Pius XI na falach radia watykańskiego

Gdy zabrzmiał głos Namiestnika Chrystusowego na falach eteru…, „Ilustrowany Kuryer Codzienny”, nr 46, Niedziela, 15 lutego 1931 r., s. 4.

Dziewięćdziesiąt lat temu powstało Radio Watykańskie – radiowa rozgłośnia Stolicy Apostolskiej. 12 lutego 1931 roku, tuż przed godz. 17.00 na jego falach wygłosił przemówienie papież Pius XI. Prezentujemy obszerny artykuł, który ukazał się na łamach „Ilustrowanego Kuryera Codziennego” w niedzielę, 15 lutego 1931 roku, przedstawiający w szczegółach to wydarzenie, wraz z treścią papieskiego wystąpienia.

W kwietniu 1918 roku protonotariusz apostolski Ambrogio Damiano Achille Ratti (1857-1939), późniejszy Pius XI, został mianowany przez papieża Benedykta XV wizytatorem apostolskim w Polsce, a w czerwcu następnego roku nuncjuszem Stolicy Apostolskiej. W archikatedrze św. Jana Chrzciciela Ratti otrzymał z sakrę biskupią z rąk abp. Aleksandra Kakowskiego, metropolity warszawskiego. Nuncjusz był jednym z dwóch dyplomatów, obok przedstawiciela Turcji, którzy w krytycznych dniach bitwy warszawskiej nie opuścili polskiej stolicy. W czerwcu 1921 roku Ratii został mianowany przez papieża arcybiskupem Mediolanu, wkrótce otrzymał także kapelusz kardynalski. W lutym 1922 roku konklawe wybrało go na papieża.

„Ilustrowany Kuryer Codzienny”, nr 46, Niedziela, 15 lutego 1931 r.

Gdy zabrzmiał głos Namiestnika Chrystusowego na falach eteru…

Cały świat oczekiwał z napięciem historycznej chwili

Kraków, 14 lutego

Jak już donosiliśmy, w dniu wczorajszym [14 lutego 1931 r.] Ojciec św. [Pius XI] wygłosił z racji otwarcia radjostacji w państwie watykańskim, przemówienie do całej ludzkości, istotnie słyszane przez całą ludzkość. W ten sposób słowa Jezusa, który kazał Apostołom głosić Ewangelję całemu światu zostały po 1900 latach w najbardziej dosłownem znaczeniu urzeczywistnione.

Sama ceremonja otwarcia radjostacji odbyła się w następujący sposób: Powitany dźwiękami fanfar, zjawił się Ojciec św. w dniu wczorajszym o godz. 14.20 na placu przed watykańską stacją nadawczą. Zwiedził on najpierw halę maszyn, urządzonych, jak wiadomo, wedle najnowszych doświadczeń na polu radjotechniki. Zbliżywszy się do automatycznej centralnej tablicy rozdzielczej, jednym ruchem ręki puścił w ruch całe urządzenie watykańskiej radjostacji „HVI”.

W tej chwili odezwała się po raz pierwszy radjostacja watykańska, a speaker wypowiedział następujące słowa: „Jego Świątobliwość otworzył stację nadawczą Watykanu! Hallo, hallo Watykan! Laudate Jesum Christum!”.

Następnie udał się do „studja”, gdzie już był umieszczony złoty mikrofon. Senator Marchese Marconi, słynny wynalazca radja, zapowiedział do mikrofonu wejście Jego Świątobliwości, Ojca świętego i zwrócił się do Ojca św. z pozdrowieniem i radością, że postęp techniki umożliwił Ojcu św. zwrócić się osobiście do wiernych całego świata. Punkt 16.45 czasu środkowo-europejskiego, przystąpił sam Papież do mikrofonu i wygłosił po łacinie przemowę.

