Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej

Obchodzony 13 kwietnia Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej został uchwalony jako święto przez Sejm w listopadzie 2007 roku „w hołdzie Ofiarom Zbrodni Katyńskiej oraz dla uczczenia pamięci wszystkich wymordowanych przez NKWD na mocy decyzji naczelnych władz Związku Sowieckiego z 5 marca 1940 r.” W tym szczególnym dniu pamięci warto przypomnieć o okolicznościach tej komunistycznej zbrodni i przywołać jej wadowicki wątek.

„Zbrodnia katyńska”

Po agresji dokonanej przez ZSRS 17 września 1939 r. w sowieckiej niewoli znalazło się blisko ćwierć miliona polskich oficerów i żołnierzy. Jesienią działania organów bezpieczeństwa Związku Sowieckiego doprowadziły do aresztowania kolejnych blisko 19 tysięcy obywateli II RP. W centrali NKWD powołano specjalny Zarząd do Spraw Jeńców Wojennych i utworzono sieć obozów rozdzielczych i specjalnych. 2 października podjęto decyzję aby część szeregowych żołnierzy armii polskiej przekazać Niemcom, a oficerów umieścić w trzech obozach specjalnych – Starobielsku (generałowie i oficerowie WP), Ostaszkowie (głównie oficerowie WP) oraz Kozielsku (policjanci, żandarmi, żołnierze KOP, funkcjonariusze SG i SW). Równolegle trwały dalsze aresztowania na tzw. Zachodniej Ukrainie i Zachodniej Białorusi, w wyniku których, po starannej selekcji, do wspomnianych trzech obozów kierowano kolejnych więźniów. Obozy jenieckie znajdowały się również m.in. w Griazowcu, Juchnowie, Jużu, Kozielszczynie, Putywlu, Orankach i Zaonikijewie. Polacy byli także przetrzymywani w więzieniach w Baranowiczach, Brześciu, Lwowie, Łucku, Stanisławowie i Tarnopolu. Wśród jeńców pracowały specjalne grupy śledcze NKWD, których celem było wyselekcjonowanie oficerów szczególnie niebezpiecznych dla systemu komunistycznego (funkcjonariusze wywiadu, kontrwywiadu, policji) oraz wojskowych podatnych na sowiecką propagandę.

Decyzja o wymordowaniu „w trybie specjalnym” 14.700 oficerów znajdujących się w Starobielsku, Kozielsku i Ostaszkowie oraz 11.000 Polaków osadzonych w różnych więzieniach na dawnych kresach II Rzeczypospolitej zapadła 5 marca 1940 r. Na odnośnym dokumencie Biura Politycznego KC WKP(b) podpisali Józef Stalin, Kliment Woroszyłow, Wiaczesław Mołotow i Anastas Mikojan.

Jeńcy z Kozielska zostali przewiezieni do stacji kolejowej Gniezdowo, a stamtąd do lasu katyńskiego, gdzie między 3 kwietnia a 12 maja 1940 r. funkcjonariusze smoleńskiej NKWD mordowali jeńców strzałem w tył głowy. Od 5 kwietnia wywożeni byli jeńcy ze Starobielska. Oficerów rozstrzeliwano w piwnicach siedziby NKWD w Charkowie, a ich zwłoki chowano w lasach w Piatichatkach. Ostatnich egzekucji w Charkowie dokonano 12 maja. Z kolei obóz w Ostaszkowie „rozładowywano” od 4 kwietnia do 13 maja – egzekucji dokonywano w Kalininie ((Twerze), w siedzibie tamtejszej NKWD a pomordowanych chowano w Miednoje. Między 3 kwietnia a 19 maja zamordowano łącznie 21.857 osób – 4.421 jeńców z Kozielska, 3.820 ze Starobielska i 6.311 z Ostaszkowa oraz 7.305 Polaków z więzień na tzw. Zachodniej Ukrainie i Zachodniej Białorusi. W całej operacji brało udział blisko 2.000 funkcjonariuszy NKWD.

Zbrodnię oficjalnie ujawnili Niemcy wiosną 1943 r. („oficjalnie”, gdyż o mordzie wiedzieli jeż wcześniej polscy robotnicy przymusowi pracujący w tym rejonie w niemieckim pociągu remontowym „München” oraz stacjonujący w okolicach Katynia żołnierze Wehrmachtu). Sowiecką egzekucję polskich jeńców Niemcy wykorzystali propagandowo sprowadzając do lasu katyńskiego komisję międzynarodową oraz prowadząc prace ekshumacyjne. Do czerwca 1943 r. ekshumowano ponad 4.000 zwłok.

