Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej

Obchodzony 13 kwietnia Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej został uchwalony jako święto przez Sejm w listopadzie 2007 roku „w hołdzie Ofiarom Zbrodni Katyńskiej oraz dla uczczenia pamięci wszystkich wymordowanych przez NKWD na mocy decyzji naczelnych władz Związku Sowieckiego z 5 marca 1940 r.” W tym szczególnym dniu pamięci warto przypomnieć o okolicznościach tej komunistycznej zbrodni i przywołać jej wadowicki wątek.

„Zbrodnia katyńska”

Po agresji dokonanej przez ZSRS 17 września 1939 r. w sowieckiej niewoli znalazło się blisko ćwierć miliona polskich oficerów i żołnierzy. Jesienią działania organów bezpieczeństwa Związku Sowieckiego doprowadziły do aresztowania kolejnych blisko 19 tysięcy obywateli II RP. W centrali NKWD powołano specjalny Zarząd do Spraw Jeńców Wojennych i utworzono sieć obozów rozdzielczych i specjalnych. 2 października podjęto decyzję aby część szeregowych żołnierzy armii polskiej przekazać Niemcom, a oficerów umieścić w trzech obozach specjalnych – Starobielsku (generałowie i oficerowie WP), Ostaszkowie (głównie oficerowie WP) oraz Kozielsku (policjanci, żandarmi, żołnierze KOP, funkcjonariusze SG i SW). Równolegle trwały dalsze aresztowania na tzw. Zachodniej Ukrainie i Zachodniej Białorusi, w wyniku których, po starannej selekcji, do wspomnianych trzech obozów kierowano kolejnych więźniów. Obozy jenieckie znajdowały się również m.in. w Griazowcu, Juchnowie, Jużu, Kozielszczynie, Putywlu, Orankach i Zaonikijewie. Polacy byli także przetrzymywani w więzieniach w Baranowiczach, Brześciu, Lwowie, Łucku, Stanisławowie i Tarnopolu. Wśród jeńców pracowały specjalne grupy śledcze NKWD, których celem było wyselekcjonowanie oficerów szczególnie niebezpiecznych dla systemu komunistycznego (funkcjonariusze wywiadu, kontrwywiadu, policji) oraz wojskowych podatnych na sowiecką propagandę.

Decyzja o wymordowaniu „w trybie specjalnym” 14.700 oficerów znajdujących się w Starobielsku, Kozielsku i Ostaszkowie oraz 11.000 Polaków osadzonych w różnych więzieniach na dawnych kresach II Rzeczypospolitej zapadła 5 marca 1940 r. Na odnośnym dokumencie Biura Politycznego KC WKP(b) podpisali Józef Stalin, Kliment Woroszyłow, Wiaczesław Mołotow i Anastas Mikojan.

Jeńcy z Kozielska zostali przewiezieni do stacji kolejowej Gniezdowo, a stamtąd do lasu katyńskiego, gdzie między 3 kwietnia a 12 maja 1940 r. funkcjonariusze smoleńskiej NKWD mordowali jeńców strzałem w tył głowy. Od 5 kwietnia wywożeni byli jeńcy ze Starobielska. Oficerów rozstrzeliwano w piwnicach siedziby NKWD w Charkowie, a ich zwłoki chowano w lasach w Piatichatkach. Ostatnich egzekucji w Charkowie dokonano 12 maja. Z kolei obóz w Ostaszkowie „rozładowywano” od 4 kwietnia do 13 maja – egzekucji dokonywano w Kalininie ((Twerze), w siedzibie tamtejszej NKWD a pomordowanych chowano w Miednoje. Między 3 kwietnia a 19 maja zamordowano łącznie 21.857 osób – 4.421 jeńców z Kozielska, 3.820 ze Starobielska i 6.311 z Ostaszkowa oraz 7.305 Polaków z więzień na tzw. Zachodniej Ukrainie i Zachodniej Białorusi. W całej operacji brało udział blisko 2.000 funkcjonariuszy NKWD.

Zbrodnię oficjalnie ujawnili Niemcy wiosną 1943 r. („oficjalnie”, gdyż o mordzie wiedzieli jeż wcześniej polscy robotnicy przymusowi pracujący w tym rejonie w niemieckim pociągu remontowym „München” oraz stacjonujący w okolicach Katynia żołnierze Wehrmachtu). Sowiecką egzekucję polskich jeńców Niemcy wykorzystali propagandowo sprowadzając do lasu katyńskiego komisję międzynarodową oraz prowadząc prace ekshumacyjne. Do czerwca 1943 r. ekshumowano ponad 4.000 zwłok.

