W Stulecie Niepodległej wyjątkowy eksponat w Muzeum Miejskim

Prezydent Andrzej Duda uhonorował pośmiertnie Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski ppor. Henryka Karola Tauba, oficera 12 Pułku Piechoty poległego w wojnie o Śląsk Cieszyński w 1919 roku. W stulecie tamtych wydarzeń na ekspozycji w Muzeum Miejskim można zobaczyć to wyjątkowe odznaczenie.

Starania o uhonorowanie absolwenta wadowickiego gimnazjum i oficera „dwunastki” Orderem Odrodzenia Polski podjął w ubiegłym roku Daniel Korbel, historyk i badacz stosunków polsko-czeskich w pierwszej połowie XX wieku. Z nieznanych dotąd przyczyn ppor. Taub był jedynym polskim oficerem, którego nie odznaczono za udział w walkach na Śląsku Cieszyńskim w styczniu 1919 roku. Decyzją Prezydenta RP Andrzeja Dudy z 22 października 2018 roku. podporucznik został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej. Z racji związków Tauba z Wadowicami Muzeum Miejskie podjęło starania, aby to wyjątkowe odznaczenie mogło być prezentowane na wystawie poświęconej przedwojennym dziejom miasta. Zabiegi te zakończyły się pomyślnie. Postanowieniem Biura Odznaczeń i Nominacji Kancelarii Prezydenta RP order został użyczony do ekspozycji i można go oglądać w jednej z sal Muzeum.

Henryk Karol Taub (1898–1919) urodził się w Strzyżowie. Był synem dr. wszech nauk lekarskich, znanego i szanowanego w Wadowicach żydowskiego aptekarza Samuela Tauba (1869-1933) i Friedy Marii z Randów (1872-1958). W 1916 roku złożył egzamin dojrzałości w wadowickim gimnazjum i został wcielony do 20 Galicyjskiego Pułku Piechoty c.k. armii. W czasie I wojny światowej walczył na froncie włoskim i dosłużył się stopnia podporucznika. Po odzyskaniu niepodległości w 12 Pułku Piechoty Ziemi Wadowickiej. Podczas konfliktu polsko-czechosłowackiego o Śląsk Cieszyński dowodził kompanią, która bohatersko broniła przed wojskami czeskimi dworca kolejowego w Zebrzydowicach. 26 stycznia 1919 roku, podczas próby wyrwania się z okrążenia, został ciężko ranny. Zmarł w szpitalu w Orłowej i pochowano go na tamtejszym cmentarzu żydowskim. Po aneksji Zaolzia przez Polskę w 1938 roku staraniem siostry, Normy Taub (wybitnej lekarki i żony artysty-malarza Zbigniewa Pronaszki) podporucznik został ekshumowany i pochowany z wojskowymi honorami na cmentarzu żydowskim w Wadowicach w grobie ojca.

Konfliktowi polsko-czechosłowackiemu z 1919 roku i udziałowi w nim wadowickiej „dwunastki” poświęcony jest artykuł Daniela Korbela w ostatnim numerze rocznika „Wadoviana. Przegląd historyczno-kulturalny” (nr 21/2018) pt. 12 Pułk Piechoty Ziemi Wadowickiej w walkach Śląsk Cieszyński.

(MW)

O Franciszku Lenczowskim przy kawie

W piątek, 8 marca o godz. 17.00 odbyło się spotkanie przy kawie, towarzyszące wystawie „Barwna księga mojego życia – Franciszek Lenczowski o sobie”. Opowieść o wyjątkowym żołnierzu i nauczycielu przedstawił zebranym w sali Muzeum Miejskiego Stanisław Kulig, wadowicki kolekcjoner, który wydobył z zapomnienia postać kpt. Lenczowskiego (1895-1980).

Wystawa, którą można oglądać w Muzeum do 3 kwietnia, przedstawia kolejne etapy życia zapomnianego bohatera ze Stronia. Począwszy od nauki w wadowickim gimnazjum i pobycie w internacie karmelitów bosych „na Górce”, przez służbę w 56 pułku piechoty, rosyjską niewolę i walki z bolszewikami na Murmaniu, po pracę w szkolnictwie II Rzeczypospolitej, organizowanie polskiego szkolnictwa w Wielkiej Brytanii w okresie II wojny światowej i działalność naukową. Ekspozycja składa się z 9 plansz, których treść to fragmenty wspomnień Franciszka Lenczowskiego, kufrów z eksponatami, które podkreślają kilkudziesięcioletnią drogę Lenczowskiego między Polską, mroźną północą Rosji, wietrznymi klifami Szkocji, Francją i Rumunią, wreszcie prezentacjami zdjęć i dokumentów na ekranach.

Przy pełnej sali Stanisław Kulig przedstawił szczegółowo życiorys Lenczowskiego, który udało się odtworzyć nie tylko dzięki zbiorom pamiątek po bohaterze wystawy, ale także w oparciu o wspomnienia nauczyciela, wydane w 2015 r.

Wyjątkowy weekend w wadowickim Muzeum Miejskim

Muzeum Miejskie zaprasza w najbliższy weekend na nową wystawę czasową i udział w kolejnej edycji Europejskich Dni Dziedzictwa. 15 i 16 września będzie można bezpłatnie zwiedzić ekspozycję oraz wziąć udział w grze terenowej z atrakcyjnymi nagrodami.

