki Krakowskiej), „Piękna Niepodległa” (Muzeum Armii Krajowej im. gen. Emila Fieldorfa „Nila”),  zwiedzanie  Fortu 49 „Krzesławice” (wystawy i koncert plenerowy), zwiedzanie wystaw w opactwie benedyktyńskim w Tyńcu i warsztaty towarzyszące, zwiedzanie Muzeum Lotnictwa

Miechów – V Miechowskie Dni Jerozolimy (prelekcje, film i koncert), wystawa „Przez Krew Idziem ku Wolności. Bitwa Miechowska 1863” (Muzeum Ziemi Miechowskiej), spacer śladami powstania styczniowego

Olkusz – dni otwarte Muzeum Pożarnictwa Ziemi Olkuskiej (wystawa „Olkuscy strażacy dla niepodległości”), spacer historyczny po mieście i wycieczka autokarowa „Śladami niepodległości na ziemi olkuskiej”, bieg uliczny, wystawa plenerowa „Ojcowie Niepodległości”

Regulice – warsztaty rzemiosła (m.in. garncarstwo, hafciarstwo, dziewiarstwo) i zwiedzanie Ekomuzeum Garncarstwa wraz z Izbą Tradycji Regionalnych w Regulicach

Sidzina – zwiedzanie skansenu w Sidzinie – wystawa „Niepodległość to My – niezwykłe historie zwykłych miejsc. Mieszkańcy Bystrej Podhalańskiej i Sidziny na drodze do wolności”, rekonstrukcja historyczna

Wieliczka – zwiedzanie Zamku Żupnego oraz Muzeum w Kopalni Soli

Zakopane – spacer śladami zakopiańskich pracowni artystycznych

Szczegółowy program wydarzeń na stronie internetowej projektu: http://edd.nid.pl.

Lato’44

Warszawa, 1 sierpnia 1944 r. Piękny, słoneczny i bezwietrzny letni dzień.

Godzina 17.00 – godzina „W”.

Kilkanaście tysięcy żołnierzy podziemia, z czego tylko niewiele ponad 3 tysiące posiadało broń, zaatakowało Niemców w różnych częściach miasta – w Śródmieściu, na Żoliborzu, Powiślu, Woli, na Pradze i Grochowie. Wybuchło mające trwać 63 dni powstanie warszawskie.

W pierwszym dniu walk powstańcom udało się opanować niemal całe Stare Miasto, a dużym sukcesem było zdobycie gmachu Sądu Apelacyjnego na placu Krasińskich. Żołnierze z Batalionu „Kiliński” zdobyli „Prudential” – najwyższy mieszkalny budynek w Warszawie. Na Woli żołnierze Kedywu ppłk. Radosława Mazurkiewicza „Montera” – bataliony „Zośka”, „Parasol” i „Miotła” – zdobyli koszary przy Okopowej i fabrykę Pfeiffrea, plac Kercelego, cmentarz żydowski i kalwiński. Oddział por. Stanisława Sosabowskiego „Stasinka” zajął magazyny żywności i mundurów na Stawkach. Powstańcom udało się także opanować część prawobrzeżnej Warszawy (m.in. Bródno, Targówek, część Grochowa i Pragi), zdobyli m.in. budynek Dyrekcji Kolei.

Nie zdołano jednak zająć punktów strategicznych – mostów (Poniatowskiego i Kierbedzia), dworców kolejowych, lotniska na Okęciu i Boernerowie, koszar (m.in. kompleksu koszar na ul. Rakowieckiej), więzień (w tym więzienia na Mokotowie i obozu koncentracyjnego Warschau) oraz siedzib niemieckich władz okupacyjnych. Nie udało się także uzyskać elementu zaskoczenia. Do walk doszło w kilku miejscach Warszawy już przed godziną „W” – tuż przed 14.00 drużyna AK transportująca broń dla powstańców wdała się w strzelaninę z patrolem niemieckich lotników w rejonie ul. Suzina na Żoliborzu. Zaalarmowani Niemcy obsadzili wiadukt Dworca Gdańskiego i inne strategiczne punkty dzielnicy.

W pierwszym dniu walk powstańcy stracili blisko 2 tysiące żołnierzy. Dywizjon „Jeleń”, który szturmował tzw. „dzielnicę policyjną”, czyli rejon Alei Szucha oraz budynek Domu Prasy stracił pod ogniem niemieckiej artylerii ponad połowę stanu osobowego (102 zabitych i rannych na 175 żołnierzy). Jeszcze większe straty ponieśli żołnierze ze zgrupowania por. Romualda Jakubowskiego „Kuby” na Okęciu – w huraganowym ogniu niemieckich karabinów zginęli prawie wszyscy szturmujący żołnierze (125 ludzi), w tym dowódca i jego dwaj bracia (także oficerowie AK).

Straty niemieckie pierwszego dnia powstania były czterokrotnie mniejsze.

Mimo wszystko chęć i możliwość otwartej walki z okupantem oraz wiara w zwycięstwo powstania, które miało trwać tylko kilka dni towarzyszyła zarówno żołnierzom podziemia jak i cywilnym mieszkańcom Warszawy.

Wieczorem, w strugach letniego deszczu na ulicach Warszawy stanęły pierwsze powstańcze barykady.

Tego samego gorącego lata 1944 r. alianci porozumieli się już co do kształtu powojennej Polski – kształtu tak dalekiego od celów jaki przyświecał powstańcom warszawskim.