Po zajęciu rejonu Smoleńska przez Armię Czerwoną badania przeprowadziła specjalna Komisja NKWD. „Dowiedziono” wówczas, że polscy jeńcy żyli jeszcze w 1941 r., a w zbiorowych mogiłach „odnaleziono” także więźniów z obozów hitlerowskich. Ustalenia komisji Burdenki były oficjalną wersją dotyczącą Katynia lansowaną przez ZSRS aż do końca lat 80. minionego wieku. Dopiero Michaił Gorbaczow przyznał, że zbrodni dokonało NKWD.

Wadowiczanie – ofiary „zbrodni katyńskiej”

Temat wadowiczan (zarówno mieszkańców miasta jak i powiatu) oraz osób z Wadowicami związanych – ofiar „zbrodni katyńskiej” – najobszerniej i najdokładniej jak dotąd zbadał Michał Siwiec-Cielebon. W swojej pracy „Vinctis non victis. Pokonanym nie zwyciężonym. Wadowicka Lista Katyńska” (Wadowice 2010) zebrał dane o 250 oficerach WP, policjantach (także policji Województwa Śląskiego) oraz funkcjonariuszach Straży Granicznej i Straży Więziennej, którzy zostali zamordowani przez NKWD w Katyniu, Charkowie i Kalininie oraz więzieniach sowieckich na Ukrainie i Białorusi. W tym miejscu warto wspomnieć choć kilka nazwisk.

Wśród oficerów Wojska Polskiego zamordowanych w kwietniu i maju 1940 roku znaleźli się m.in.:

tytularny gen. bryg. st. sp. Szymon Kurz, pierwszy kwatermistrz 12 pułku piechoty w Wadowicach (1868 – 1940, Ukraina),

ppłk piech. st. sp. Aleksander Powroźnicki (1878 – 1940, Ukraina), zastępca d-cy 12 pułku piechoty,

ppłk. piech. Stefan Rychalski (1891 – 1940, Katyń), d-ca I baonu 12 pułku piechoty,

ppłk. piech. Jan Świątecki (1894 – 1940, Starobielsk), zastępca d-cy 12 pułku piechoty,

ppłk. piech. st. sp. Władysław Tobiasiewicz (1886 – 1940, Ukraina), d-ca 1 kompanii marszowej Pułku Ziemi Wadowickiej podczas wojny polsko-ukraińskiej,

mjr Kazimierz Mroziński (Pukło) (1898 – 1940, Charków),

mjr Józef Palusiński (1896 – 1940, Charków),

mjr dyp. piech. Zbigniew Wiącek (1896 – 1940, Katyń), d-ca II baonu 12 pułku piechoty,

kpt. piech. Józef Sordyl (1898 – 1940, Starobielsk), oficer 12 pułku piechoty,

kpt. adm. Jan Tomczyński (1896 – 1940, Charków), d-ca kompanii i kompanii ckm 12 pułku piechoty,

kpt. piech. Józef Urbanik (1896 – 940, Katyń), d-ca kompanii 12 pułku piechoty,

kpt. sap. Feliks Zachariasiewicz (1902 – 1940, Katyń), oficer 12 pułku piechoty,

por. piech. rez. Emil Stach (1897 – 1940, Charków), oficer prowiantowy 12 pułku piechoty,

ppor. piech. rez. Marian Szczerba (1909 – 1940, Katyń), d-ca plutonu łączności 12 pułku piechoty,

ppor. piech. rez. Rudolf Żeliński (Zdechlichowski) (1906 – 1940, Katyń), oficer 12 pułku piechoty,

Z innych formacji na liście katyńskiej znaleźli się m.in.:

przodownik Policji Państwowej Michał Drożdż (1890 – 1940, Kalinin), komendant posterunku w Wadowicach,

starszy przodownik Policji Państwowej Karol Kremer (1884 – 1940, Kalinin), kierownik kancelarii Komendy Powiatowej Policji Państwowej w Wadowicach

komisarz Straży Granicznej Karol Mutka (1898 – 1940, Kalinin),

strażnik Straży Więziennej Józef Płonka (1900 – 1940, Kalinin).

Ofiary „zbrodni katyńskiej” zostały w Wadowicach uhonorowane pomnikiem według projektu Marka Brzeźniaka, wykonanym przez Michała Batkowskiego na Placu Solidarności. W kwietniu 2010 r. pomnik uroczyście odsłonili krewni ofiary zbrodni.

(Marcin Witkowski)

1 MARCA – NARODOWY DZIEŃ PAMIĘCI „ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH”

Zolnierze wykleci plakaty 2013.indd

Narodowy Dzień Pamięci ”Żołnierzy Wyklętych”, obchodzony 1 marca, został ustanowiony przez sejm jako święto państwowe w 2011 roku. Jest to wyjątkowy dzień pamięci o żołnierzach antykomunistycznego podziemia, którzy podjęli nierówną walkę z komunistycznym reżimem wspieranym przez Armię Czerwoną i NKWD.