Wystawa czasowa „Niedzisiejsze bohaterki” jest kontynuacją plenerowej ekspozycji, którą w tegoroczne wakacje można było oglądać na ulicy Kościelnej. „Niedzisiejsze bohaterki” to wadowiczanki, kobiety pochodzące z różnych środowisk i grup społecznych, których wspólną cechą jest ciekawa, często trudna biografia. Na wystawie, będącej częścią większego projektu „Oblicza kobiet” realizowanego w 100. rocznicę uzyskania przez Polki praw wyborczych, zobaczymy m.in. poetkę z kręgu „Czartaka” Janinę z Dorozińskich Brzostowską, nauczycielkę gry na fortepianie Janinę z Miczulskich Zagórską czy ostatnią właścicielkę dworu w Inwałdzie Zofię z Drohojewskich Romerową. Dla uczniów szkół podstawowych przygotowane zostało wyjątkowe zwiedzanie ekspozycji połączone z warsztatami pt.: „Dawne sztambuchy – dzisiejsze blogi”. Podczas spotkania uczestnicy poznawać będą sekrety starych pamiętników i sami wykaligrafują pamiątkowy wpis.

Zajęcia, na które wymagana jest wcześniejsza rezerwacja terminu prowadzone będą w ostatni tydzień września (24 – 28 września) w cenie zwiedzania ekspozycji.

„Niedzisiejsze bohaterki” będzie można oglądać w Muzeum Miejskim od 15 września do 17 października.

Tegoroczna 26. edycja projektu Europejskie Dni Dziedzictwa odbywa się pod hasłem „Niepodległa dla wszystkich”. Wszystkich, którzy przyjdą 15 i 16 września do Muzeum czeka bezpłatne zwiedzanie stałej ekspozycji „Wadowice – miasto, w którym wszystko się zaczęło” oraz możliwość wzięcia udziału w grze terenowej – queście „Wadowice drogi do niepodległości”. Na uczestników, którzy poprawnie rozwiążą quest czekają atrakcyjne nagrody.

W tegorocznych Europejskich Dniach Dziedzictwa (8 – 9 września oraz 15 – 16 września) w województwie małopolskim uczestniczą placówki z 38 miast – w najbliższy weekend swoje atrakcje udostępniają:

Kraków – wystawy: „Tadeusz Kantor. Odsłona czwarta. Rzeźba” (Cricoteka), „Wyspiański” (Muzeum Narodowe), „Z dziejów cywilizacji ludzkości – alegorie Jana Matejki” (Muzeum Politechniki Krakowskiej), „Piękna Niepodległa” (Muzeum Armii Krajowej im. gen. Emila Fieldorfa „Nila”),  zwiedzanie  Fortu 49 „Krzesławice” (wystawy i koncert plenerowy), zwiedzanie wystaw w opactwie benedyktyńskim w Tyńcu i warsztaty towarzyszące, zwiedzanie Muzeum Lotnictwa

Miechów – V Miechowskie Dni Jerozolimy (prelekcje, film i koncert), wystawa „Przez Krew Idziem ku Wolności. Bitwa Miechowska 1863” (Muzeum Ziemi Miechowskiej), spacer śladami powstania styczniowego

Olkusz – dni otwarte Muzeum Pożarnictwa Ziemi Olkuskiej (wystawa „Olkuscy strażacy dla niepodległości”), spacer historyczny po mieście i wycieczka autokarowa „Śladami niepodległości na ziemi olkuskiej”, bieg uliczny, wystawa plenerowa „Ojcowie Niepodległości”

Regulice – warsztaty rzemiosła (m.in. garncarstwo, hafciarstwo, dziewiarstwo) i zwiedzanie Ekomuzeum Garncarstwa wraz z Izbą Tradycji Regionalnych w Regulicach

Sidzina – zwiedzanie skansenu w Sidzinie – wystawa „Niepodległość to My – niezwykłe historie zwykłych miejsc. Mieszkańcy Bystrej Podhalańskiej i Sidziny na drodze do wolności”, rekonstrukcja historyczna

Wieliczka – zwiedzanie Zamku Żupnego oraz Muzeum w Kopalni Soli

Zakopane – spacer śladami zakopiańskich pracowni artystycznych

Szczegółowy program wydarzeń na stronie internetowej projektu: http://edd.nid.pl.

Wiosna w Muzeum Miejskim – na ludowo

               

Kwiecień w Muzeum Miejskim upłynie w klimacie regionalnej tradycji i folkloru Podbeskidzia. Gościem „Wadowickich Spotkań z historią” będą rekonstruktorki stroju ludowego z Jaroszowic a na Kościelnej swoje prace zaprezentuje Kazimierz Paździora, rzeźbiarz z Tomic.

Kolejne spotkanie z cyklu „Wadowickich Spotkań z historią” zatytułowane „Historia nicią pisana” odbędzie się w czwartek, 12 kwietnia w sali kameralnej Wadowickiego Centrum Kultury o godzinie 17.00. Panie ze Stowarzyszenia Rozwoju Wsi „Pod Jaroszowicką Górą” opowiedzą o perypetiach związanych z rekonstrukcją ubioru, którego inspiracją było odnalezione w domowym archiwum zdjęcie jaroszowickiej rodziny. W rozmowie z prowadzącym spotkanie dr. Konradem Meusem, historykiem i wykładowcą z Uniwersytetu Pedagogicznego im. KEN w Krakowie, opowiedzą o roli i znaczeniu stroju dla utrzymania lokalnej tożsamości kulturowej i narodowej. Smaczną atrakcją będzie przygotowany przez Jaroszowianki poczęstunek.