[Na zdjęciu: Powstańcy warszawscy, sierpień 1944 r.; fot. Ośrodek KARTA (www.karta.org.pl)]

(Marcin Witkowski)

Książka o Wadowicach w latach 1945-1990 już w sprzedaży

Na rynku wydawniczym pojawiła się nowa książka prof. dr. hab. Andrzeja Nowakowskiego. Tym razem badacz dziejów regionu zajął się najnowszą historią Wadowic, obejmującą lata 1945-1990.

„Wadowice w latach 1945-1990. Przyczynek do najnowszej historii miasta” to obszerna, ponad 350-stronicowa publikacja, którą autor podzielił na osiem rozdziałów z aneksem, bibliografią i indeksami osobowym oraz geograficznym. Monografia ma układ chronologiczny, a dzieje miasta zostały przedstawione na szerszym tle historii powojennej Polski – od 1945 r. do przemian ustrojowych przełomu 1989 i 1990 r. Najwięcej miejsca Autor poświęcił wydarzeniom lat 1980-1990 i działalności wadowickiej „Solidarności”.

Książka jest do nabycia w Muzeum Miejskim w Wadowicach (ul. Kościelna 4) oraz w Wadowickim Centrum Kultury (ul. Teatralna 1) w cenie 35 zł.

Wadowice to miasto [- -] inne niż większość ośrodków o podobnej wielkości [- -]. Tę wyjątkową pozycje w dużej mierze zawdzięcza najznakomitszemu ze swoich synów, papieżowi Janowi Pawłowi II.

Wydarzenia, na których skoncentrował się Autor, w pewnym sensie wiążą się z pontyfikatem papieża Polaka [- -], który bez wątpienia przyczynił się do upadku systemu politycznego panującego wówczas w Europie Środkowo-Wschodniej. Dobrze więc się stało, że narodził się pomysł napisania takiej książki [- -]. Praca ma charakter źródłowy. Autor dotarł do interesujących dokumentów znajdujących się w zasobach Instytutu Pamięci Narodowej w Krakowie, Katowicach i Wrocławiu. Niezwykle cennym materiałem źródłowym są relacje świadków wydarzeń [- -]. Książka napisana jest w sposób przystępny [- -]. Pomysł powstania tej pracy jest znakomity, ale niekoniecznie łatwy w realizacji. Niewątpliwie jest to publikacja potrzebna i powinna się ukazać. Zapewne też prof. Andrzej Nowakowski, badacz z doświadczeniem [- -], jest osobą odpowiednią do realizacji tego zadania.

(Z recenzji dr. hab. Artura Pasko, prof. UwB)

Spis treści:

Rozdział I

Wprowadzenie „nowych porządków” w Wadowicach (1945 – 1949)

Rozdział II

System stalinowski w mieście (1948/49 – 1956)

Rozdział III

Pod rządami Władysława Gomułki (1956 – 1970)

Rozdział IV

Dekada rządów Edwarda Gierka i jej przejawy w mieście (1971 – 1980)

Rozdział V

Powstanie i działalność NSZZ „Solidarność” w Wadowicach (sierpień 1980 – 12 grudnia 1981)

Rozdział VI

Wadowickie społeczeństwo i „Solidarność” po wprowadzeniu stanu wojennego (13 grudnia 1981 roku)

Rozdział VII

„Długa droga”. Wadowicka „Solidarność” poza prawem (1982/83 – 1988)

Rozdział VIII

Reaktywowanie działalności „Solidarności” w Wadowicach. Początki „nowego rozdziału” (1989 – 1990)

Podsumowanie

Aneks

Wykaz tabel, fotografii i dokumentów

Bibliografia

Indeks osób

Indeks nazw geograficznych

Summary

Andrzej Nowakowski – dr hab. nauk prawnych, dr hab. nauk o kulturze fizycznej, zatrudniony na stanowisku profesora nadzwyczajnego w Katedrze Nauk Humanistycznych Wydziału Wychowania Fizycznego Uniwersytetu Rzeszowskiego. Autor ponad 250 publikacji naukowych i popularnonaukowych z zakresu nauk o kulturze fizycznej i nauk prawnych. Autor i współautor książek o historii szkolnictwa i kultury fizycznej oraz o sokolstwie i kolejnictwie. Odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności (2012 r.) oraz Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (2017 r.).

Monte Cassino – Ankona – Bolonia – mieszkańcy ziemi wadowickiej w kampanii włoskiej 1943 – 1945

Siedemdziesiąt cztery lata temu, 18 lipca 1944 r. w godzinach popołudniowych żołnierze z dowodzonego przez gen. Władysława Andersa 2. Korpusu Polskiego wkroczyli do Ankony. Zdobycie tego adriatyckiego portu umożliwiło dalsze operacje militarne przeciwko Niemcom we Włoszech, ale przede wszystkim było samodzielną operacją zrealizowaną przez polską armię, która miała za sobą niedawne zwycięstwo pod Monte Cassino. Plan zdobycia Ankony opracował sztab gen. Andersa, któremu w jego realizacji podlegały jednostki brytyjskie (7 pułk huzarów) i włoskie (2 Brygada).

Zanim doszło do walk o samą Ankonę oddziały 2 Korpusu Polskiego prowadziły pościg za wycofującą się niemiecką 278 Dywizją Piechoty zdobywając kolejno: Loreto, Recanati, Castelfidardo i Osimo. W trwających na przełomie czerwca i lipca 1944 r. walkach z Niemcami główną rolę odegrały 3 Dywizja Strzelców Karpackich gen. Bronisława Ducha i 5 Kresowa Dywizja Piechoty gen. Nikodema Sulika. Piechotę wspierała 2 Brygada Pancerna gen. Bronisława Rakowskiego.