Po zajęciu rejonu Smoleńska przez Armię Czerwoną badania przeprowadziła specjalna Komisja NKWD. „Dowiedziono” wówczas, że polscy jeńcy żyli jeszcze w 1941 r., a w zbiorowych mogiłach „odnaleziono” także więźniów z obozów hitlerowskich. Ustalenia komisji Burdenki były oficjalną wersją dotyczącą Katynia lansowaną przez ZSRS aż do końca lat 80. minionego wieku. Dopiero Michaił Gorbaczow przyznał, że zbrodni dokonało NKWD.

Wadowiczanie – ofiary „zbrodni katyńskiej”

Temat wadowiczan (zarówno mieszkańców miasta jak i powiatu) oraz osób z Wadowicami związanych – ofiar „zbrodni katyńskiej” – najobszerniej i najdokładniej jak dotąd zbadał Michał Siwiec-Cielebon. W swojej pracy „Vinctis non victis. Pokonanym nie zwyciężonym. Wadowicka Lista Katyńska” (Wadowice 2010) zebrał dane o 250 oficerach WP, policjantach (także policji Województwa Śląskiego) oraz funkcjonariuszach Straży Granicznej i Straży Więziennej, którzy zostali zamordowani przez NKWD w Katyniu, Charkowie i Kalininie oraz więzieniach sowieckich na Ukrainie i Białorusi. W tym miejscu warto wspomnieć choć kilka nazwisk.

Wśród oficerów Wojska Polskiego zamordowanych w kwietniu i maju 1940 roku znaleźli się m.in.:

tytularny gen. bryg. st. sp. Szymon Kurz, pierwszy kwatermistrz 12 pułku piechoty w Wadowicach (1868 – 1940, Ukraina),

ppłk piech. st. sp. Aleksander Powroźnicki (1878 – 1940, Ukraina), zastępca d-cy 12 pułku piechoty,

ppłk. piech. Stefan Rychalski (1891 – 1940, Katyń), d-ca I baonu 12 pułku piechoty,

ppłk. piech. Jan Świątecki (1894 – 1940, Starobielsk), zastępca d-cy 12 pułku piechoty,

ppłk. piech. st. sp. Władysław Tobiasiewicz (1886 – 1940, Ukraina), d-ca 1 kompanii marszowej Pułku Ziemi Wadowickiej podczas wojny polsko-ukraińskiej,

mjr Kazimierz Mroziński (Pukło) (1898 – 1940, Charków),

mjr Józef Palusiński (1896 – 1940, Charków),

mjr dyp. piech. Zbigniew Wiącek (1896 – 1940, Katyń), d-ca II baonu 12 pułku piechoty,

kpt. piech. Józef Sordyl (1898 – 1940, Starobielsk), oficer 12 pułku piechoty,

kpt. adm. Jan Tomczyński (1896 – 1940, Charków), d-ca kompanii i kompanii ckm 12 pułku piechoty,

kpt. piech. Józef Urbanik (1896 – 940, Katyń), d-ca kompanii 12 pułku piechoty,

kpt. sap. Feliks Zachariasiewicz (1902 – 1940, Katyń), oficer 12 pułku piechoty,

por. piech. rez. Emil Stach (1897 – 1940, Charków), oficer prowiantowy 12 pułku piechoty,

ppor. piech. rez. Marian Szczerba (1909 – 1940, Katyń), d-ca plutonu łączności 12 pułku piechoty,

ppor. piech. rez. Rudolf Żeliński (Zdechlichowski) (1906 – 1940, Katyń), oficer 12 pułku piechoty,

Z innych formacji na liście katyńskiej znaleźli się m.in.:

przodownik Policji Państwowej Michał Drożdż (1890 – 1940, Kalinin), komendant posterunku w Wadowicach,

starszy przodownik Policji Państwowej Karol Kremer (1884 – 1940, Kalinin), kierownik kancelarii Komendy Powiatowej Policji Państwowej w Wadowicach

komisarz Straży Granicznej Karol Mutka (1898 – 1940, Kalinin),

strażnik Straży Więziennej Józef Płonka (1900 – 1940, Kalinin).