Z kolei w niedzielę, 15 kwietnia w sali ekspozycyjnej Muzeum Miejskiego na ul. Kościelnej o godzinie 16.00 odbędzie się wernisaż wystawy rzeźb Kazimierza Paździory, artysty-amatora z Tomic. Na ekspozycji zaprezentowanych zostanie ponad 40 prac z bogatego zbioru, który rzeźbiarz tworzy już od blisko 50 lat. Znaczna część rzeźb pokazuje codzienne życie na wsi, pracę w gospodarstwie, na polu, charakterystyczne dla wsi postacie. Wśród prac są także świątki – figurki sakralne przedstawiające Matkę Boską, Chrystusa i świętych. Rzeźby zachowały w większości surowy charakter i tylko nieliczne są polichromowane. Za swoją twórczość Kazimierz Paździora został wyróżniony m.in. w Otwartym Przeglądzie Plastycznym w 2000 r. oraz konkursie „Współczesna Rzeźba Nadskawia” w 2004 r. Jego prace prezentowane były podczas wystaw zbiorowych „Wadowickiego Śrdowiska Artystycznego” w 2005 i 2010 r.

Wystawa będzie prezentowana w Muzeum Miejskim do 14 maja 2018 r.

12 kwietnia 2018 r., godz. 17.00 – „Historia nicią pisana” (sala kameralna, Wadowickie Centrum Kultury)

15 kwietnia – 14 maja 2018 r. – wystawa rzeźb Kazimierza Paździory (Muzeum Miejskie)

Nowa ekspozycja w Muzeum Miejskim

plakat_andrzej_kasprzak

Do 2 czerwca w sali ekspozycyjno-edukacyjnej Muzeum Miejskiego oglądać można wystawę prac Andrzeja Kasprzaka zatytułowaną ”Wadowice i nie tylko…”. Na ekspozycji zaprezentowane są grafiki przedstawiające zarówno dzisiejsze jak i dawne Wadowice, odtworzone przez artystę z kart pocztowych. Tytułowe ”nie tylko…” odnosi się tak do miejsc jak i technik wykonania prezentowanych prac – miejsca to obrazy pozawadowickie – Kraków, Zator czy Mucharz, techniki zaś – to gwasz, akwaforta, akwatinta czy wreszcie malarstwo olejne.

Andrzej Kasprzak (ur. 1963 r.) jest absolwentem Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie (Wydział Grafiki w Katowicach), laureatem polskich i zagranicznych (USA, Belgia) stypendiów twórczych. Laureat nagród i wyróżnień ogólnopolskich i międzynarodowych (Francja, Kanada, Łotwa, Hiszpania). Autor 76 wystaw indywidualnych w Polsce, Niemczech, Belgii, Holandii, Francji, USA, Wielkiej Brytanii, Austrii i Danii oraz uczestnik około 120 wystaw zbiorowych w Polsce i na świecie.

Józef Jura w Muzeum Miejskim

plakat

Od niedzieli 26 czerwca 2016 roku w sali ekspozycyjno-edukacyjnej Muzeum Miejskiego można oglądać wystawę ”Józef Jura Wadowicki rzeźbiarz i portrecista”. Na ekspozycji przedstawiony został jedynie niewielki fragment ogromnego dorobku tego pochodzącego z Kęt artysty, który większość swego życia spędził w Wadowicach gdzie tworzył, prowadził zakład kamieniarski i uczył młodych adeptów sztuki rzeźbiarskiej.

Wystawa jest oparta o kolekcje dzieł Józefa Jury zgromadzone przez jego rodzinę: córki, wdowę po synu Tytusie oraz wnuczki rzeźbiarza.

Swoje zbiory udostępniły: Zuzanna Jura, Helena Jura, Joanna Borkowska-Bąk, Jolanta Miarka oraz Małgorzata Zaremba. Dopełnieniem ekspozycji są rzeźby z Muzeum Dwór Emila Zegadłowicza oraz płaskorzeźby ze zbiorów Muzeum Miejskiego. Wystawa została zaprojektowana i przygotowana przez pracowników muzeum we współpracy z Jolantą Miarką oraz grafikiem Maciejem Hojdą, który przygotował m.in. wielkoformatowe zdjęcie artysty. Ekspozycji towarzyszy publikacja ”Józef Jura Wadowicki rzeźbiarz i portrecista” zredagowana przez Joannę Pytlowską-Bajak i Marcina Witkowskiego w opracowaniu graficznym Macieja Hojdy.

”Józef Jura Wadowicki rzeźbiarz i portrecista” to pierwsza wystawa prac artysty w mieście od czasów reaktywowanego przez Franciszka Suknarowskiego ”Czartaka” i druga (po kęckiej) wystawa od śmierci Józefa Jury.

Józef Jura

Józef Jura urodził się w Kętach 7 marca 1889 roku. Jego ojciec był kamieniarzem i właścicielem betoniarni a matka córką młynarza. Zainteresowanie rzeźbą wykazywał  już od najmłodszych lat. Dzięki zaoszczędzonym pieniądzom 15-letni zaledwie Józef wyjechał do włoskiej miejscowości Val Gardena, gdzie przez rok studiował rzeźbę u tamtejszych mistrzów. Po powrocie powstały jego pierwsze dzieła: tzw. ”pomnik grunwaldzki” (Matka Boska Królowa Polski) w Kętach (1910 rok) oraz pomnik ułana w Białej (1916 rok). Jeszcze przed odzyskaniem niepodległości powstała w Ponikwi droga krzyżowa wyrzeźbiona przez artystę w drewnie.

Okres dwudziestolecia międzywojennego był dla Józefa Jury czasem największej aktywności twórczej. Ukończył studia na krakowskiej ASP (uczeń prof. Konstantego Laszczki), po których wyjechał na roczne studia do Rzymu. Po powrocie z Wiecznego Miasta zamieszkał w Wadowicach i związał się z nimi już do końca.

