W Stulecie Niepodległej wyjątkowy eksponat w Muzeum Miejskim

Prezydent Andrzej Duda uhonorował pośmiertnie Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski ppor. Henryka Karola Tauba, oficera 12 Pułku Piechoty poległego w wojnie o Śląsk Cieszyński w 1919 roku. W stulecie tamtych wydarzeń na ekspozycji w Muzeum Miejskim można zobaczyć to wyjątkowe odznaczenie.

Starania o uhonorowanie absolwenta wadowickiego gimnazjum i oficera „dwunastki” Orderem Odrodzenia Polski podjął w ubiegłym roku Daniel Korbel, historyk i badacz stosunków polsko-czeskich w pierwszej połowie XX wieku. Z nieznanych dotąd przyczyn ppor. Taub był jedynym polskim oficerem, którego nie odznaczono za udział w walkach na Śląsku Cieszyńskim w styczniu 1919 roku. Decyzją Prezydenta RP Andrzeja Dudy z 22 października 2018 roku. podporucznik został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej. Z racji związków Tauba z Wadowicami Muzeum Miejskie podjęło starania, aby to wyjątkowe odznaczenie mogło być prezentowane na wystawie poświęconej przedwojennym dziejom miasta. Zabiegi te zakończyły się pomyślnie. Postanowieniem Biura Odznaczeń i Nominacji Kancelarii Prezydenta RP order został użyczony do ekspozycji i można go oglądać w jednej z sal Muzeum.

Henryk Karol Taub (1898–1919) urodził się w Strzyżowie. Był synem dr. wszech nauk lekarskich, znanego i szanowanego w Wadowicach żydowskiego aptekarza Samuela Tauba (1869-1933) i Friedy Marii z Randów (1872-1958). W 1916 roku złożył egzamin dojrzałości w wadowickim gimnazjum i został wcielony do 20 Galicyjskiego Pułku Piechoty c.k. armii. W czasie I wojny światowej walczył na froncie włoskim i dosłużył się stopnia podporucznika. Po odzyskaniu niepodległości w 12 Pułku Piechoty Ziemi Wadowickiej. Podczas konfliktu polsko-czechosłowackiego o Śląsk Cieszyński dowodził kompanią, która bohatersko broniła przed wojskami czeskimi dworca kolejowego w Zebrzydowicach. 26 stycznia 1919 roku, podczas próby wyrwania się z okrążenia, został ciężko ranny. Zmarł w szpitalu w Orłowej i pochowano go na tamtejszym cmentarzu żydowskim. Po aneksji Zaolzia przez Polskę w 1938 roku staraniem siostry, Normy Taub (wybitnej lekarki i żony artysty-malarza Zbigniewa Pronaszki) podporucznik został ekshumowany i pochowany z wojskowymi honorami na cmentarzu żydowskim w Wadowicach w grobie ojca.

Konfliktowi polsko-czechosłowackiemu z 1919 roku i udziałowi w nim wadowickiej „dwunastki” poświęcony jest artykuł Daniela Korbela w ostatnim numerze rocznika „Wadoviana. Przegląd historyczno-kulturalny” (nr 21/2018) pt. 12 Pułk Piechoty Ziemi Wadowickiej w walkach Śląsk Cieszyński.

(MW)

Józef Jura w Muzeum Miejskim

plakat

Od niedzieli 26 czerwca 2016 roku w sali ekspozycyjno-edukacyjnej Muzeum Miejskiego można oglądać wystawę ”Józef Jura Wadowicki rzeźbiarz i portrecista”. Na ekspozycji przedstawiony został jedynie niewielki fragment ogromnego dorobku tego pochodzącego z Kęt artysty, który większość swego życia spędził w Wadowicach gdzie tworzył, prowadził zakład kamieniarski i uczył młodych adeptów sztuki rzeźbiarskiej.

Wystawa jest oparta o kolekcje dzieł Józefa Jury zgromadzone przez jego rodzinę: córki, wdowę po synu Tytusie oraz wnuczki rzeźbiarza.

Swoje zbiory udostępniły: Zuzanna Jura, Helena Jura, Joanna Borkowska-Bąk, Jolanta Miarka oraz Małgorzata Zaremba. Dopełnieniem ekspozycji są rzeźby z Muzeum Dwór Emila Zegadłowicza oraz płaskorzeźby ze zbiorów Muzeum Miejskiego. Wystawa została zaprojektowana i przygotowana przez pracowników muzeum we współpracy z Jolantą Miarką oraz grafikiem Maciejem Hojdą, który przygotował m.in. wielkoformatowe zdjęcie artysty. Ekspozycji towarzyszy publikacja ”Józef Jura Wadowicki rzeźbiarz i portrecista” zredagowana przez Joannę Pytlowską-Bajak i Marcina Witkowskiego w opracowaniu graficznym Macieja Hojdy.