Ofiary „zbrodni katyńskiej” zostały w Wadowicach uhonorowane pomnikiem według projektu Marka Brzeźniaka, wykonanym przez Michała Batkowskiego na Placu Solidarności. W kwietniu 2010 r. pomnik uroczyście odsłonili krewni ofiary zbrodni.

(Marcin Witkowski)

Wiosna w Muzeum Miejskim – na ludowo

               

Kwiecień w Muzeum Miejskim upłynie w klimacie regionalnej tradycji i folkloru Podbeskidzia. Gościem „Wadowickich Spotkań z historią” będą rekonstruktorki stroju ludowego z Jaroszowic a na Kościelnej swoje prace zaprezentuje Kazimierz Paździora, rzeźbiarz z Tomic.

Kolejne spotkanie z cyklu „Wadowickich Spotkań z historią” zatytułowane „Historia nicią pisana” odbędzie się w czwartek, 12 kwietnia w sali kameralnej Wadowickiego Centrum Kultury o godzinie 17.00. Panie ze Stowarzyszenia Rozwoju Wsi „Pod Jaroszowicką Górą” opowiedzą o perypetiach związanych z rekonstrukcją ubioru, którego inspiracją było odnalezione w domowym archiwum zdjęcie jaroszowickiej rodziny. W rozmowie z prowadzącym spotkanie dr. Konradem Meusem, historykiem i wykładowcą z Uniwersytetu Pedagogicznego im. KEN w Krakowie, opowiedzą o roli i znaczeniu stroju dla utrzymania lokalnej tożsamości kulturowej i narodowej. Smaczną atrakcją będzie przygotowany przez Jaroszowianki poczęstunek.

Z kolei w niedzielę, 15 kwietnia w sali ekspozycyjnej Muzeum Miejskiego na ul. Kościelnej o godzinie 16.00 odbędzie się wernisaż wystawy rzeźb Kazimierza Paździory, artysty-amatora z Tomic. Na ekspozycji zaprezentowanych zostanie ponad 40 prac z bogatego zbioru, który rzeźbiarz tworzy już od blisko 50 lat. Znaczna część rzeźb pokazuje codzienne życie na wsi, pracę w gospodarstwie, na polu, charakterystyczne dla wsi postacie. Wśród prac są także świątki – figurki sakralne przedstawiające Matkę Boską, Chrystusa i świętych. Rzeźby zachowały w większości surowy charakter i tylko nieliczne są polichromowane. Za swoją twórczość Kazimierz Paździora został wyróżniony m.in. w Otwartym Przeglądzie Plastycznym w 2000 r. oraz konkursie „Współczesna Rzeźba Nadskawia” w 2004 r. Jego prace prezentowane były podczas wystaw zbiorowych „Wadowickiego Śrdowiska Artystycznego” w 2005 i 2010 r.

Wystawa będzie prezentowana w Muzeum Miejskim do 14 maja 2018 r.

12 kwietnia 2018 r., godz. 17.00 – „Historia nicią pisana” (sala kameralna, Wadowickie Centrum Kultury)

15 kwietnia – 14 maja 2018 r. – wystawa rzeźb Kazimierza Paździory (Muzeum Miejskie)

Józef Piłsudski w Wadowicach – wykład dr. Andrzeja Małysy

O przemarszu I Brygady Legionów Polskich Józefa Piłsudskiego przez Wadowice w 1915 r. opowie historyk, dr Andrzej Małysa, który będzie gościem Muzeum Miejskiego w marcowych „Wadowickich Spotkaniach z historią”.

Spotkanie z dr. Andrzejem Małysą odbędzie się we wtorek, 13 marca w muzeum na ul. Kościelnej 4 o godzinie 17.00. Jest to jedno z działań w ramach obchodów stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

Wykład zatytułowany „Legioniści Józefa Piłsudskiego na Ziemi Wadowickiej w 1915 r.” poświęcony będzie mniej znanej karcie z historii Wadowic, jakim był przemarsz przez miasto legionistów I Brygady. Jednostka ta, dowodzona przez brygadiera Józefa Piłsudskiego, została sformowana w grudniu 1914 r. Jeszcze w tym samym miesiącu legioniści wzięli udział w krwawym boju pod Łowczówkiem, gdzie, broniąc zaciekle powierzonych im pozycji, ponieśli duże straty. Dowództwo austriackie podjęło decyzję o wycofaniu Brygady na kilkutygodniowy odpoczynek. W drugiej połowie stycznia 1915 r., na trasie przemarszu legionistów na leża zimowe w Kętach znalazły się Wadowice i inne miejscowości powiatu wadowickiego, m in.: Chocznia, Inwałd i Andrychów.