Na ul. Młyńskiej (później Chopina) założył zakład kamieniarski i pracownię artystyczną, w której pierwsze artystyczne kroki stawiali m.in. Wincenty Bałys, Franciszek Suknraowski czy Roman Brańka. Jura szybko znalazł się w artystycznym kręgu skupionym wokół Emila Zegadłowicza (”Czartak”) a w 1933 roku, wspólnie ze swoim uczniem Wincentym Bałysem, współtworzył Grupę Artystów Plastyków ”Czartak II”. W 1936 roku ożenił się z Anielą Suknarowską (siostrą swojego ucznia Franciszka), z którą miał czworo dzieci – Lidię, Alinę, Tytusa i Zuzannę.

Józef Jura był przede wszystkim artystą sakralnym. Za medalion z podobizną papieża Piusa XI (1925 rok) został odznaczony medalem a papież podarował mu dokument ze specjalnym błogosławieństwem na dalszą twórczość. W pracowni rzeźbiarza powstawały płaskorzeźby i medaliony z podobiznami Maryi, Jezusa, świętych oraz hierarchów kościelnych. Był autorem ołtarzy, m.in. „Ostatniej Wieczerzy” w mensie ołtarza głównego w kościele parafialnym w Wadowicach (lata 20.) oraz pomników nagrobnych na wadowickim cmentarzu. Obok rzeźby sakralnej powstawały też inne dzieła, m.in. Pomnik Poległych Żołnierzy 12 Pułku Pechoty, odsłonięty przed koszarami na ul. 3 Maja w 1928 roku.

Podczas okupacji dom i zakład Jury zostały zajęte przez Niemców. Józef, jako fachowiec, został kierownikiem zakładu, dzięki czemu udało mu się uratować przed wywózką na roboty do Rzeszy wielu młodych, których zatrudniał jako robotników.

Po wojnie nadal tworzył głównie rzeźbę sakralną, m.in. ołtarze i figury w Dębowcu i Zakopanem. Swoje dzieła albo ich fotografie wręczał w prezencie dostojnikom kościelnym, m.in. prymasowi Wyszyńskiemu i abp. Wojtyle. W jego pracowni powstały też płaskorzeźby ówczesnych generałów i marszałków Ludowego Wojska Polskiego (K. Świerczewski, M. Spychalski), przedstawicieli władz państwowych i partyjnych (W. Gomułka) a w latach 70. patronów wadowickich szkół (M. Konopnicka, M. Skłodowska-Curie, Janek Krasicki). Swoje prace wystawiał na zbiorowych wystawach reaktywowanego po wojnie ”Czartaka” oraz w krakowskim Pałacu Sztuk Pięknych.

Rzeźbiarz zmarł w 1978 roku.

Wystawa Józef Jura   Wystawa Józef Jura (2)    Wystawa Józef Jura (3)

 

Rafał Kalinowski         Głowa Chrystusa         Pius XI

 

               Autoportret               Emil Zegadłowicz

Kościół kontra Państwo – Millenium kontra Tysiąclecie

Od 14 maja 2016 roku (Noc Muzeów) w Muzeum Miejskim w Wadowicach prezentowana będzie wystawa czasowa pt. ”1956 – 1966. Millenium kontra Tysiąclecie”. Ekspozycja przedstawiająca jak na rodzimym – wadowickim gruncie wyglądał konflikt wokół obchodów kościelnych Sacrum Poloniae Millennium i świeckich Tysiąclecia Państwa Polskiego.

Obchody święta 22 lipca 1966

Uroczystości z okazji 22 lipca na Placu Armii Czerwonej, 1966 rok (zbiory Wadowickiej Biblioteki Publicznej)

Spór między Kościołem a Państwem o ”rząd dusz w narodzie”, jak o konflikcie wyraził się jeden z najbliższych współpracowników Władysława Gomułki, Zenon Kliszko, rozgrywał się przede wszystkim na stopniu centralnym. Znana jest historia Ślubów Jasnogórskich Narodu Polskiego, Wielkiej Nowenny przed Millenium Chrztu czy uroczystości roku 1966 i peregrynacji obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej a po aresztowaniu jasnogórskiego wizerunku samych tylko jego ram. Także odpowiedź władz na obchody kościelne jest dobrze udokumentowana i często przypominana w telewizji i radio. Szkoły ”tysiąclatki”, defilada 22 lipca 1966 roku na Placu Zwycięstwa w Warszawie czy wystąpienia I sekretarza KC PZPR Władysława Gomułki, które swym ostrzem wymierzone były w Kościół i prymasa Wyszyńskiego, którego nazywał ”ograniczonym i wyzbytym z narodowego poczucia państwowości”.

Mało jednak wiemy o konflikcie wokół obchodów tysiąclecia w Wadowicach i powiecie wadowickim. Choć ZOMO nie rozpędzało tutaj procesji jak w Krakowie a 22 lipca na wadowickim Placu Armii Czerwonej nikt z partyjnych dygnitarzy nie atakował wprost tutejszego proboszcza nie zmienia to jednak faktu, że także w Wadowicach w latach 1956 – 1966 mieliśmy do czynienia z konfliktem na linii Państwo – Kościół.