”Józef Jura Wadowicki rzeźbiarz i portrecista” to pierwsza wystawa prac artysty w mieście od czasów reaktywowanego przez Franciszka Suknarowskiego ”Czartaka” i druga (po kęckiej) wystawa od śmierci Józefa Jury.

Józef Jura

Józef Jura urodził się w Kętach 7 marca 1889 roku. Jego ojciec był kamieniarzem i właścicielem betoniarni a matka córką młynarza. Zainteresowanie rzeźbą wykazywał  już od najmłodszych lat. Dzięki zaoszczędzonym pieniądzom 15-letni zaledwie Józef wyjechał do włoskiej miejscowości Val Gardena, gdzie przez rok studiował rzeźbę u tamtejszych mistrzów. Po powrocie powstały jego pierwsze dzieła: tzw. ”pomnik grunwaldzki” (Matka Boska Królowa Polski) w Kętach (1910 rok) oraz pomnik ułana w Białej (1916 rok). Jeszcze przed odzyskaniem niepodległości powstała w Ponikwi droga krzyżowa wyrzeźbiona przez artystę w drewnie.

Okres dwudziestolecia międzywojennego był dla Józefa Jury czasem największej aktywności twórczej. Ukończył studia na krakowskiej ASP (uczeń prof. Konstantego Laszczki), po których wyjechał na roczne studia do Rzymu. Po powrocie z Wiecznego Miasta zamieszkał w Wadowicach i związał się z nimi już do końca.

Na ul. Młyńskiej (później Chopina) założył zakład kamieniarski i pracownię artystyczną, w której pierwsze artystyczne kroki stawiali m.in. Wincenty Bałys, Franciszek Suknraowski czy Roman Brańka. Jura szybko znalazł się w artystycznym kręgu skupionym wokół Emila Zegadłowicza (”Czartak”) a w 1933 roku, wspólnie ze swoim uczniem Wincentym Bałysem, współtworzył Grupę Artystów Plastyków ”Czartak II”. W 1936 roku ożenił się z Anielą Suknarowską (siostrą swojego ucznia Franciszka), z którą miał czworo dzieci – Lidię, Alinę, Tytusa i Zuzannę.

Józef Jura był przede wszystkim artystą sakralnym. Za medalion z podobizną papieża Piusa XI (1925 rok) został odznaczony medalem a papież podarował mu dokument ze specjalnym błogosławieństwem na dalszą twórczość. W pracowni rzeźbiarza powstawały płaskorzeźby i medaliony z podobiznami Maryi, Jezusa, świętych oraz hierarchów kościelnych. Był autorem ołtarzy, m.in. „Ostatniej Wieczerzy” w mensie ołtarza głównego w kościele parafialnym w Wadowicach (lata 20.) oraz pomników nagrobnych na wadowickim cmentarzu. Obok rzeźby sakralnej powstawały też inne dzieła, m.in. Pomnik Poległych Żołnierzy 12 Pułku Pechoty, odsłonięty przed koszarami na ul. 3 Maja w 1928 roku.

Podczas okupacji dom i zakład Jury zostały zajęte przez Niemców. Józef, jako fachowiec, został kierownikiem zakładu, dzięki czemu udało mu się uratować przed wywózką na roboty do Rzeszy wielu młodych, których zatrudniał jako robotników.

Po wojnie nadal tworzył głównie rzeźbę sakralną, m.in. ołtarze i figury w Dębowcu i Zakopanem. Swoje dzieła albo ich fotografie wręczał w prezencie dostojnikom kościelnym, m.in. prymasowi Wyszyńskiemu i abp. Wojtyle. W jego pracowni powstały też płaskorzeźby ówczesnych generałów i marszałków Ludowego Wojska Polskiego (K. Świerczewski, M. Spychalski), przedstawicieli władz państwowych i partyjnych (W. Gomułka) a w latach 70. patronów wadowickich szkół (M. Konopnicka, M. Skłodowska-Curie, Janek Krasicki). Swoje prace wystawiał na zbiorowych wystawach reaktywowanego po wojnie ”Czartaka” oraz w krakowskim Pałacu Sztuk Pięknych.

Rzeźbiarz zmarł w 1978 roku.

Wystawa Józef Jura   Wystawa Józef Jura (2)    Wystawa Józef Jura (3)

 

Rafał Kalinowski         Głowa Chrystusa         Pius XI

 

               Autoportret               Emil Zegadłowicz