Dr Andrzej Małysa, historyk, adiunkt muzealny w Muzeum im. Aleksandra Kłosińskiego w Kętach, jest autorem ponad 50 artykułów poświęconych historii Kęt oraz biografii dwóch wybitnych wojskowych – generała Antoniego Giełguda (Generał Antoni Giełgud (1792-1831). Działalność wojskowa (wyd. 2016) oraz płk. Stanisława Królickiego (Pułkownik Stanisław Królicki. Żołnierz czterech wojen (wyd. 2018)).

Serdecznie zapraszamy!

Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Niezłomnych

          

Po raz kolejny obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Ustanowione przez sejm w 2011 r. święto upamiętnia wszystkich żołnierzy antykomunistycznego podziemia, którzy podjęli nierówną walkę z komunistycznym reżimem.

Wobec postępów ofensywy sowieckiej, która ruszyła znad Wisły, 19 stycznia 1945 r. dowódca Armii Krajowej gen. Leopold Okulicki „Niedźwiadek” wydał rozkaz rozwiązujący AK. Pisał w nim, że zajęcie okupowanych dotąd przez hitlerowskie Niemcy terenów Rzeczypospolitej przez Armię Czerwoną nie jest zwycięstwem [- -] słusznej sprawy, o którą walczymy od 1939 r. W rzeczywistości, mimo stwarzanych pozorów wolności, oznacza to zmianę jednej okupacji na drugą bardziej niebezpieczną, bo przeprowadzoną pod przykrywką Tymczasowego Rządu Lubelskiego, bezwolnego narzędzia w rękach sowieckich. […] Walki z sowietami nie chcemy prowadzić, ale nigdy nie zgodzimy się na inne życie, jak tylko w całkowicie suwerennym, niepodległym i sprawiedliwie urządzonym społecznie Państwie Polskim. Obecne zwycięstwo sowieckie nie kończy wojny. Nie wolno nam ani na chwilę tracić wiary, że wojna ta skończyć się może jedynie zwycięstwem słusznej Sprawy, triumfem dobra nad złem, wolności nad niewolnictwem. [- -] Daję Wam ostatni rozkaz. Dalszą swą pracę i działalność prowadźcie w duchu odzyskania pełnej niepodległości Państwa i ochrony ludności polskiej przed zagładą. Starajcie się być przewodnikami Narodu i realizatorami niepodległego Państwa Polskiego. W tym działaniu każdy z Was musi być sobie dowódcą.

W Polsce szalał stalinowski terror. Z pomocą NKWD rozbudowywano struktury Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, do walki z przeciwnikami komunistycznego reżimu rzucono dziesiątki tysięcy żołnierzy Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego (KBW), Ludowego Wojska Polskiego, funkcjonariuszy MO i otoczonej złą sławą Informacji Wojskowej. Ostrze brutalnego terroru wymierzone zostało przede wszystkim w poakowskie podziemie i opozycję polityczną. Sam gen. Okulicki został aresztowany i wywieziony do Moskwy, gdzie został skazany w tzw. „procesie szesnastu”. W kraju Wojskowe Sądy Rejonowe (WSR) szafowały wyroki śmierci i kary wieloletniego więzienia wobec żołnierzy AK, którzy przed procesem przechodzili gehennę przesłuchań w kazamatach UB.

Przeciw potędze totalitarnego państwa stanęło kilkadziesiąt tysięcy pozostających w konspiracji żołnierzy antykomunistycznego podziemia, którzy nie ujawnili się w ramach „amnestii” w sierpniu 1945 r. Partyzantka niepodległościowa organizowana była w różnych częściach kraju i pod różnymi nazwami. Podziemie kierowało swoje akcje przeciwko działaczom PPR, funkcjonariuszom MO i UB. Przeprowadzano ataki na więzienia (m.in. rozbito więzienia w Kielcach i św. Michała w Krakowie) oraz transporty więźniarskie.