Wszystkie uroczystości jakie miały miejsce w latach 1956 – 1966 na Jasnej Górze obchodzone były także w parafii wadowickiej i miały swoją wyjątkową oprawę. Mszom świętym i nabożeństwom towarzyszyły procesje z feretronami i sztandarami oraz bicie w dzwony (3 maja 1966 roku dzwony biły przez pół godziny). Każdorazowa procesja wymagała oczywiście zgody władz, które wszelkimi dostępnymi sposobami starały się zakłócić milenijne obchody. Prezydium Powiatowej Rady Narodowej odmawiając zgody na procesję w dniu 5 maja 1957 roku (początek Wielkiej Nowenny przez Millenium Chrztu) powoływało się w korespondencji z ks. prałatem Leonardem Prochownikiem (zm. 1963 rok) nawet na tak absurdalny argument, że ”urządzenie takiej procesji nie jest tradycyjne i nie wiąże się ściśle z wykonywaniem kultu religijnego”. Innym razem problemem był brak opłaty pocztowej na korespondencji!

Z największą jednak akcją propagandową władz wymierzoną w kościelne obchody Millenium wadowicki proboszcz – wówczas ks. dr Edward Zacher, zmierzyć się musiał w lutym 1968 roku, kiedy do parafii dotarły peregrynujące po archidiecezji krakowskiej ramy obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. Kontrpropozycją dla biorących udział w uroczystościach Doby Nawiedzenia (17 – 18 lutego), przede wszystkim młodzieży, były organizowane w tych dniach ”studniówki”, wyjazdy dla dzieci i młodzieży, specjalne seanse filmowe, zabawy taneczne a nawet spotkanie z aktorami serialu ”Czterej pancerni i pies”! Zaangażowanych w uroczystości straszono usunięciem z pracy czy szkoły, szykanowano osoby, które w oknach domów wystawiały obraz Matki Boskiej i paliły świece. Samego proboszcza ”życzliwi” ostrzegali przed problemami z dostawą prądu w dniach peregrynacji. Stąd podczas Doby Nawiedzenia prąd czerpano więc ze specjalnie sprowadzonych na tą okazję akumulatorów! Uroczystości władzom nie udało się więc ostatecznie zakłócić.

ks. dr Edward Zacher, proboszcz w latach 1963 – 1987 (od 1984 proboszcz honorowy) (Archiwum Parafii pw. Ofiarowania NMP w Wadowicach)

Program nawiedzenia ram obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej w dekanacie wadowickim, 11 lutego – 5 marca 1968 roku (Archiwum Parafii pw. Ofiarowania NMP w Wadowicach)

Odpowiedzią na kościelne obchody Millenium był nie tylko bogaty program uroczystości samego roku 1966 ale także poprzedzających go lat 1958 – 1965. Dziesiątki wydarzeń kulturalnych i sportowych, odczytów, konkursów, spartakiad czy zlotów odbywało się pod hasłem ”Tysiąclecia Państwa Polskiego”. Do tysiąclecia starano się nawiązać przy każdej możliwej okazji – począwszy od akcji sadzenia pomidorów i drzewek po ”czyny społeczne”, m.in. remonty dróg wiejskich i porządkowanie miasta.

Uroczysta sesja Powiatowej Rady Narodowej w Wadowicach w dniu 22 lipca 1966 roku (zbiory Wadowickiej Biblioteki Publicznej)

”Czyn społeczny” wadowickiej młodzieży na Tysiąclecie Państwa Polskiego, lato 1966 roku (zbiory Wadowickiej Biblioteki Publicznej)

Widomym znakiem tysiąclecia miały być szkoły ”tysiąclatki”, do budowy których wezwał Gomułka we wrześniu 1958 roku. W powiecie wadowickim w latach 1962 – 1965 oddano do użytku kilka takich ”szkół – pomników Tysiąclecia”, w tym wadowicką ”Czwórkę”.

Szkoła 1000 lecia w Swinnej Porębie          szkoła pomnik 1000 lecia w Izdebniku 1964

”Tysiąclatki” w Świnnej Porębie i Izdebniku (zbiory Wadowickiej Biblioteki Publicznej)

Jednym z elementów obchodów Tysiąclecia Państwa Polskiego w Wadowicach miał być uroczyście obchodzony jubileusz 100-lecia gimnazjum i liceum oraz związany z nim Zjazd Wychowanków wszystkich roczników zaplanowany na 2 lipca 1966 roku. Przygotowania zakrojone były na szeroką skalę i gdy wszystko było już gotowe – Zjazd w ostatniej chwili odwołano! Komitet Organizacyjny, na czele którego stał Zygmunt Czapik, starał się w przekonujący sposób uargumentować tą decyzję, m.in. niemożnością udziału w uroczystościach młodzieży ze względu na okres wakacyjny, niedostatecznym przygotowanie szkoły do uroczystości oraz zgłaszaną przez absolwentów szkoły zbyt wysoką opłatą za udział w Zjeździe (sic!). Przyczyna była jednak zupełnie inna. Na Zjazd zaproszono – chcąc nie chcąc – absolwenta gimnazjum z 1938 roku a w 1966 roku metropolitę krakowskiego, abp. Karola Wojtyłę, który, wbrew założeniom organizatorów, że nie będzie miał czasu na udział w uroczystościach, potwierdził swoje przybycie. Obawiano się, że jubileusz przyjmie niewłaściwy, religijny na poły charakter (istotnie 2 lipca odprawiona została w kościele parafialnym uroczysta msza święta) i przełożono Zjazd na wrzesień.

zaproszenie na zjazd wychowankó 2 lipca 1966

Zaproszenie na Zjazd Wychowanków, 2 lipca 1966 roku (Archiwum ZSO w Wadowicach)

inf. o przełożeniu zjazdu z 30 czerwca 1966

Telegram odwołujący Zjazd, 30 czerwca 1966 roku (Archiwum ZSO w Wadowicach)

W czerwcu 1966 roku Liceum Ogólnokształcące otrzymało nowego patrona – poetę, pisarza i mecenasa sztuki z Gorzenia, Emila Zegadłowicza. Inicjatywa została podjęta przez Podstawową Organizację Partyjną PZPR w LO a jej sekretarz Tadeusz Śmieszek dowodził, że autor „Powsinóg Beskidzkich” i „Zmór” był pisarzem radykalnie lewicowym. Na zdjęciu dyrektor liceum Kazimierz Foryś, odbiera sztandar szkoły z rąk przewodniczącego Komitetu Rodzicielskiego (Archiwum ZSO w Wadowicach).