Włoska epopeja polskich żołnierzy rozpoczęła się w grudniu 1943 r. Jednostki 2 Korpusu Polskiego walczyły o Monte Cassino i Piedimonte, nad Adriatykiem i w Apeninach. kończąc swój bojowy szlak zdobyciem Bolonii w kwietniu 1945 r.

Wśród żołnierzy 2 Korpusu byli również mieszkańcy przedwojennego powiatu wadowickiego, żołnierze 12 pułku piechoty oraz uczniowie i absolwenci wadowickiego gimnazjum. Korzystając z okazji rocznicy zdobycia Ankony chcemy przypomnieć nazwiska tych, którzy walczyli w kampanii włoskiej 1943 – 1945. Tych którym dane było przeżyć wojnę oraz Tych, którym w Italii przyszło umrzeć.

Maksymilian Babiński (1914 – 1986), urodzony w Wieprzu, starszy strzelec, kierowca w 18. Lwowskim Batalionie Strzelców (7 Lwowski BP), uczestnik bitwy pod Monte Cassino, zmarł 20.06.1986 r. w Andrychowie.

Władysław Zbigniew Balon (1917 – 1996), urodzony w Białej, absolwent gimnazjum w Wadowicach (1935 r.), w okresie walk we Włoszech w stopniu porucznika, 4. Pułk Pancerny „Skorpion” (2 Warszawska Brygada Pancerna) – walczył pod Monte Cassino, nad Adriatykiem, w Apeninach i w bitwie o Bolonię, odznaczony orderem Virtuti Militari V klasy, w 1990 r. awansowany do stopnia majora WP, zmarł 27.09.1996 r. w Londynie. Na łamach rocznika „Wadoviana” ukazały się jego wspomnienia i poezje.

Antoni Byrski (1912 – 1944), urodzony w Kaczynie, starszy strzelec, zginął 17.05.1944 r. pod Monte Cassino.

Benedykt Chmiel (1919 – 1988), urodzony w Andrychowie, podporucznik, komandos 2 Brygada Pancerna, uczestnik bitwy pod Monte Cassino, zmarł 25.08.1988 r. w USA.

Adam Chrapkiewicz (1914 – 1983), urodzony w Sułkowicach, major, oficer sztabowy w 3 Dywizji Strzelców Karpackich, uczestnik bitwy pod Monte Cassino, odznaczony orderem Virtuti Militari V klasy, zmarł w Wielkiej Brytanii.

Tadeusz Czupryński (1920 – 1944), urodzony w Zatorze, absolwent gimnazjum w Wadowicach (1938 r., klasa Karola Wojtyły), podporucznik, 11 Pułk Artylerii Ciężkiej, zginął 31.07.1944 r., pochowany na cmentarzu polskim w Loreto.

Józef Drożdż (1916 – 1946), urodzony w Palczy, saper, 2 Warszawska Dywizja Pancerna, zmarł 2 (3 ?).05.1946 r., pochowany na cmentarzu polskim w Bolonii.

Kazimierz Dzięciołowski (1922 – 1944), urodzony w Spytkowicach, podporucznik, zginął 1.09.1944 r., pochowany na cmentarzu w Bolonii.

Beniamin Frosztęga (1910 – 1944), urodzony w Izdebniku, plutonowy, działonowy w 5 baterii 2 Karpackiego Pułku Artylerii Lekkiej, zginął 18.05.1944 r. pod Monte Cassino („rażony odłamkami eksplodującego własnego pocisku”).

Stefan (Szczepan) Gąsiorek (1894 – 1945), ksiądz, urodzony w Koszarawie, absolwent wadowickiego gimnazjum (1913 r.), kapelan 5 Polowego Szpitala Ewakuacyjnego, zginął 11.09.1945 r. w wypadku samochodowym, pochowany na cmentarzu polskim w Loreto.

Marian Goch (1919 – ?), urodzony w Andrychowie, kapral, 6 batalion 3 Dywizji Strzelców Karpackich, uczestnik bitwy o Monte Cassino, zmarł w Argentynie.

Franciszek Gustafiak (1911 – 1972), urodzony w Andrychowie, kierowca, uczestnik bitwy pod Monte Cassino, zmarł 23.09.1972 r. w Andrychowie.

Feliks Jazurek (1910 – 1989), urodzony w Siedlcach, mąż Janiny Pitułej z Wadowic, dowódca plutonu łączności, ciężko ranny w bitwie pod Monte Cassino, zmarł 16.04.1989 r. w Andrychowie.

Władysław Jończy (1900 – 1975), urodzony w Wieprzu, strzelec, uczestnik bitwy pod Monte Cassino, zmarł 19.12.1975 r. w Zagórniku.

Jan Kasperek (1906 – 1985), urodzony w Wieprzu, dowódca drużyny samochodowej w 5. Kresowej Dywizji Piechoty, uczestnik bitwy pod Monte Cassino, zmarł 14.06.1985 r. w Andrychowie.

Jerzy Kluger (1921 – 2011), urodzony w Krakowie, absolwent wadowickiego gimnazjum (1938 r., klasa Karola Wojtyły), kapitan artylerii, Pierwszy Pułk Pomiarów Artyleryjskich, uczestnik bitwy pod Monte Cassino, zmarł 13.12.2011 w Rzymie.

Antoni Kostka (1916 – 1995), urodzony w Andrychowie, plutonowy, uczestnik bitwy pod Monte Cassino, zmarł 3.02.1995 r. w Warszawie (pochowany w Andrychowie).