Organizacją o charakterze koordynującym działania przeciwko komunistom było Zrzeszenie WiN („Wolność i Niezawisłość”). Na Lubelszczyźnie dowódcą „WiN” był mjr Marian Bernaciak „Orlik”, którego podkomendni odnieśli zwycięstwo w jednej z największych bitew zbrojnego podziemia antykomunistycznego stoczonej z przeważającymi siłami NKWD, UB, KBW i MO w Lesie Stockim (24 maja 1945 r.). W Łódzkiem „Konspiracyjne Wojsko Polskie” zorganizował kpt. Stanisław Sojczyński „Warszyc”. Jedną z najbardziej spektakularnych akcji jego oddziałów było zajęcie Radomska w nocy z 19 na 20 kwietnia 1946 r., rozbicie tamtejszego więzienia PUBP i wzięcie jeńców – żołnierzy sowieckich. Kpt. Sojczyński został skazany w procesie przed WSR w Łodzi na karę śmierci, którą wykonano 19 lutego 1947 r. – trzy dni przed ogłoszeniem amnestii.

Na Białostocczyźnie z reżimem walczyła Armia Krajowa Obywatelska – partyzantką kierował tam legendarny mjr Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka” – skazany na ośmiokrotną karę śmierci w pokazowym procesie w 1950 r. i stracony w więzieniu mokotowskim w lutym 1951 r. W latach 1945-1948 w różnych rejonach kraju powstawały jednostki partyzanckie w ramach Ruchu Oporu Armii Krajowej (ROAK). Na Lubelszczyźnie w strukturach ROAK walczyły oddziały dowodzone przez mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zaporę”, skazanego w procesie pokazowym i straconego w więzieniu na Mokotowie w marcu 1949 r. Na Śląsku Cieszyńskim dowódcą oddziałów leśnych NSZ był kpt. Henryk Flame „Bartek” – wśród ponad 300 akcji dokonanych przez partyzantów „Bartka” najbardziej spektakularną było zajęcie Wisły i dwugodzinna defilada w tej uzdrowiskowej miejscowości (3 maja 1946 r.). Kpt. Flame, mimo ujawnienia się na mocy amnestii, został skrytobójczo zamordowany. Od 1946 r. na terenie Małopolski zachodniej działała organizacja założona przez płk. Aleksandra Delmana „Dziadka” pod nazwą Armia Polska w Kraju (APwK). Jedną z najsilniejszych jednostek partyzanckich, operujących na Podhalu, formalnie podporządkowanych APwK, był oddział por. Józefa Kurasia „Ognia”. Jeden z najbardziej kontrowersyjnych żołnierzy podziemia zmarł w wyniku odniesionych ran podczas obławy w okolicach Nowego Targu w lutym 1947 r. kiedy próbował popełnić samobójstwo.

Antykomunistyczne podziemie było aktywne także na terenie powiatu wadowickiego. Armii Polskiej w Kraju podporządkowany był oddział „Burza” por. (kpt.) Mieczysława Wądolnego „Mściciela” (na zdjęciu) (popełnił samobójstwo podczas obławy zorganizowanej na niego w Łękawicy w styczniu 1947 r.). Działały tu struktury Narodowej Organizacji Wojskowej (NOW), Narodowego Zjednoczenia Wojskowego (NZW) i WiN. Wśród „wadowickich niezłomnych” byli m.in. stracony w katowickim więzieniu w kwietniu 1952 r. mjr Jan Kęsek „Mieczysław” (na zdjęciu), zamordowany na moście na Skawie przez funkcjonariuszy wadowickiego PUBP w czerwcu 1947 r. kpt. Feliks Kwarciak „Staszek” czy zamordowany w roku 1955 organizator Grupy Operacyjnej AK „Zorza”  Jan Sałapatek „Orzeł”. (na zdjęciu).

Na zdjęciach (od lewej):

mjr Jan Franciszek Kęsek ps. „Mieczysław” (Muzeum Miejskie w Wadowicach)

Jan Sałapatek ps. „Orzeł” (źródło: www.wMeritum.pl)

por. / kpt. Mieczysław Wądolny ps. „Granit”, „Mściciel” (źródło: www.solidarni.waw.pl)

Już jest! Nowy, jubileuszowy numer ”Wadovianów”

Ukazał się kolejny, jubileuszowy numer rocznika ”Wadoviana. Przegląd historyczno-kulturalny”. Promocji pisma towarzyszyć będzie wykład historyka z Uniwersytetu Karola w Pradze.