Moment ten był oczekiwany przez wszystkie radjostacje świata ze zrozumiałem naprężeniem i zdenerwowaniem, co Ojciec św. powie. Każdy się zapytywał, czy transmisja nastąpi poprawnie i jak będzie brzmiał głos Najdostojniejszego Pasterza. Jak już donosiliśmy w dniu wczorajszym, w Polsce odbiór był bardzo trudny, przerywany szmerami i trzaskami. Znacznie lepiej, ale też nie zupełnie zadowalająco, można było słyszeć słowa papieskie w Wiedniu, które miały być doprowadzone do stolicy Austrji drogą kablową przez Medjolan i stamtąd w dalszym ciągu transmitowane do Polski, Węgier, Czechosłowacji, Niemiec i Irlandji. Jednakowoż połączenie kablowe między Medjolanem a Wiedniem nie dało się przeprowadzić, przeto radjostacja wiedeńska umieściła w trzech rozmaitych miejscach w okolicy Wiednia stacje krtótkofalowe, które miały przejąć fale nowej stacji watykańskiej. We Wiedniu nawet ustawiono na poszczególnych placach odbiorniki radjowe z rozgłośnikami, aby publiczności umożliwić wysłuchanie tej historycznej przemowy.

Oto, jakie wrażenie odnieśli słuchacze wiedeńscy. Korespondencji donoszą o tem, co następuje:

„Słychać kroki, słychać ciche rozmowy, przerywane szmerami, z których nagle podnosi się głos. Pierwsze słowa giną w tych szmerach, tembardziej, że były wypowiedziane pospiesznie. Dopiero później mowa stała się wyraźniejsza, powolniejsza… Można rozumieć łacińskie słowa, wypowiedziane płynnie, jakby to był nowożytny język. Podane z temperamentem…

Jasny głos, który wcale nie zgadza się z tym obrazem , jak się ma o papieżu Piusie XI, jako sędziwym starcu… Jest to jakiś młodszy głos, jak gdyby wychodził z ust 40-letniego mężczyzny. Brzmi on pełno a szczególnie miękko i z naciskiem przy wypowiedzeniu pewnych słów, a przede wszystkim słowa „Pax” (Pokój). Jasny wykład, prawie bez patosu i tylko pod koniec poszczególnych zdań głos się wznosi do wyższych pozycyj, aby potem stać się cichszym, serdeczniejszym, drżącym… Jest to miły głos i jakkolwiek nie można iść za treścią poszczególnych zdań, ponieważ atmosferyczne przeszkody często jej mącą, to jednak poddajemy się uprzejmemu brzmieniu głosu…

Aż do 5.05 minut mówił papież pełnych 12-cie minut…

Następuje długa pauza, zdaje się, że słyszymy głosy, które się oddalają i chwytamy fragmenty różnych języków przez mikrofon. Potem zgłasza się włoski spiker: „Papież udał się autem do Akademji”. Zdanie to jest powtórzone po francusku i angielsku.

Kiedy będzie tłumaczenie? Znowu zgłaszają się rozmaici speakerzy, zadawalają się krótkiem podaniem, że mowa papieża tyczyła pokoju i że papież wszystkim udzielił błogosławieństwa. Jest to znów przetłumaczone na języki: włoski, angielski, francuski, niemiecki, jeden z języków słowiańskich i hiszpański. I to znowu z uwagą, że tłumaczenie mowy znów później przyjdzie.

Wreszcie dowiadujemy się z Rzymu, że teraz nastąpi przetłumaczenie mowy papieża na wszystkie języki. Z mikrofonu dobywają się angielskie dzwonki, czekamy potem na Francuza i Niemca. Napróżno. Czekamy aż do kwadrans na 7-mą. Dowiadujemy się, że papież już ukończył mowę w Akademji, a następnie radjostacja wiedeńska podała krótki wyciąg z tych słów.

Gdy zabrzmiał głos Namiestnika Chrystusowego na falach eteru…, „Ilustrowany Kuryer Codzienny”, nr 46, Niedziela, 15 lutego 1931 r., s. 4.

Papież oświadczył po łacinie, że jest niezmiernie szczęśliwy, iż może posłużyć się cudownym wynalazkiem Marconiego. Zwrócił się do wszystkich ludzi słowem Pisma świętego: „Słysz o niebo co teraz powiem, słysz o ziemio słowa moich ust, słyszcie o ludzie wszyscy i nadstawcie uszu, ci wszyscy, którzy zamieszkujecie ten świat. Bądźcie zjednoczeni, wy bogaci i wy biedni! Słyszcie o wyspy i słyszcie wy wszystkie oddalone narody”.