Franciszek Marek (1900 – 1991), urodzony w Sułkowicach, żołnierz 2 Korpusu, uczestnik bitwy pod Monte Cassino, zmarł 9.03.1991 r. w Kanadzie.

Stefan Marszałek (1909 – 1945), urodzony w Izdebniku, plutonowy, 3 Batalion Saperów, zmarł 31.07.1945 r., pochowany na cmentarzu polskim w Bolonii.

Stanisław Maślona (1897 – 1946), urodzony w Ryczowie, kapral, zmarł 28.03.1946 r., pochowany na cmentarzu polskim w Casamassima/Apulia.

Jan Matuszkiewicz (1923 – 1944), urodzony w Andrychowie, kapral, 2 batalion 3. Dywizji Strzelców Karpackich, zginął 5.07.1944 r. pod Osimo, pochowany na cmentarzu polskim w Loreto.

Julian Mikołajczyk (1920 – 1944), urodzony w Śleszowicach, starszy ułan, zginął 17.05.1944 r. pod Monte Cassino.

Józef Miodoński (1918 – ?), urodzony w Krakowie, plutonowy, 5 Kresowa Dywizja Piechoty, uczestnik bitwy pod Monte Cassino, zmarł 15.07.?.

Jan Morek (1908 – 1944), urodzony w Przytkowicach, strzelec, zginął 27.08.1944 r., pochowany na cmentarzu polskim w Loreto.

Józef Moskała (1904 – 1959), urodzony w Barwałdzie Średnim, kapral, pod Monte Cassino w 386. plutonie łączności, zmarł 23.08.1959 r. w Rzykach.

Franciszek Niedziółka (1914 – 1980), urodzony w Roczynach, podporucznik, 3 Dywizja Strzelców Karpackich, odznaczony orderem Virtuti Militari V klasy, zmarł 14.07.1980 r. w Kanadzie.

Franciszek Pająk (1905 – 1990), urodzony w Roczynach, plutonowy, 2 batalion 1 Brygady Strzelców Karpackich (3 DSK), uczestnik bitwy pod Monte Cassino, zmarł 1.04.1990 r. w Andrychowie.

Michał Pieczara (1906 – 1944), urodzony w Zatorze, plutonowy, zginął 17.05.1944 r. pod Monte Cassino.

Jan Pikoń (1913 – 1992), urodzony w Roczynach, 18 Lwowski Batalion Strzelców (7 Lwowski BP), wzięty do niewoli podczas krwawych walk o wzgórze „Widmo” pod Monte Cassino, wyzwolony przez Amerykanów, zmarł 7.04.1992 r. w Roczynach.

Jan Powroźnik (1916 – 1991), urodzony w Andrychowie, porucznik, 2 Korpus, uczestnik bitwy pod Monte Cassino, odznaczony orderem Virtuti Militari, zmarł 11.10.1991 r. w Wielkiej Brytanii.

Bronisław Praciak (1923 – 1995), urodzony w Andrychowie, kapral, uczestnik bitwy pod Monte Cassino – szczególnie zasłużony w walkach o wzgórze „593”, odznaczony orderem Virtuti Militari V klasy, zmarł 5.01.1995 r. w Australii.

Jan Ramenda (1908 – 1944), urodzony w Choczni, starszy strzelec, zginął 15.03.1944 r. pod Monte Cassino.

Stanisław Smaza (1901 – 1944), urodzony w Zagórniku, starszy sierżant, 17 Lwowski Batalion Strzelców (7 Lwowska BP), zginął 17.05.1944 r. pod Monte Cassino podczas walk o wzgórze San Angelo, pochowany na cmentarzu polskim na Monte Cassino.

Tadeusz Starzyk (1912 – 1944), urodzony w Ponikwi, uczeń wadowickiego gimnazjum w latach 1924 – 1932, podporucznik, 3 Batalion Strzelców, zginął 18.11.1944 r., pochowany na cmentarzu Bolonii.

Ludomir Mieczysław Tarkowski (1897 – 1944), urodzony w Działoszycach, komendant powiatowego PW w Wadowicach, major, zginął 22.05.1944 r. pod Monte Cassino, pochowany na polskim cmentarzu na Monte Cassino.

Włodzimierz Wcisło (1919 – 1944), urodzony w Choczni, strzelec, zginął 29.8.1944 r. w pożarze samochodu w Ankonie, pochowany na cmentarzu polskim w Loreto.

Wyrobisz Julian (1914 – 1944), urodzony w Wadowicach, kapral, 18 Lwowski Batalion Strzelców (7 Lwowska BP), zginął 29.08.1944 r., pochowany na cmentarzu polskim w Loreto.

Antoni Zacny (1896 – 1967), urodzony w Nidku, starszy sierżant, kompania sanitarna, uczestnik walk o Monte Cassino, zmarł 23.02.1967 r. w Nidku.

Julian Zawiła (1908 – 1944), urodzony w Jaroszowicach, kapral, zginął 12.05.1944 r. pod Monte Cassino.

Cześć Ich Pamięci!