 

 

 

W styczniu 1944 roku oddziały Armii Czerwonej przekroczyły przedwojenne granice II RP w rejonie Sarn na Wołyniu. Zgodnie z zaaprobowanym już jesienią wcześniejszego roku planem – w marcu 1944 roku Armia Krajowa przystąpiła do realizacji akcji ”Burza”. Była to operacja wojskowa prowadzona na tyłach wycofującego się przed naporem sowieckiej ofensywy Wehrmachtu, polegająca na wyzwalaniu kolejnych miejscowości (początkowo bez dużych miast) i występowanie wobec wkraczającej Armii Czerwonej w charakterze gospodarza. Szybko okazało się jednak jakie intencje mają Sowieci, którzy, korzystając częstokroć z pomocy ujawniających się oddziałów AK, zaraz po zakończeniu walk przystępowali do aresztowań wśród polskich żołnierzy. Tak było m.in. w Wilnie, Nowogródku i Lwowie. Na Kresach Wschodnich wojska NKWD dokonywały także mordów na żołnierzach i ludności cywilnej a także przeprowadzały masowe deportacje w głąb ZSRS.

W lipcu 1944 roku Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego, tymczasowy organ władzy wykonawczej, całkowicie powolny wobec Moskwy, ogłosił swój manifest. Uznawany przez aliantów Rząd na uchodźstwie manifest uznawał za”nielegalny” i opowiadał się za linią Curzona jako wschodnią granicą nowego państwa. Zapowiadał też bezwzględną walkę z ”organizacjami faszystowskimi”. W ramach PKWN powstało 13 resortów, w tym, z punktu widzenia instalowania nowego reżimu najważniejszy, Resort Bezpieczeństwa Publicznego pod kierunkiem Stanisława Radkiewicza. Funkcjonariusze RBP a następnie MBP (po przekształceniu w styczniu 1945 roku PKWN w Rząd Tymczasowy Resort zyskał status Ministerstwa) przystąpił do zwalczania przeciwników komunistycznego reżimu.

Zakończona w maju 1945 roku II wojna światowa nie przyniosła Polsce upragnionej niepodległości. W Jałcie prezydent USA i premier Wielkiej Brytanii zgodzili się na wszystkie żądania Stalina, w tym zmianę granic Rzeczypospolitej, oddając jednocześnie Europę Wschodnią pod sowiecki protektorat. Alianci cofnęli też swoje poparcie dla legalnego rządu RP na uchodźstwie uznając komunistyczny rząd w Warszawie, w skład którego wszedł dotychczasowy premier emigracyjny i działacz ludowy Stanisław Mikołajczyk, łudzący się, że komuniści uczciwie przeprowadzą wybory do nowego polskiego parlamentu.

W dniu 19 stycznia 1945 r. gen. Leopold Okulicki ”Niedźwiadek” wydał rozkaz rozwiązujący Armię Krajową:

Daję Wam ostatni rozkaz. Dalszą swą pracę i działalność prowadźcie w duchu odzyskania pełnej niepodległości Państwa i ochrony ludności polskiej przed zagładą. Starajcie się być przewodnikami Narodu i realizatorami niepodległego Państwa Polskiego. W tym działaniu każdy z Was musi być sobie dowódcą.

Sam Okulicki został w dwa miesiące później podstępnie aresztowany przez NKWD i wywieziony do Moskwy, gdzie zasiadł na ławie oskarżonych wśród przywódców Polskiego Państwa Podziemnego w tzw. ”procesie szesnastu”  i został skazany na 10 lat więzienia (zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach na Łubiance w grudniu 1946 r.). W tym samym czasie co Okulicki aresztowany został gen. Emil Fieldorf ”Nil”, kierujący zakonspirowaną organizacją NIE (”Niepodległość”), która wkrótce po zatrzymaniu ”Nila” została rozwiązana.

W Polsce szalał terror. Kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy Wojsk Wewnętrznych NKWD, powoli krzepnące i rosnące w siłę struktury Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego, żołnierze LWP i Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, funkcjonariusze MO i Informacji Wojskowej prowadzili brutalną walkę z poakowskim podziemiem i polityczną opozycją. W cugle tej walki zaprzęgnięte zostało reżimowe sądownictwo z Wojskowymi Sądami Rejonowymi na czele. W przeciwników nowego reżimu wymierzone były państwowe dekrety i ustawy. W oparciu o tzw. ”sierpniówkę”, czyli dekret o karaniu zbrodniarzy hitlerowskich z 31 sierpnia 1944 r., wydawano wyroki zarówno w procesach byłych funkcjonariuszy SS jak i żołnierzy podziemia uznanych za ”faszystów”. Żołnierze AK i NSZ zapełniali więzienia i obozy pracy przymusowej, w których traktowano ich z równą bezwzględnością co SS-manów, członków NSDAP, Volksdeutschów czy zwykłych przestępców kryminalnych.

