Lato’44

Warszawa, 1 sierpnia 1944 r. Piękny, słoneczny i bezwietrzny letni dzień.

Godzina 17.00 – godzina „W”.

Kilkanaście tysięcy żołnierzy podziemia, z czego tylko niewiele ponad 3 tysiące posiadało broń, zaatakowało Niemców w różnych częściach miasta – w Śródmieściu, na Żoliborzu, Powiślu, Woli, na Pradze i Grochowie. Wybuchło mające trwać 63 dni powstanie warszawskie.

W pierwszym dniu walk powstańcom udało się opanować niemal całe Stare Miasto, a dużym sukcesem było zdobycie gmachu Sądu Apelacyjnego na placu Krasińskich. Żołnierze z Batalionu „Kiliński” zdobyli „Prudential” – najwyższy mieszkalny budynek w Warszawie. Na Woli żołnierze Kedywu ppłk. Radosława Mazurkiewicza „Montera” – bataliony „Zośka”, „Parasol” i „Miotła” – zdobyli koszary przy Okopowej i fabrykę Pfeiffrea, plac Kercelego, cmentarz żydowski i kalwiński. Oddział por. Stanisława Sosabowskiego „Stasinka” zajął magazyny żywności i mundurów na Stawkach. Powstańcom udało się także opanować część prawobrzeżnej Warszawy (m.in. Bródno, Targówek, część Grochowa i Pragi), zdobyli m.in. budynek Dyrekcji Kolei.

Nie zdołano jednak zająć punktów strategicznych – mostów (Poniatowskiego i Kierbedzia), dworców kolejowych, lotniska na Okęciu i Boernerowie, koszar (m.in. kompleksu koszar na ul. Rakowieckiej), więzień (w tym więzienia na Mokotowie i obozu koncentracyjnego Warschau) oraz siedzib niemieckich władz okupacyjnych. Nie udało się także uzyskać elementu zaskoczenia. Do walk doszło w kilku miejscach Warszawy już przed godziną „W” – tuż przed 14.00 drużyna AK transportująca broń dla powstańców wdała się w strzelaninę z patrolem niemieckich lotników w rejonie ul. Suzina na Żoliborzu. Zaalarmowani Niemcy obsadzili wiadukt Dworca Gdańskiego i inne strategiczne punkty dzielnicy.

W pierwszym dniu walk powstańcy stracili blisko 2 tysiące żołnierzy. Dywizjon „Jeleń”, który szturmował tzw. „dzielnicę policyjną”, czyli rejon Alei Szucha oraz budynek Domu Prasy stracił pod ogniem niemieckiej artylerii ponad połowę stanu osobowego (102 zabitych i rannych na 175 żołnierzy). Jeszcze większe straty ponieśli żołnierze ze zgrupowania por. Romualda Jakubowskiego „Kuby” na Okęciu – w huraganowym ogniu niemieckich karabinów zginęli prawie wszyscy szturmujący żołnierze (125 ludzi), w tym dowódca i jego dwaj bracia (także oficerowie AK).

Straty niemieckie pierwszego dnia powstania były czterokrotnie mniejsze.

Mimo wszystko chęć i możliwość otwartej walki z okupantem oraz wiara w zwycięstwo powstania, które miało trwać tylko kilka dni towarzyszyła zarówno żołnierzom podziemia jak i cywilnym mieszkańcom Warszawy.

Wieczorem, w strugach letniego deszczu na ulicach Warszawy stanęły pierwsze powstańcze barykady.

Tego samego gorącego lata 1944 r. alianci porozumieli się już co do kształtu powojennej Polski – kształtu tak dalekiego od celów jaki przyświecał powstańcom warszawskim.

[Na zdjęciu: Powstańcy warszawscy, sierpień 1944 r.; fot. Ośrodek KARTA (www.karta.org.pl)]

(Marcin Witkowski)