Wmurowanie aktu erekcyjnego pod pomnik Emila Zegadłowicza, 24 września 1966 roku (Archiwum ZSO w Wadowicach)

Wśród argumentów Komitet wymienił także ten, że szkoła otrzymała nowego patrona – Emila Zegadłowicza i nie uda się na 2 lipca przygotować do uroczystego odsłonięcia popiersia poety przy budynku szkoły. Nota bene akt erekcyjny pod budowę pomnika wmurowano dopiero 24 września – w dniu, w którym miał odbyć się przeniesiony z lipca Zjazd. ”Miał się odbyć” ponieważ znów (i tym razem ostatecznie) go odwołano, argumentując tą decyzję małą liczbą chętnych. Niewątpliwie nie było zbiegiem okoliczności, że chęć udziału w Zjeździe w terminie wrześniowym ponownie zgłosił metropolita krakowski… .

Pismo Arcybiskupa Karola Wojtyły do Komitetu Organizacyjnego

List metropolity krakowskiego abp. Karola Wojtyły do Komitetu Organizacyjnego, 9 lipca 1966 roku (Archiwum ZSO w Wadowicach)

Wystawa prezentująca kulisy konfliktu wokół obchodów tysiąclecia w Wadowicach będzie czynna do 31 maja.

NOC MUZEÓW 2016 – moc atrakcji w świetle księżyca

Noc Muzeów 2016

Jak co roku w Noc Muzeów swoje podwoje otwierają muzea, galerie i izby regionalnej ziemi wadowickiej. W sobotni wieczór i noc 14 maja można będzie bezpłatnie odwiedzić ekspozycje w Andrychowie, Lanckoronie, Stryszowie, Tomicach i Wadowicach oraz skorzystać z bogatej oferty warsztatowej. Izba Regionalna Ziemi Andrychowskiej zaprasza na grę miejską przygotowaną z okazji 250-lecia lokacji miasta Ankwiczów, w Lanckoronie miłośnicy historii snuć będą opowieść o konfederatach barskich i wyjątkowej zabudowie lanckorońskiego rynku. Stryszowski dwór tradycyjnie już zaprasza do obejrzenia wnętrz XIX-wiecznego dworu polskiego.

Z kolei wnętrze chłopskiej chaty zobaczyć będzie można w Tomicach w Izbie Regionalnej. Na Noc Muzeów zaprasza też jak co roku tomicka Galeira Sztuki „Bałysówka” – tutaj, obok zwiedzania wystawy rzeźby i malarstwa, będzie można uczestniczyć w ciekawych warsztatach artystycznych.

Wreszcie Wadowice. W 2016 roku po raz pierwszy w Nocy Muzeów weźmie udział Towarzystwo Miłośników Ziemi Wadowickiej, które zaprasza do swojej siedziby na ul. Krakowskiej, czyli do dawnej Czytelni Mieszczańskiej. W odnowionych wnętrzach kamienicy obejrzeć będzie można poplenerową wystawę VIII Powiatowego Pleneru im. Franciszka Suknarowksiego. Muzeum Dom Rodzinny Jana Pawła II zaprasza na zwiedzanie stałej ekspozycji oraz na swoją nową wystawę mieszczącą się w Domu Katolickim. Będzie tam można obejrzeć ekspozycję „Cierpienie ma sens”, poświęconą pobytowi Jana Pawła II w Poliklinice Gemelli.

Muzeum Miejskie w Wadowicach, które od 2011 roku koordynuje Noc Muzeów ziemi wadowickej, w tym roku koncentruje się na 1050 rocznicy Chrztu Polski. Stąd do ogrodu przy ul. Kościelnej zawitają wojowie Mieszka i rozbiją swoje obozowisko. Z kolei w budynku, w nowooddanej sali ekspozycyjnej na parterze, zaprezentowana będzie wystawa pt. „1956 – 1966. Millenium kontra Tysiąclecie”. Ta czasowa ekspozycja to opowieść o konflikcie między Kościołem i Państwem wokół obchodów Millenium Sacrae Poloniae i, konkurencyjnych, Tysiąclecia Państwa Polskiego na rodzimym, wadowickim gruncie. Oprócz bezpłatnego zwiedzania stałej wystawy „Wadowice – miasto, w którym wszystko się zaczęło” będzie można uczestniczyć w warsztatach z wykonywania „średniowiecznej biżuterii”.

Szczegółowy program wydarzeń Nocy Muzeów ziemi wadowickiej 2016 roku poniżej.

1 MARCA – NARODOWY DZIEŃ PAMIĘCI „ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH”

Zolnierze wykleci plakaty 2013.indd

Narodowy Dzień Pamięci ”Żołnierzy Wyklętych”, obchodzony 1 marca, został ustanowiony przez sejm jako święto państwowe w 2011 roku. Jest to wyjątkowy dzień pamięci o żołnierzach antykomunistycznego podziemia, którzy podjęli nierówną walkę z komunistycznym reżimem wspieranym przez Armię Czerwoną i NKWD.