Przeciw potędze totalitarnego państwa stanęło kilkadziesiąt tysięcy pozostających w konspiracji żołnierzy antykomunistycznego podziemia, którzy nie ujawnili się w ramach ”amnestii” w sierpniu 1945 roku. Partyzantka niepodległościowa organizowana była w różnych częściach kraju i pod różnymi nazwami. Akcje podziemia skierowane były przeciwko działaczom PPR, funkcjonariuszom MO i UB. Żołnierze podziemia przeprowadzali ataki na więzienia (m.in. rozbito więzienia w Kielcach i św. Michała w Krakowie) oraz transporty więźniarskie.

Organizacją o charakterze koordynującym działania przeciwko komunistom było Zrzeszenie WiN (”Wolność i Niezawisłość”). Na Białostocczyźnie z reżimem walczyła Armia Krajowa Obywatelska – partyzantką kierował tam legendarny mjr Zygmunt Szendzielarz ”Łupaszka” (skazany na ośmiokrotną karę śmierci w pokazowym procesie w 1950 roku i stracony w więzieniu Mokotowskim w lutym 1951 roku). W latach 1945-1948 w różnych rejonach kraju powstawały jednostki partyzanckie w ramach Ruchu Oporu Armii Krajowej (ROAK). Na Lubelszczyźnie w strukturach ROAK walczyły oddziały dowodzone przez mjr. Hieronima Dekutowskiego ”Zaporę” (skazany w procesie pokazowym i stracony w więzieniu mokotowskim w marcu 1949 roku). Od 1946 roku na terenie Małopolski zachodniej działała organizacja założona przez płk. Aleksandra Delmana ”Dziadka” pod nazwą Armia Polska w Kraju (APwK). Jedną z najsilniejszych jednostek partyzanckich, operujących na Podhalu, formalnie podporządkowanych APwK, był oddział Józefa Kurasia ”Ognia” (zmarł w wyniku odniesionych ran podczas obławy w okolicach Nowego Targu w lutym 1947 roku (próbował popełnić samobójstwo)).

”Niezłomni” na Ziemi Wadowickiej

Także na terenie powiatu wadowickiego aktywne było antykomunistyczne podziemie. APwK podporządkowany był oddział ”Burza” dowodzony przez por. (kpt.) Mieczysława Wądolnego ”Granita”, ”Mściciela” (popełnił samobójstwo podczas obławy zorganizowanej na niego w Łękawicy w styczniu 1947 roku). Działały tu struktury Narodowej Organizacji Wojskowej (NOW), Narodowego Zjednoczenia Wojskowego (NZW) i WiN. Wśród ”wadowickich niezłomnych” w podziemiu antykomunistycznym, obok ”Mściciela” walczyli m.in.:

mjr Jan Kęsek ”Mieczysław”, ”Zygmunt” (rozstrzelany w więzieniu w Katowicach w kwietniu 1952 roku),

mjr Władysław Kęsek ”Bolesław”, ”Igniewicz” (chroniąc pozostających w konspiracji kolegów popełnił samobójstwo w czerwcu 1946 roku)

kpt Feliks Kwarciak ”Staszek” (zamordowany na moście na Skawie przez funkcjonariuszy wadowickiego PUBP w czerwcu 1947 roku)

Jan Sałapatek ”Orzeł” (organizator Grupy Operacyjnej AK ”Zorza”, zamordowany w 1955 roku)

mjr Stefan Sordyl ”Niebora” (zdołał zbiec za granicę)

sierż. Mieczysław Spuła ”Feluś” (zamordowany przez agenta WUBP w Krakowie w czerwcu 1949 roku) 

ppor. Jan Ziomkowski ”Śmiały” (zmarł tragicznie w 1982 roku)

Największa aktywność podziemia, przez które przeszło być może nawet 180 tysięcy osób, przypadała na okres lat 1944-1947/48 – po ”amnestii” 1947 roku w podziemiu zostało już tylko około 2 tysiące żołnierzy. Ostatni ”żołnierz niezłomny” zginął w 1963 roku. Był to kpt Zdzisław Broński ”Uskok”, który poległ w obławie pod Piaskami na Lubelszczyźnie.

W ubiegłym roku Muzeum Miejskie upamiętniło ”Żołnierzy Wyklętych” wystawą eksponowaną w ogrodzie przy ul. Kościelnej – ”Niech polska ziemia utuli ich do spokojnego snu… Ekshumacje i identyfikacje ofiar terroru komunistycznego” oraz wykładem dr. hab. Zdzisława Zblewskiego – ”Do końca służąc Polsce. Żołnierze Niezłomni – zamordowani w komunistycznych więzieniach”.