Redakcja ”Wadovianów” zaprasza na spotkanie promujące najnowszy numer pisma, które odbędzie się w czwartek, 1 lutego 2018 r. w sali kameralnej Wadowickiego Centrum Kultury o godzinie 18.00. Wykład towarzyszący spotkaniu wygłosi historyk, dr Torsten Lorenz z Uniwersytetu Karola w Pradze, członek Rady Naukowej rocznika. Tematem jego wystąpienia będzie historia wadowickiej i galicyjskiej spółdzielczości.

Tematyka jubileuszowego, dwudziestego numeru ”Wadovianów” wzorem lat ubiegłych jest bardzo różnorodna i obejmującej szerokie spektrum zagadnień. Wśród tekstów recenzowanych na szczególną uwagę zasługuje artykuł prof. Ihora Sribnyaka z uniwersytetu w Kijowie, który podjął zapoczątkowany rok wcześniej przez Wiktora Węglewicza bardzo mały znany temat wadowickiego obozu dla internowanych Ukraińców (1921 r.). Na kartach rocznika Czytelnik znajdzie także ciekawą historię powojennego Andrychowa, opowieść o niezwykłych losach zwykłych Wadowiczan i propozycję na spacer po mieście szlakiem I wojny światowej. Postać zmarłego w 2017 r. prof. Janusza Kotlarczyka, autora licznych artykułów na łamach ”Wadovianów” i przyjaciela redakcji, wspomina dr Dominika Mróz-Krysta.

Serdecznie zapraszamy!

Wadowickie spotkania z historią – Łabudzińscy

Mateusz Kasprzak-Łabudziński, muzyk, koncertmistrz i wirtuoz skrzypiec, opowie o swojej drugiej, ”niemuzycznej” pasji jaką jest genealogia i poszukiwania rodzinnych korzeni. To kolejne, noworoczne spotkanie z cyklu ”Wadowickie Spotkania z historią”.

W czwartek, 4 stycznia 2018 r.o godzinie 17.00 Muzeum Miejskie zaprasza na spotkanie z Mateuszem Kasprzakiem-Łabudzińskim, badaczem dziejów rodzinnych, które poprowadzi dr Konrad Meus.

Genealogia stała się współcześnie bardzo popularna, czego najlepszym przykładem było duże zainteresowanie zrealizowanym przez Muzeum Miejskie w 2017 r. projektem ”Wadowicka Szkoła Genealogów”. Badacze rodzinnych powiązań korzystają nie tylko z archiwów domowych – rodzinnych albumów, dokumentów czy pamiętników, ale coraz częściej spotkać ich można w państwowych i kościelnych archiwach. Budowane przez nich drzewa genealogiczne sięgają niejednokrotnie w daleką przeszłość.

Korzenie rodzinne Łabudzińskich, rodu związanego z Wadowicami i ziemią wadowicką, od kilku lat są przedmiotem badań Mateusza Kasprzaka-Łabudzińskiego. Gość styczniowych ”Wadowickich Spotkań z historią” swoją przygodę z genealogią rozpoczynał m.in. w archiwum parafii pw. Ofiarowania NMP w Wadowicach oraz wadowickim Muzeum Miejskim. Na spotkaniu opowie o dotychczasowych efektach swoich prac.

Mateusz Kasprzak-Łabudziński jest muzykiem, asystentem-wykładowcą w Hochschule der Kunste w Bernie, koncertmistrzem orkiestry kameralnej Antona v. Weberna w Wiedniu oraz koncertmistrzem i solistą wiedeńskiej orkiestry ”Camerata Polonia”.

Wstęp wolny!

Wadowickie spotkania z historią – Internowani Ukraińcy w Wadowicach

O mało znanym wątku z dziejów Wadowic jakim było funkcjonowanie w mieście w latach 1920 – 1921 obozu dla internowanych Ukraińców opowie Wiktor Węglewicz. To kolejny wykład z cyklu „Wadowickie Spotkania z historią”.

W piątek 15 grudnia o godzinie 17.00 Muzeum Miejskie zaprasza do Galerii Cafe (ul. Kościelna 4) na wykład Wiktora Węglewicza pt. „Petlurowcy za drutami – życie codzienne internowanych oddziałów Armii Ukraińskiej Republiki Ludowej w obozie w Wadowicach (1920 – 1921)”.