W styczniu 1944 roku oddziały Armii Czerwonej przekroczyły przedwojenne granice II RP w rejonie Sarn na Wołyniu. Zgodnie z zaaprobowanym już jesienią wcześniejszego roku planem – w marcu 1944 roku Armia Krajowa przystąpiła do realizacji akcji ”Burza”. Była to operacja wojskowa prowadzona na tyłach wycofującego się przed naporem sowieckiej ofensywy Wehrmachtu, polegająca na wyzwalaniu kolejnych miejscowości (początkowo bez dużych miast) i występowanie wobec wkraczającej Armii Czerwonej w charakterze gospodarza. Szybko okazało się jednak jakie intencje mają Sowieci, którzy, korzystając częstokroć z pomocy ujawniających się oddziałów AK, zaraz po zakończeniu walk przystępowali do aresztowań wśród polskich żołnierzy. Tak było m.in. w Wilnie, Nowogródku i Lwowie. Na Kresach Wschodnich wojska NKWD dokonywały także mordów na żołnierzach i ludności cywilnej a także przeprowadzały masowe deportacje w głąb ZSRS.

W lipcu 1944 roku Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego, tymczasowy organ władzy wykonawczej, całkowicie powolny wobec Moskwy, ogłosił swój manifest. Uznawany przez aliantów Rząd na uchodźstwie manifest uznawał za”nielegalny” i opowiadał się za linią Curzona jako wschodnią granicą nowego państwa. Zapowiadał też bezwzględną walkę z ”organizacjami faszystowskimi”. W ramach PKWN powstało 13 resortów, w tym, z punktu widzenia instalowania nowego reżimu najważniejszy, Resort Bezpieczeństwa Publicznego pod kierunkiem Stanisława Radkiewicza. Funkcjonariusze RBP a następnie MBP (po przekształceniu w styczniu 1945 roku PKWN w Rząd Tymczasowy Resort zyskał status Ministerstwa) przystąpił do zwalczania przeciwników komunistycznego reżimu.

Zakończona w maju 1945 roku II wojna światowa nie przyniosła Polsce upragnionej niepodległości. W Jałcie prezydent USA i premier Wielkiej Brytanii zgodzili się na wszystkie żądania Stalina, w tym zmianę granic Rzeczypospolitej, oddając jednocześnie Europę Wschodnią pod sowiecki protektorat. Alianci cofnęli też swoje poparcie dla legalnego rządu RP na uchodźstwie uznając komunistyczny rząd w Warszawie, w skład którego wszedł dotychczasowy premier emigracyjny i działacz ludowy Stanisław Mikołajczyk, łudzący się, że komuniści uczciwie przeprowadzą wybory do nowego polskiego parlamentu.

W dniu 19 stycznia 1945 r. gen. Leopold Okulicki ”Niedźwiadek” wydał rozkaz rozwiązujący Armię Krajową:

Daję Wam ostatni rozkaz. Dalszą swą pracę i działalność prowadźcie w duchu odzyskania pełnej niepodległości Państwa i ochrony ludności polskiej przed zagładą. Starajcie się być przewodnikami Narodu i realizatorami niepodległego Państwa Polskiego. W tym działaniu każdy z Was musi być sobie dowódcą.

Sam Okulicki został w dwa miesiące później podstępnie aresztowany przez NKWD i wywieziony do Moskwy, gdzie zasiadł na ławie oskarżonych wśród przywódców Polskiego Państwa Podziemnego w tzw. ”procesie szesnastu”  i został skazany na 10 lat więzienia (zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach na Łubiance w grudniu 1946 r.). W tym samym czasie co Okulicki aresztowany został gen. Emil Fieldorf ”Nil”, kierujący zakonspirowaną organizacją NIE (”Niepodległość”), która wkrótce po zatrzymaniu ”Nila” została rozwiązana.

W Polsce szalał terror. Kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy Wojsk Wewnętrznych NKWD, powoli krzepnące i rosnące w siłę struktury Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego, żołnierze LWP i Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, funkcjonariusze MO i Informacji Wojskowej prowadzili brutalną walkę z poakowskim podziemiem i polityczną opozycją. W cugle tej walki zaprzęgnięte zostało reżimowe sądownictwo z Wojskowymi Sądami Rejonowymi na czele. W przeciwników nowego reżimu wymierzone były państwowe dekrety i ustawy. W oparciu o tzw. ”sierpniówkę”, czyli dekret o karaniu zbrodniarzy hitlerowskich z 31 sierpnia 1944 r., wydawano wyroki zarówno w procesach byłych funkcjonariuszy SS jak i żołnierzy podziemia uznanych za ”faszystów”. Żołnierze AK i NSZ zapełniali więzienia i obozy pracy przymusowej, w których traktowano ich z równą bezwzględnością co SS-manów, członków NSDAP, Volksdeutschów czy zwykłych przestępców kryminalnych.

Przeciw potędze totalitarnego państwa stanęło kilkadziesiąt tysięcy pozostających w konspiracji żołnierzy antykomunistycznego podziemia, którzy nie ujawnili się w ramach ”amnestii” w sierpniu 1945 roku. Partyzantka niepodległościowa organizowana była w różnych częściach kraju i pod różnymi nazwami. Akcje podziemia skierowane były przeciwko działaczom PPR, funkcjonariuszom MO i UB. Żołnierze podziemia przeprowadzali ataki na więzienia (m.in. rozbito więzienia w Kielcach i św. Michała w Krakowie) oraz transporty więźniarskie.

