„Habemus papam” – jak doszło do wyboru Jana Pawła II

40 lat temu, 16 października 1978 r. Kardynał Felici ogłosił światu – „Habemus Papam”. Z trudem wymienił nazwisko nowego papieża, który chwilę później pojawił się w loży Bazyliki. Jan Paweł II – kardynał Karol Wojtyła, biskup z Krakowa, wadowiczanin.

Rocznica wyboru polskiego papieża, dzisiaj świętego Jana Pawła II jest dobrą okazją do przypomnienia wydarzeń, które bezpośrednio poprzedziły najbardziej przełomowe w dziejach współczesnego Kościoła konklawe.

W nocy z 28 na 29 września 1978 r. zmarł niespodziewanie papież Jan Paweł I. Jako przyczynę zgonu podano atak serca. Pontyfikat patriarchy Wenecji Albino Lucianiego trwał zaledwie 33 dni. „Uśmiechnięty papież”, jak nazwali go wierni, nie zdążył w tym czasie wydać żadnej encykliki ani przygotować listu apostolskiego, ale Jego symboliczne gesty sugerowały nowy kierunek w sprawowaniu urzędu papieskiego. Był bez wątpienia gotowy kontynuować reformy swoich wielkich poprzedników – Jana XXIII i Pawła VI, a wyrazem tego było przyjęcie przez Niego – pierwszy raz w historii Kościoła – podwójnego imienia. Papież nie chciał być noszony w lektyce, zrezygnował z tiary, którą uważał wyłącznie za symbol przepychu i bogactwa, oraz odczytywania przygotowywanych przez Kurię Rzymską przemówień i odczytów.

Przedwczesna śmierć Jana Pawła I zmusiła kardynałów – elektorów do ponownego zebrania się na konklawe. 14 października, tuż przed godziną 16.00 rozległy się dźwięki pieśni „Veni Sancte Spiritus”, za 111 purpuratami zamknęły się drzwi Kaplicy Sykstyńskiej, w której odbyć się miał wybór nowej Głowy Kościoła. Największe szanse miało dwóch kardynałów – arcybiskup Genui Giuseppe Siri i arcybiskup Florencji, bliski współpracownik zmarłego papieża, Giovanni Benelli. Pierwszy reprezentował skrzydło konserwatywne, drugi liberalne. Pewne szanse dawano jeszcze Prefektowi Kongregacji ds. Biskupów, kardynałowi Sebastiano Baggio. Przebieg konklawe okryty jest tajemnicą, ale dzięki późniejszym relacjom można go odtworzyć.

(Kardynałowie: Giuseppe Siri, Giovanni Benelli, Sebastiano Baggio; źródło: https://pl.wikipedia.org) 

Siri wchodził do Sykstyny niemal pewny wyboru na Stolicę Apostolską, sprawdziła się jednak stara rzymska zasada, że ten kto wchodzi na konklawe jako papież wychodzi jako kardynał. 15 października odbyły się cztery głosowania – żadne nie przyniosło rozstrzygnięcia. Głosy padały tak na biskupa Genui jak i na patriarchę Florencji, ale ich liczba była zbyt mała aby osiągnąć niezbędne dwie trzecie plus jeden. Elektorzy oddawali swoje głosy także na innych kardynałów – poparcie zyskał wikariusz diecezji rzymskiej i patriarcha Spoleto, Ugo Poletti oraz metropolita Mediolanu Giovanni Colombo. Płonące karty do głosowania pokrył czarny dym.

Następnego dnia, 16 października część elektorów zaczęła rozważać kandydaturę spoza Włoch. W kuluarach mówiono o kardynałach z Argentyny (prefekcie Kongregacji ds. Zakonów i Instytutów Świeckich Eduardo Francisco Pironio) i Holandii (prymasie i arcybiskupie Utrechtu Johannesie Willebrandsie). Kolejne, piąte głosowanie nie przynosi rozstrzygnięcia, Siri wciąż tracił zwolenników, głosy padały na Polettiego, Pironio i Willebrandsa. Wówczas, darzony powszechnym szacunkiem i mający duże wpływy wśród purpuratów kardynał Franz König, arcybiskup Wiednia, zaproponował kandydaturę polskiego kardynała, metropolity krakowskiego Karola Wojtyły. Przed szóstym głosowaniem elektorzy wciąż byli podzieleni na zwolenników i przeciwników kandydata spoza Italii. Nawet Prymas Polski, kardynał Stefan Wyszyński, nie poparł wbrew pozorom Wojtyły – optował za wyborem Włocha. Po zliczeniu kart okazało się jednak, że arcybiskup Krakowa zaczyna zyskiwać poparcie.

Przed siódmym głosowaniem Karol Wojtyła rozmawiał z prymasem Wyszyńskim, który miał mu wówczas powiedzieć: Kiedy Cię wybiorą, musisz przyjąć. Dla Polski. Po zliczeniu głosów przewaga polskiego kandydata była już wyraźna, opowiedzieli się za nim w większości dotychczasowi stronnicy Siriego. O godzinie 16.30 odbyło się ostatnie głosowanie – 99 spośród 111 elektorów zapisało na kartach nazwisko Karola Wojtyły. Na pytanie prowadzącego obrady czy zgadza się z decyzją Kolegium metropolita krakowski odpowiedział: W posłuszeństwie wiary wobec Chrystusa, mojego Pana, zawierzając Matce Chrystusa i Kościoła – świadom wszelkich trudności – przyjmuję. Swoistym imprimatur pontyfikatu była odpowiedź na pytanie jakie imię przyjmuje – Jan Paweł II.

Jan Paweł II, 16.10.1978 (archiwum AFP)

Po 18.00  wzbił się biały dym. Kilkadziesiąt minut później w loży bazyliki pojawił się kardynał Pericle Felici wygłaszając tradycyjną formułę, oznajmiającą wybór nowej Głowy Kościoła:

Annuntio vobis gaudium magnum: habemus Papam,

Eminentissimum ac Reverendissimum Dominum,

Dominum Carolum Sanctae Romanae Ecclesiae Cardinalem Wojtyła

qui sibi nomen imposuit Ioannis Pauli

(Zwiastuję wam radość wielką – mamy papieża:

Najdostojniejszego i Najprzewielebniejszego Pana

Pana Karola, Świętego Kościoła Rzymskiego kardynała Wojtyłę,

który przybrał imię Jan Paweł)

Kardynał Felici nie dodał słowa Secundi (Drugi)

Tak rozpoczął się pontyfikat, który zmienił oblicze Kościoła.

(Zdjęcia: https://nowahistoria.interia.pl; https://pl.wikipedia.org; archiwum AFP)

(Marcin Witkowski)