Na zdjęciu: kpt. Anastazy Łukianiec z Samodzielnej 2. Brygady Pancernej na tle Ankony i zatoki  (lipiec 1944 r.), Archiwum Fotograficzne Tadeusza Szumańskiego; Zbiory NAC 

(Marcin Witkowski)

Śmierć generała

Siedemdziesiąt pięć lat temu, 4 lipca 1943 r. kilka minut po godzinie dwudziestej trzeciej samolot Liberator Mk II AL 523, należący do 511 dywizjonu brytyjskich Królewskich Sił Powietrznych, runął do morza niespełna kilometr za pasem startowym lotniska w Gibraltarze. Wśród ofiar katastrofy był gen. Władysław Sikorski, premier Rządu RP i Naczelny Wódz Polskich Sił Zbrojnych. Kilka dni później Jego ciało przetransportowano do Wielkiej Brytanii na pokładzie niszczyciela ORP „Orkan”, a uroczysty pogrzeb generała odbył się w katedrze westminsterskiej w Londynie 11 lipca 1943 r. Bliski współpracownik Sikorskiego, gen. Leon Mitkiewicz, który przebywał w tym dniu w Waszyngtonie, zanotował: Mówi mi nie dobre przeczucie, że był to pogrzeb nie tylko generała Władysława Sikorskiego, ale żałosny pogrzeb całej dawnej Rzeczpospolitej Polskiej.

1. Niewyjaśniona zagadka II wojny światowej

Naczelny Wódz, m.in. w towarzystwie swojej córki Zofii Leśniowskiej i adiutanta, przybył do Gibraltaru w drodze powrotnej z inspekcji polskiej armii na Bliskim Wschodzie. W Pałacu Gubernatora, którym był wówczas gen. Mason MacFarlane, Sikorski spotkał się z sowieckim ambasadorem w Londynie Iwanem Majskim po czym wsiadł na pokład Liberatora by polecieć w dalszą drogę do stolicy Wielkiej Brytanii. Samolot pilotowany przez Czecha Eduarda Prchala wzbił się w powietrze o godzinie 23:06. Po kilkunastu sekundach runął do morza i zatonął w płytkich wodach Morza Alborańskiego. Katastrofę przeżył jedynie pilot.

Katastrofa gibraltarska do dziś budzi pytania i brak ostatecznego wyjaśnienia zagadki śmierci polskiego polityka i generała.

2. Śledztwa

Pierwsze śledztwo przeprowadzili Brytyjczycy tuż po wypadku i identyfikacji zwłok. Ustalono wówczas, że przyczyną wypadku było zacięcie się steru wysokości. Wyniki śledztwa utajniono uzasadniając to koniecznością zachowania tajemnicy państwowej. Dokumenty z brytyjskiego archiwum objęto klauzulą tajności na 50 lat. Później termin przesunięto o kolejne półwiecze, aż do 2043 r.

We wrześniu 2008 r. Instytut Pamięci Narodowej – Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach wszczęła śledztwo:

„w sprawie zbrodni komunistycznej polegającej na sprowadzeniu niebezpieczeństwa katastrofy w komunikacji powietrznej w dniu 4.07.1943 r. w Gibraltarze w celu pozbawienia życia premiera i Naczelnego Wodza Sił Zbrojnych RP generała Władysława Sikorskiego, przez co doszło do katastrofy samolotu „Liberator” Mk II nr ew. AL 523 należącego do 511 dywizjonu brytyjskich Królewskich Sił Powietrznych, w wyniku czego śmierć ponieśli generał Władysław Sikorski i towarzyszący mu obywatele RP: Zofia Leśniewska, gen. bryg. Tadeusz Klimecki, płk. dypl. Andrzej Marecki, por. mar. Józef Ponikiewski, Adam Kułakowski oraz Jan Gralewski”.
Podstawą wszczęcia śledztwa było:
„zachodzące od chwili zaistnienia katastrofy do dnia dzisiejszego [tj. do dnia wszczęcia śledztwa – MW], uzasadnione podejrzenie przestępczego jej spowodowania, które to działanie nie stanowiło przedmiotu żadnego postępowania prowadzonego przez organy ścigania państwa polskiego, jak i innych państw”.

W listopadzie 2008 r. ekshumowano złożone w 1993 r. w krypcie św. Leonarda na Wawelu zwłoki generała. Badania przeprowadzili specjaliści z Instytutu Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie. Orzekli oni, że Naczelny Wódz PSZ zginął w wyniku katastrofy lotniczej, obalając tym samym wcześniejsze hipotezy o wcześniejszym zabójstwie generała.

Śledztwo IPN-u zostało umorzone pod koniec 2013 r. Prokuratorzy uznali, że nie można ani wykluczyć, ani potwierdzić sabotażu, ustalili jednocześnie, że przed startem samolotu do zamachu nie doszło (według jednej z hipotez gen. Sikorski miał zostać zamordowany w Pałacu Gubernatora, a katastrofa lotnicza miała na celu jedynie zatarcie śladów zbrodni). Decyzja sądu uprawomocniła się w marcu 2014 r. po odrzuceniu zażalenia złożonego przez Teresę Ciesielską, córkę jednej z ofiar katastrofy – kuriera z Warszawy Jana Gralewskiego. Sędzia Katarzyna Smolka oświadczyła, iż:

„Sąd stoi na stanowisku, że postępowanie prowadzone drobiazgowo, wnikliwie, wielotorowo, zostało zakończone po dokonaniu właściwej oceny zgromadzonych dowodów, zarówno co do ich merytorycznej przydatności, autentyczności, jak i legalności pochodzenia”.

 

3. Komu zależało na śmierci generała?

Krąg zainteresowanych wyeliminowaniem gen. Sikorskiego był szeroki.