Organizacją o charakterze koordynującym działania przeciwko komunistom było Zrzeszenie WiN (”Wolność i Niezawisłość”). Na Białostocczyźnie z reżimem walczyła Armia Krajowa Obywatelska – partyzantką kierował tam legendarny mjr Zygmunt Szendzielarz ”Łupaszka” (skazany na ośmiokrotną karę śmierci w pokazowym procesie w 1950 roku i stracony w więzieniu Mokotowskim w lutym 1951 roku). W latach 1945-1948 w różnych rejonach kraju powstawały jednostki partyzanckie w ramach Ruchu Oporu Armii Krajowej (ROAK). Na Lubelszczyźnie w strukturach ROAK walczyły oddziały dowodzone przez mjr. Hieronima Dekutowskiego ”Zaporę” (skazany w procesie pokazowym i stracony w więzieniu mokotowskim w marcu 1949 roku). Od 1946 roku na terenie Małopolski zachodniej działała organizacja założona przez płk. Aleksandra Delmana ”Dziadka” pod nazwą Armia Polska w Kraju (APwK). Jedną z najsilniejszych jednostek partyzanckich, operujących na Podhalu, formalnie podporządkowanych APwK, był oddział Józefa Kurasia ”Ognia” (zmarł w wyniku odniesionych ran podczas obławy w okolicach Nowego Targu w lutym 1947 roku (próbował popełnić samobójstwo)).

”Niezłomni” na Ziemi Wadowickiej

Także na terenie powiatu wadowickiego aktywne było antykomunistyczne podziemie. APwK podporządkowany był oddział ”Burza” dowodzony przez por. (kpt.) Mieczysława Wądolnego ”Granita”, ”Mściciela” (popełnił samobójstwo podczas obławy zorganizowanej na niego w Łękawicy w styczniu 1947 roku). Działały tu struktury Narodowej Organizacji Wojskowej (NOW), Narodowego Zjednoczenia Wojskowego (NZW) i WiN. Wśród ”wadowickich niezłomnych” w podziemiu antykomunistycznym, obok ”Mściciela” walczyli m.in.:

mjr Jan Kęsek ”Mieczysław”, ”Zygmunt” (rozstrzelany w więzieniu w Katowicach w kwietniu 1952 roku),

mjr Władysław Kęsek ”Bolesław”, ”Igniewicz” (chroniąc pozostających w konspiracji kolegów popełnił samobójstwo w czerwcu 1946 roku)

kpt Feliks Kwarciak ”Staszek” (zamordowany na moście na Skawie przez funkcjonariuszy wadowickiego PUBP w czerwcu 1947 roku)

Jan Sałapatek ”Orzeł” (organizator Grupy Operacyjnej AK ”Zorza”, zamordowany w 1955 roku)

mjr Stefan Sordyl ”Niebora” (zdołał zbiec za granicę)

sierż. Mieczysław Spuła ”Feluś” (zamordowany przez agenta WUBP w Krakowie w czerwcu 1949 roku) 

ppor. Jan Ziomkowski ”Śmiały” (zmarł tragicznie w 1982 roku)

Największa aktywność podziemia, przez które przeszło być może nawet 180 tysięcy osób, przypadała na okres lat 1944-1947/48 – po ”amnestii” 1947 roku w podziemiu zostało już tylko około 2 tysiące żołnierzy. Ostatni ”żołnierz niezłomny” zginął w 1963 roku. Był to kpt Zdzisław Broński ”Uskok”, który poległ w obławie pod Piaskami na Lubelszczyźnie.

W ubiegłym roku Muzeum Miejskie upamiętniło ”Żołnierzy Wyklętych” wystawą eksponowaną w ogrodzie przy ul. Kościelnej – ”Niech polska ziemia utuli ich do spokojnego snu… Ekshumacje i identyfikacje ofiar terroru komunistycznego” oraz wykładem dr. hab. Zdzisława Zblewskiego – ”Do końca służąc Polsce. Żołnierze Niezłomni – zamordowani w komunistycznych więzieniach”.

Weekend seniora w wadowickim Muzeum Miejskim

60+Kultura_grafika

Muzeum Miejskie w Wadowicach zaprasza na weekend seniora z kulturą. Kolejna, trzecia edycja akcji „60+kultura” – w tym roku pod hasłem: „Pierwszy weekend jesieni, weekendem seniora z kulturą” – odbędzie się w dniach 26 – 27 września (sobota-niedziela). W ten weekend seniorzy będą mogli bezpłatnie zwiedzić ekspozycję „Wadowice – miasto, w którym wszystko się zaczęło” a o godz. 10.30 wszystkich chętnych oprowadzi po wystawie przewodnik muzealny.

Kampania „60+Kultura” jest skierowana do osób powyżej sześćdziesiątego roku życia. Ma je zachęcić do aktywnego uczestniczenia w życiu kulturalnym, dzięki wykorzystaniu oferty dostępnej w ich miejscu zamieszkania. Oferty skierowane przez ponad 300 placówek uczestniczących w weekendzie seniora są różne: od darmowych lub zniżkowych biletów wstępu, przez specjalnie zorganizowane spotkania, wykłady i warsztaty, po wycieczki z przewodnikami (szczegółowa oferta znajduje się na stronie www.mkidn.gov.pl oraz na stronie programu www.kulturadostepna.pl).

Kultura Dostępna dla seniora” stanowi kolejny element programu „Kultura Dostępna”, realizowanego z inicjatywy Pani Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego prof. Małgorzaty Omilanowskiej. Jego celem jest niwelowanie kompetencyjnych i finansowych barier w dostępie do kultury, szczególnie dla grup z różnych względów (problemy zdrowotne, niskie dochody, wiek, miejsce zamieszkania) narażonych na wykluczenie.