Następnie zwrócił swe słowa do Boga: „Chwała Bogu w niebie i pokój ludziom dobrej woli na ziemi. Chwała Bogu, który użyczył ludziom takiej potęgi, że ich słowa prawdziwie sięgają krańców świata”. Wyraziwszy uczucie szczęścia, iż może być nazywany drogiem imienia ojca, zwrócił się on do synów i do tych wszystkich, których Bóg poruczył jego opiece. Zwrócił się następnie do wszystkich kardynałów, patrjarchów i wysokich przedstawicieli kościoła z prośbą, ażeby byli wierni, trwali stale przy swem zadaniu, ponieważ zostali powołani na pasterzy bożej trzody. Następnie wezwał duchowieństwo, aby swym przykładem i swemi modlitwami mnożyło dzieła Zbawiciela. Następnie pozdrowił papież misjonarzy, jako dzielnych żołnierzy Chrystusa i dodał im otuchy, aby wytrwali na swych misjach, mimo ucisku i trosk.

Papież wezwał następnie wszystkich, aby wytrwali w wierze i w dobroci serca. Skierował swe słowa do niewiernych i dysydentów, za których on codziennie się modli, ażeby ich oświecił. Rządzącym naczelnikom powiedział papież, iż mają władać ze sprawiedliwością i chrześcijańską miłością ku pożytkowi wiernych, a nie ku ich zgubie i powinni zawsze o tem myśleć, że przed Bogiem złożą rachunek. Poddanych zaś wezwał do posłuszeństwa, bogatych do chrześcijańskiej miłości, biednych do uczuciowości i dobroci, robotników do braterstwa, do przyjaznych związków, do wzajemnego wspierania się i do tego, ażeby ich żądania były sprawiedliwe. Pracodawcom przypomniał, aby nie odmawiali tego, co jest sprawiedliwe, aby nie zważali na korzyści poszczególnych, tylko na dobro wszystkich.

Ostatnim w tem wyliczeniu, ale pierwszym „w zamiarze i w miłości naszego serca”, powiedział papież: „Niech dojdą nasze słowa do tych, którzy cierpią w bólach, troskach i przeciwieństwach, a szczególnie do was, którzy z powodu wrogów Boga i ludzkiego społeczeństwa tego rodzaju cierpienia znosicie, podczas, gdy my ślemy za was nasze modły i udzielamy wam – o ile to w naszej możności – naszej pomocy… Polecamy wam zachowywać chrześcijańską miłość i błogosławimy was w imię Chrystusa, którego namiestnikiem jesteśmy. „Przyjdźcie wszyscy, którzy jesteście zmęczeni i smutni, a Ja was pokrzepię”. Wreszcie udzielamy „urbi et orbi” i wszystkim tym, którzy na świecie mieszkają, z serca naszego apostolskiego błogosławieństwa, co czynimy w imię Ojca, Syna i Ducha świętego. Amen”.

Portret papieża Piusa XI autorstwa wadowickiego artysty Józefa Jury, 1925 r.

Mowa papieża w Akademji miała już charakter więcej intymny i tyczyła samej radjostacji oraz osób, które przyczyniły się do jej zbudowania. Papież wyraził podziękowanie Marconiemu i jego współpracownikom i oświadczył, że „obecnie dzięki tym technicznym urządzeniom jeszcze silniej możemy myśleć o Bogu”.

Następnie udzielił obecnym swego błogosławieństwa. Nastąpiło przemówienie markiza Marconiego również wysłane w świat drogą radjową. W dalszym ciągu Ojciec święty nadał Marconiemu Wielki Krzyż Orderu Papieskiego i obdarzył go własnym portretem.

Na tem zakończyła się ta historyczna dla Kościoła uroczystość.

Podziel się:

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Share on print

// Inne artykuły

Publikacje za 2019

Pobierz w PDF download a PDF file Author: Marcin Witkowski Muzeum Miejskie w Wadowicach Town Museum in Wadowice ORCID: click here e-mail: wadoviana@wck.wadowice.pl Abstract: Publications for 2019 List