3.1. Sowieci

Za zamachem na życie polskiego premiera i Naczelnego Wodza mógł stać Kreml – ku tej tezie skłaniał się w swym śledztwie IPN, dowodzi jej dr Tadeusz Kisielewski, a przez lata propagował ją historyk i były żołnierz AK Jan Ciechanowski (zm. 2016 r.). Śmierć gen. Sikorskiego ułatwiała Stalinowi dalszą grę z zachodnimi aliantami w sprawie polskiej. Generał stanowczo sprzeciwiał się oderwaniu od Polski Kresów przedwrześniowej Rzeczypospolitej, a po odkryciu przez Niemców w kwietniu 1943 r. grobów polskich oficerów zamordowanych w Katyniu zdecydowanie domagał się wyjaśnienia kto stał za tym mordem. Po tym jak polski rząd zwrócił się do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża z prośbą o zbadanie sprawy katyńskiej Stalin zerwał z nim stosunki. Usunięcie Sikorskiego jako przeszkody w negocjacjach z zachodnimi aliantami w sprawie przyszłości Europy, w tym powojennych losów Polski, oraz nieroztrząsanie zbrodni katyńskiej i obarczenie nią Niemców, leżało w interesie Kremla. Zamach mógł bezpośrednio koordynować sowiecki agent, szef kontrwywiadu brytyjskiego w rejonie Morza Śródziemnego Kim Philby.

3.2. Brytyjczycy

Na zabójstwie mogło zależeć Brytyjczykom, którzy ponadto mieli najlepsze możliwości żeby zgładzić generała (tą tezę propagował autor filmu „Generał” Dariusz Baliszewski). Sikorski był przeciwny bliskiej współpracy zachodnich aliantów z Sowietami. W interesie Wielkiej Brytanii było zaangażowanie Związku Sowieckiego w wojnę z III Rzeszą, tymczasem premier Sikorski sprzeciwiał się planom Stalina ustalenia nowej polskiej granicy na wschodzie (na tzw. linii Curzona), czego sowiecki przywódca żądał od zachodnich sojuszników. Mimo brytyjskich nacisków generał dążył także do wyjaśnienia okoliczności zbrodni katyńskiej (więcej: Wizja powojnia).

3.3. Polacy

Za śmiercią Sikorskiego mogli stać także Polacy. Sanacyjni politycy i oficerowie mieli za złe premierowi, że poszedł na ustępstwa wobec Stalina tworząc armię polską w ZSRS (więcej: Sowieci sojusznikiem). Zwolennicy tezy o polskim sprawstwie podnoszą także stosunek Sikorskiego do Żydów – Naczelny Wódz tępił w armii wszelkie oznaki antysemityzmu, a w armii Andersa chciał powołać legion żydowski złożony z polskich Żydów. Mogło to nie podobać się części oficerów o endeckich sympatiach. Istnieje hipoteza, że zabójstwa generała, jeszcze w Pałacu Gubernatora w Gibraltarze dokonali współpracujący z brytyjskim wywiadem Polacy z organizacji Wojsko i Niepodległość w ramach operacji „MUR”.

Jedno pozostaje pewne – śmierć gen. Sikorskiego rozwiązywała dla aliantów sprawę polską. Zabrakło Męża Stanu, który mógłby nadal skutecznie przeciwstawiać się brytyjskim naciskom w kwestii uznania roszczeń Stalina odnośnie powojennych granic Rzeczpospolitej i oderwania od niej Kresów. Dalszej współpracy między aliantami nie burzyła już podnoszona przez premiera sprawa wyjaśnienia zbrodni katyńskiej. Konferencja w Teheranie (28 listopada – 1 grudnia 1943 r.) potwierdziła ten stan rzeczy.

[Na zdjęciu: grób gen. Władysława Sikorskiego w Newark, 16 lipca 1943 r.;  fot. Czesław Datka]

(Marcin Witkowski)

Sowiecka grabież polskich Kresów – kolejna migawka z dziejów Rzeczypospolitej

Zapraszamy do lektury kolejnego artykułu, który ukazuje się w ramach programu „Nieskończenie Niepodległa”.

II Rzeczpospolita padła pod cisami dwóch najeźdźców – hitlerowskich Niemiec i Związku Sowieckiego. Okupanci podzieli między siebie terytorium podbitego kraju zawierając 28 września 1939 r. pakt o granicach i przyjaźni będący przypieczętowaniem paktu Ribbentrop-Mołotow z 23 sierpnia tego roku. Śląsk, Wielkopolska, dawne województwo łódzkie z Łodzią, Pomorze, część Mazowsza z Ciechanowem oraz Suwalszczyzna zostały wcielone do Rzeszy. Na pozostałych terenach okupacji niemieckiej utworzono tzw. Generalne Gubernatorstwo, na czele którego stanął rezydujący na Wawelu Hans Frank. Skawa stała się rzeką graniczną, a Wadowice rozdzielono na dwie części – włączone do Rzeszy Wadowitz Ober Slesien i pozostałą na prawym brzegu resztę miasta. Rezydujący w klasztorze oo. karmelitów bosych „na Górce” Grenzschutz  patrolował tą nową, ustaloną wbrew prawu granicę.

Dalej na wschód, za granicą z 28 września rozciągała się okupacja sowiecka.

Obaj najeźdźcy tworzyli pozory legalizmu – utworzone dekretem Adolfa Hitlera z października 1939 r. Generalne Gubernatorstwo było „nową” jednostką administracyjną zależną od III Rzeszy. Pierwotnie plany niemieckie zakładały nawet utworzenie niewielkiego („szczątkowego”) państewka polskiego (tzw. Reststaat) – nie udało się to jednak ze względu na brak chętnych do współpracy polskich elit politycznych (Wincenty Witos zdecydowanie odrzucił ideę budowy „Polski” w oparciu o uciskane dotąd masy chłopskie). Budowie zależnego od III Rzeszy Reststaat sprzeciwił się ponadto drugi okupant – Związek Sowiecki.