Klęska w wojnie z bolszewicką Rosją zmusiła wojska ukraińskie do przekroczenia granic polskiej i rumuńskiej. Żołnierze zostali rozbrojeni i internowani w szeregu obozów położonych na terenie Rzeczpospolitej. Jednym z nich był obóz jeniecki w Wadowicach, istniejący od jesieni 1918 r. Wykład Wiktora Węglewicza – efekt kilkuletnich prac autora nad problematyką jeńców i internowanych w Polsce w latach 1918 – 1924 – będzie koncentrował się na życiu codziennym Ukraińców. W oparciu o źródła z archiwów polskich i zagranicznych (m.in. kijowskich i lwowskich) prelegent spróbuje odtworzyć przeciętny dzień internowanych. Co jadali Ukraińcy? Jak przedstawiała się kwestia zdrowotna i jak wyglądały obozowe szpitale? Jakie były skutki wizyty Głównego Atamana Symona Petlury w wadowickim obozie?

Po spotkaniu, będącym już drugim w cyklu „Wadowickich Spotkań z historią”, zostaną rozlosowane wśród uczestników książki.

Wiktor Węglewicz jest doktorantem na Wydziale Historycznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Przygotowuje rozprawę doktorską na temat jeńców i internowanych Ukraińców w polskich obozach w latach 1918 – 1921.

Wstęp wolny!

Zapraszamy na listopadowe wydarzenia historyczne w Muzeum Miejskim

             

We wtorek 14 listopada o godzinie 17.00 w sali kameralnej Wadowickiego Centrum Kultury odbędzie się spotkanie podsumowujące projekt ”Wadowicka Szkoła Genealogów”, który przez ostatni rok realizowało Muzeum Miejskie. Zaangażowanie uczestników, aktywny udział w wykładach, warsztatach i wyjazdach studyjnych dowiódł, że genealogia jest dzisiaj bardzo popularna a projekt wyszedł na przeciw oczekiwaniom. Podczas spotkania, oprócz podsumowania działalności szkoły, zaprezentowany zostanie jeden z efektów projektu – portal wadowiczanie.pl.

To połączenie archiwum społecznościowego, forum historycznego i słownika biograficznego umożliwia gromadzenie informacji o mieszkańcach Wadowic i osobach związanych z miastem na przestrzeni wieków. Użytkownik będzie mógł znaleźć na portalu biogramy, wspomnienia, nagrania audio i video, ale także będzie miał możliwość sam opracować noty biograficzne oraz zbudować drzewo genealogiczne swojej rodziny.

Drugie wydarzenie listopada to spotkanie z dr Joanną Lubecką z krakowskiego IPN, która 30 listopada o godzinie 17.00 w siedzibie Muzeum Miejskiego (ul. Kościelna 4) opowie o kulisach procesu norymberskiego i problemie sądzenia i karania hitlerowskich zbrodni. Wykład pt. ‚Jednooka Temida. Niemieckie (nie)rozliczenia ze zbrodniami II wojny. Proces Norymberski w świetle prawa i ówczesnej sytuacji międzynarodowej’ współorganizujemy z Regionalnym Ośrodkiem Debaty Międzynarodowej w Krakowie i Ośrodkiem Myśli Politycznej.

Zmarł profesor Janusz Kotlarczyk

W niedzielę 1 października 2017 roku zmarł w wieku 86 lat prof. dr hab. inż. Janusz Kotlarczyk, geolog, pracownik naukowy krakowskiej AGH, człowiek PAN i PAU. Przez lata współpracował z Muzeum Miejskim w Wadowicach oraz rocznikiem ”Wadoviana”.

Urodził się w 1931 roku w Wadowicach. Był synem Tadeusza (1903-1940), profesora gimnazjalnego, zamordowanego w Gusen, wnukiem Stefana (1874-1931), twórcy teatru amatorskiego (słynnej w mieście ”Jagiellonki”) oraz bratankiem Mieczysława (1908-1978), przyjaciela Karola Wojtyły, twórcy Amatorskiego Teatru Powszechnego w Wadowicach a w latach okupacji krakowskiego Teatru Rapsodycznego.