Stalin także stworzył pozory legalizmu – w atmosferze terroru okupowane przez Armię Czerwoną Kresy – teraz jako Zachodnia Ukraina i Zachodnia Białoruś – zostały włączone w wyniku „wyborów” do Zgromadzeń Ludowych w granice Ukraińskiej i Białoruskiej Socjalistycznych Republik Sowieckich. O grabieży polskich Kresów traktuje artykuł, do lektury którego zapraszamy.

[Na zdjęciu deputowani do Zgromadzenia Ludowego Białorusi Zachodniej w Białymstoku, październik 1939 r.; Fot. NN, zbiory Ośrodka KARTA]

Muzeum Miejskie w programie „Nieskończenie Niepodległa”

Muzeum Miejskie w Wadowicach zaangażowało się w realizowany przez Ośrodek KARTA program „Nieskończenie Niepodległa”. W roku świętowania stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę prowadzona jest debata o 52 momentach decydujących o dziejach Rzeczypospolitej lat 1918 – 2018. Celem programu jest partnerskie współdziałanie środowisk lokalnych – współpracujące z Ośrodkiem KARTA instytucje i stowarzyszenia organizują różnego rodzaju działania regionalne – debaty, wystawy, spotkania, wydają publikacje. Twórcy programu proponują wspólną refleksję i debatę nad kondycją polskiej niepodległości, społeczeństwa i demokracji na przestrzeni ostatnich dziesięciu dekad.

Debata o najważniejszych wydarzeniach w dziejach Polski lat 1918 – 2018 odbywa się: w każdy piątek w dodatku do „Rzeczpospolitej” („Rzecz o historii”), w „Wiadomościach historycznych” Radia ZET o godz. 14:00 oraz w poranku „Nowy Dzień” w PolsatNews i Polsacie o godz. 07:10, w każdą sobotę w „Wiadomościach historycznych” Radia ZET o godz. 14:00, w każdą niedzielę na portalu histmag.org, a codziennie na stronie nieskonczenieniepodlegla.pl .

Muzeum Miejskie zaprasza do lektury wyjątkowego kalendarium dziejów Polski, które rozpoczyna się z chwilą wybuchu I wojny światowej i urzeczywistnieniem nadziei na odzyskanie niepodległości przez podzieloną dwa wieku wcześniej przez zaborców Rzeczypospolitą. Krótkie artykuły publikowane są na stronie rocznika „Wadoviana Przegląd historyczno-kulturalny”. Ukazały się już 22 teksty, opisujące historię naszego kraju w latach 1918 – 1939. Najnowszy artykuł pt. Sojusz okupantów poświęcony jest tragicznym wydarzeniom jesieni 1939 r., kiedy po klęsce w kampanii wrześniowej II Rzeczypospolita znalazła się pod okupacją dwóch totalitaryzmów – III Rzeszy i Związku Sowieckiego.

[Na zdjęciu: Spotkanie żołnierzy Wehrmachtu i Armii Czerwonej na Kresach Wschodnich II RP, wrzesień 1939 r., Fot. NN, zbiory Ośrodka KARTA; źródło nieskonczenieniepodlegla.pl ]

Sukces Niepodległościowej Nocy Muzeów!

Tegoroczna Noc Muzeów już za nami. W sobotni wieczór i noc 19 maja wadowickie Muzeum Miejskie odwiedziło prawie tysiąc osób – zarówno Wadowiczan jak i licznie odwiedzających w ostatnich dniach miasto turystów. Co podobało się najbardziej?

Tegoroczna Noc Muzeów na ul. Kościelnej 4 nawiązywała swoją tematyką do 100. rocznicy odzyskania niepodległości i odbyła się w klimacie radosnego świętowania tego wydarzenia. Pierwsze atrakcje czekały na uczestników już przed budynkiem – miłośnicy motoryzacji mogli zrobić sobie zdjęcie przy jednym z dwóch zabytkowych samochodów: Dodgu Brothers Touring 35 z 1917 r. oraz Fordzie A z 1928 r., o których ich właściciele opowiadali z wielką pasją. Przed muzeum swoje stanowisko zainstalowali rekonstruktorzy jednostek wojskowych z okresu I wojny światowej (56 pułk piechoty („Wadowickie Jacki”), szturmiacy c.k. Armii i Legiony Polskie) oraz lat międzywojnia (12 pułk piechoty i Przysposobienie Wojskowe Kobiet). Uczestnicy chętnie robili sobie z nimi zdjęcia, rozmawiali o ich pasji, a szczególne zainteresowanie rekonstruktorzy budzili na rynku, gdzie co jakiś czas pojawiały się ich kilkuosobowe „patrole”.

Wadowickiej Nocy Muzeów towarzyszyła akcja „100 zdjęć na 100-lecie Niepodległej”, której celem było przygotowanie minimum 100 fotografii dokumentujących współczesnych wadowiczan. Zdjęcia te, wraz z innymi artefaktami z tego dnia zostaną jesienią umieszczone w „kapsule czasu”, którą otworzą mieszkańcy miasta za równo sto lat…

Kolejne atrakcje czekały w samym budynku Muzeum Miejskiego. Wzorem lat ubiegłych można było bezpłatnie zwiedzić wystawę stałą „Wadowice – miasto, w którym wszystko się zaczęło”, której w tą wyjątkową noc towarzyszyły dodatkowe działania. Najmłodsi doskonale bawili się na warsztatach wykonując m.in. orły „3D”, a pozostali uczestnicy mieli okazję wyruszyć na grę miejską wadowickimi śladami niepodległości. Za rozwiązanie zadań czekały nagrody.

Dużym powodzeniem cieszył się przygotowany przez firmę Scherlock Wadowice i wolontariuszy Wadowickiego Centrum Kultury escape room rozwiązanie mrocznej zagadki osadzonej w realiach Wadowic lat 20. budziło dreszcz emocji.

Na każdego kto w sobotni wieczór przyszedł do muzeum z jakimś biało-czerwonym akcentem czekała słodka niespodzianka sponsorowana przez Galerię Cafe – skorzystało z niej ponad 100 osób.

Noc Muzeów w Muzeum Miejskim była kolejną odsłoną projektu „niepodległa”, realizowanego w ramach obchodów stulecia odzyskania niepodległości.

Już 19 maja kolejna Noc Muzeów ziemi wadowickiej

Rekonstrukcje historyczne, pokaz zabytkowych samochodów oraz bezpłatne zwiedzanie wystaw zaplanowano na tegoroczną Noc Muzeów w Wadowicach. Swoje podwoje otworzą także muzea i galerie w Andrychowie, Bachowicach, Lanckoronie, Stryszowie i Tomicach.

W sobotni wieczór i noc 19 maja muzea, galerie i izby regionalne ziemi wadowickiej wezmą udział w kolejnej Nocy Muzeów, jak co roku koordynowanej w powiecie przez Muzeum Miejskie. Na bezpłatne zwiedzanie ekspozycji i liczne dodatkowe atrakcje, w postaci warsztatów, pokazów i wykładów, zapraszają placówki w Wadowicach, Andrychowie, Lanckoronie, Stryszowie, Tomicach oraz, po raz pierwszy, Bachowicach.

Ekspozycje będzie można zwiedzać od godziny 18.00 aż do północy.

Co w programie Nocy Muzeów 2018?

Izba Regionalna Ziemi Andrychowskiej

Warsztaty tkackie „Od roślinki do sukienki Karolinki”: przędzenie na kołowrotku, tkanie na krosienkach i szycie na maszynie krawieckiej, druk na tkaninie. Ponadto pokaz dawnych urządzeń-eksponatów z Izby Regionalnej – „Wyszło z użycia za naszego życia”.

Muzeum Regionalne w Bachowicach

Wystawa upamiętniająca trzech wyjątkowych bachowiczan: ks. Prałata Franciszka Gołbę, dr. Franciszka Stefczyka i karmelitę bosego Ojca Rudolfa Warzechę.

Izba Muzealna w Lanckoronie

Wystawa „Twierdza Konfederacka w Lanckoronie, jej ewolucja i znaczenie” oraz spotkania tematyczne poświęcone przebiegowi konfederacji barskiej w okolicach Lanckorony i obchodom 250-lecia Konfederacji Barskiej.

Muzeum – Dwór w Stryszowie

Wystawa „Wnętrza dworu polskiego w wieku XIX” oraz ekspozycja czasowa „Pod Twoją obronę” – rzeźba i malarstwo na szkle Zdzisława Słoniny”.

Galeria Sztuki „Bałysówka” w Tomicach

Wystawa zbiorowa: „Wiatrem Malowane. Malarstwo, rzeźba, ceramika”. Ponadto „Zabawy rysunkowe” dla dzieci.

Izba Regionalna w Tomicach

Wystawa pamiątek związanych z życiem w regionie: mebli i wyposażenia gospodarstwa domowego, maszyn do szycia, zegarów, narzędzi rzemieślniczych i rolniczych, rzeźb, obrazów, książek i gazet.

Wadowice

Muzeum Dom Rodzinny Ojca Świętego Jana Pawła II

Wejścia do muzeum odbywać się będą według kolejności przybycia, w 25-osobowych grupach wchodzących co 15 minut. Każdy z gości otrzyma pamiątkową wejściówkę. Pierwsze wejście o godz. 19.00, ostatnie o 22.45.

„Czytelnia Mieszczańska” – Towarzystwo Miłośników Ziemi Wadowickiej

Wystawa biograficzna: „Dr Józef Sołtysik – lekarz pokoleń”.

Muzeum Miejskie – Niepodległościowa Noc Muzeów

Tegoroczna Noc Muzeum na Kościelnej 4 odbywać się będzie w klimacie świętowania 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. O wydarzeniach sprzed wieku przypomną rekonstruktorzy jednostek wojskowych walczących w I wojnie światowej, którzy zaprezentują umundurowanie, ekwipunek i broń. Przed budynkiem muzeum staną zabytkowe samochody z epoki, m.in. Dodge Brothers Touring 35 z 1917 r. Z okazji akcji „100 zdjęć na 100-lecie Niepodległej”, która ma dokumentować współczesność Wadowic dla przyszłych pokoleń, miłośnicy fotografii będą mogli skorzystać z fotobudki i zrobić sobie zdjęcie w monidle.

Zwiedzaniu wystawy stałej „Wadowice – miasto, w którym wszystko się zaczęło” towarzyszyć będzie gra miejska „Wadowickie drogi do niepodległości” i escape room przygotowany przez firmę Scherlock Wadowice i wolontariuszy Wadowickiego Centrum Kultury.

Na każdego kto przyjdzie z jakimś biało-czerwonym akcentem będzie czekać niespodzianka…

Noc Muzeów w Muzeum Miejskim to jednocześnie kolejna odsłona projektu „niepodległa”, realizowanego w ramach obchodów stulecia odzyskania niepodległości.

Akcji Nocy Muzeów ziemi wadowickiej, wzorem lat ubiegłych, patronuje Starostwo Powiatowe w Wadowicach.

(Marcin Witkowski)