Swoją karierę naukową związał z Akademią Górniczo-Hutniczą w Krakowie, gdzie w latach 1969 – 1974 kierował Instytutem Geologii Regionalnej i Złóż Węgli. Tam także uzyskał profesurę (1980 rok). Był założycielem i Honorowym Przewodniczącym Komisji Geoinformatyki PAU. Do jego osiągnięć z zakresu geologii i stratygrafii należą przede wszystkim odkrycie złóż diatomitów na Pogórzu Przemyskim, stratygrafia płaszczowiny skolskiej oraz projekt Krajobrazowego Parku Pogórza Przemyskiego.

Po przejściu na emeryturę zajął się badaniem przeszłości swojej rodziny, mającej bogate artystyczne i patriotyczne tradycje. Opracował m.in. teksty dwóch dramatów swojego dziadka: …Z doby dzisiejszej oraz Za Matkę Ojczyznę (Wadowickie Centrum Kultury, Wadowice 2007). Jego teksty publikowane były na łamach ”Wadovianów”, gdzie wspominał nie tylko ojca (Tadeusz Kotlarczyk – w służbie wychowaniu obywatelskiemu, ”Wadoviana” 2001, nr 6) i wuja (Wadowickie teatry, teatrzyki i idee Mieczysława Kotlarczyka, ”Wadoviana” 2015, nr 18), ale także spędzone w Wadowicach lata szkolne i tradycje licealnych zjazdów (Nasza klasa w naszej starej budzie i my potem, ”Wadoviana” 2012, nr 15). Ciekawy tekst poświęcił także ukochanej geologii (O cyfrowej mapie geologicznej Ziemi Wadowickiej Staszica, przekroju przez Babią Górę Puscha, karpackich formacjach Hoheneggera i rybkach tropikalnych z inwałdzkiej Krakowicy, ”Wadoviana” 2013, nr 16) a ostatnio nawet rozważaniom filozoficznym (Albi tibulli distichon wadowicensis (II.1.13) relectus – czyli w poszukiwaniu autorskiego sensu cytatu, ”Wadoviana” 2014, nr 17).

Pogrzeb odbędzie się w poniedziałek, 9 października w Wadowicach. Prof. Kotlarczyk zostanie pochowany na wadowickim cmentarzu.

Wadowicki słownik biograficzny – projekt wadowiczanie.pl

Serdecznie zapraszamy wszystkie osoby, które zajmują się poszukiwaniem rodzinnych korzeni, posiadające informacje na temat przodków i chcące się nimi podzielić do współpracy przy nowym projekcie Muzeum Miejskiego.

Trwają prace nad budową portalu wadowiczanie.pl, będącego w swym założeniu połączeniem wadowickiego słownika biograficznego, archiwum społecznościowego i forum historycznego, którego głównym celem jest gromadzenie informacji o mieszkańcach Wadowic i osobach związanych z miastem na przestrzeni wieków. Materiał będzie prezentowany w różnoraki sposób – tradycyjne noty biograficzne (na wzór PSB), biogramy – wspomnienia (pozbawione rygorów słownikowych) oraz nagrania audio i video. Chcemy aby do strony miał dostęp szeroki krąg internautów, którzy nie tylko będą mogli poszukiwać na wadowiczanach.pl informacji, ale także sami będą mogli uzupełniać zgromadzone na portalu materiały. Użytkownikom zapewniona będzie możliwość komunikowania się na forach społecznościowych i tworzenia grup o sprecyzowanych zainteresowaniach.

Zachęcamy wadowiczan (i nie tylko) do przygotowywania biogramów i spisywania wspomnień po zmarłych członkach rodzin, którzy związani byli z ziemią wadowicką. Dobrze jeśli teksty wzbogacać będą zdjęcia czy skany dokumentów.

Autorem grafiki jest artysta Maciej Hojda. Poniżej prezentujemy jego projekty – przykład noty biograficznej autorstwa Kamila Banaszewskiego z Uniwersytetu Zielonogórskiego (biogram Franciszka Foltina) wraz z wyszukiwarką osób oraz projekt formularza, za pomocą którego internauci będą mogli przesyłać do administratora strony przygotowane przez siebie biogramy.

Projekt graficzny portalu wadowiczanie.pl (biogram i wyszukiwarka) biogram i wyszukiwarka

Projekt graficzny portalu wadowiczanie.pl (formularz zgłoszeniowy) formularz

Projekt współfinansowany jest przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Więcej informacji znaleźć można na stronie muzeum (https://wck.wadowice.pl) w zakładce Wadowicka Szkoła Genealogów – Wzory biogramów.